Przychodnia w Małkini - czy powinna być otwierana wcześniej?

Mieczysław Bubrzycki
Czytelniczka twierdzi, że pacjenci do przychodni w Małkini powinno być wpuszczani wcześniej

22 lutego otrzymaliśmy maila od czytelniczki:

- To skandal, że chorzy w Małkini Górnej, aby dostać się do lekarza w Przychodni MAK-MED, stoją w kolejce na dworze. Dlaczego kierownik tego ośrodka zdrowia nie współczuje chorym? Dlaczego pani, która sprząta, mimo że przychodzi wcześniej, nie ma prawa wpuścić chorych na korytarz lub do przedsionka? Jak tak można? Przecież jest sezon grypowy. Serce pęka, gdy widzę tych kaszlących, jak stoją i marzną.

Mimo, że do lekarza była długa kolejka zagrypionych pacjentów, kierownik przychodni dr Marek Kozłowski znalazł kilka minut na rozmowę z nami.

- To temat stary jak świat – powiedział nam. - Poczekalnia w naszej przychodni otwierana jest już o godzinie 6.00 rano, rejestracja rozpoczyna się o godz. 7.30, a lekarz zaczyna przyjmować pacjentów o godz. 8.00. Myślę, że to dogodne rozwiązanie dla pacjentów. Obecnie, z powodu dużej liczby zachorowań, pacjentów jest znacznie więcej, my też pracujemy znacznie intensywniej, ale czy naprawdę jest potrzeba, aby przychodzić do lekarza przed godziną 6.00?

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Tak to jest, ze jaśnie państwo Kozłowscy mają chorych w głębokim poważaniu .Oni są szczególną kastą jak niczym sedziowie . Nigdy nie szanowany pacjentów.

Dodaj ogłoszenie