Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Przeprawa pojedyncza, ale bardziej przyjazna

(z)
Jadąc w wakacje w kierunku Warszawy, możemy liczyć na nieznaczne ułatwienie podróży na moście na Narwi w Zegrzu pod Warszawą. W poniedziałek 16 czerwca został zamknięty służący kierowcom od pół wieku stary most, a otwarty został nowy, wybudowany w ciągu dwóch ostatnich lat.

Stary most był tak wąski, że z trudem mieściły się na nim dwa samochody osobowe, a o minięciu się dwóch ciężarówek czy autobusów nie było co marzyć. Dlatego w Zegrzu na drodze krajowej nr 61 zawsze tworzyły się korki, a w weekendy samochody stały w kolejce od Jabłonny z jednej strony, zaś od Serocka z drugiej.
Otwarcie nowego mostu tylko częściowo ulżyło kierowcom. Wraz z otwarciem nowej przeprawy została zamknięta stara. Całość wraz z dojazdami do mostu kosztowała 50 mln zł. Ruch odbywa się wprawdzie po nowym moście o ośmiometrowej szerokości jezdni, ale wciąż jest to tylko jedna nitka.
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, w październiku przyszłego roku zostanie otwarty drugi most w Zegrzu. Wówczas południowym mostem będą jechać samochody w kierunku Ostrołęki, a północnym w kierunku Warszawy.
Na razie obydwa mosty wiszą nad Narwią wpadającą do Zalewu Zegrzyńskiego. Kto chciałby uwiecznić na zdjęciu starą przeprawę, przez lata przysparzającą wielu wrażeń kierowcom podróżującym na trasie Ostrołęka - Warszawa, powinien się pospieszyć. Stary, charakterystyczny most postoi jeszcze najwyżej miesiąc. Potem zostanie wyburzony i po półtora roku będzie można przejechać nową przeprawą.
Zakończenie inwestycji w Zegrzu jest bardzo ważne z punktu widzenia płynności ruchu z Warszawy na Mazury. W weekendowym szczycie według Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad jeździ tędy około pięciu tysięcy samochodów na godzinę, czyli półtora samochodu na sekundę (!).
Most w Zegrzu oddano wreszcie do użytku, choć była to budowa wywołująca wyjątkowe zniecierpliwienie kierowców. Termin oddania do użytku nowej przeprawy przesuwano czterokrotnie. Budowa trwała dwa lata. Miała się zakończyć w czerwcu 2002 roku, przed wakacjami. Wykonawca jednak nie wyrobił się w terminie. Obiecywał, że skończy w listopadzie, ale również nie dotrzymał słowa. Przełożył termin na styczeń tego roku, ale tu na przeszkodzie stanęła ostra i długa zima.
Co takiego działo się na budowie, że opóźnienia potrwały rok? Wykonawca podaje jako powód zaszłości historyczne. W miejscu przeprawy przez Narew w Zegrzu przez kilka ostatnich wieków budowano wiele mostów. Z powodu powstań, wojen i innych dziejowych zakrętów, mosty w Zegrzu były zawsze burzone. W powojennym pięćdziesięcioleciu, podróżni przejeżdżający przez most w Zegrzu mieli okazję obserwować filary i wieżycki starego, przedwojennego mostu, w miejscu którego ciągnie się obecnie nowa przeprawa. Ekipy budujące obecny most przez Zegrze natrafiły pod wodą na mnóstwo pozostałości. Pracochłonne okazało się zwłaszcza oczyszczanie dna.
Jest nadzieja, że przy wymianie starego mostu na nową nitkę nie będzie aż takich utrudnień. Fragment zalewu pod tym mostem jest akurat dość dobrze zbadany.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki