Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Powyborcze boje w Łysych

Jacek Pawłowski
Ostry konflikt samorządowy w Łysych. Rywal obecnego wójta z ostatnich wyborów twierdzi, że wójt kupował głosy płacąc zasiłkami z pomocy społecznej. Sprawa najprawdopodobniej znajdzie finał w sądzie.

W ubiegłorocznych wyborach samorządowych wójt gminy Łyse został wyłoniony w drugiej turze. O fotel rywalizował dotychczasowy wójt Wiesław Kowalikowski oraz radny powiatowy Władysław Talkowski. Drugą turę wygrał Wiesław Kowalikowski uzyskując 1796 głosów, czyli równo o tysiąc więcej niż rywal.
Walka o stanowisko wójta była w gminie Łyse bardzo zacięta. Po ogłoszeniu nieoficjalnych wyników drugiej tury, wójt Kowalikowski w rozmowie z TO przyznał, że czuje się zmęczony.
- W tej chwili czuję wielką ulgę po tej brudnej kampanii wyborczej, którą prowadzili moi adwersarze. Nie zniżyłem się do ich poziomu, prowadziłem kampanię stonowaną, spokojną i rzeczową. Naprawdę cieszę się z tego, że społeczeństwo to doceniło - mówił nam pięć miesięcy temu. Walka wyborcza w gminie Łyse trwa jednak nadal.

Wolny wniosek Talkowskiego

Na jednej z ostatnich sesji Rady Gminy Władysław Talkowski w wolnych wnioskach (tylko w tym punkcie bez zezwolenia radnych mogą zabierać głos osoby spoza rady) zarzucił wójtowi Kowalikowskiemu, że podległy mu Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej wypłacał zasiłki pod warunkiem, że otrzymujący pieniądze będą głosować na dotychczasowego wójta, a poza tym namówią do tego swoje rodziny i znajomych.
Władysław Talkowski na poparcie swoich zarzutów ma trzy pisemne oświadczenia mieszkanek Dud Puszczańskich koło Zalasa, które twierdzą, że w październiku 2002 roku GOPS w Łysych wypłacił im zasiłki od 150 do 200 zł w zamian za poparcie w wyborach Wiesława Kowalikowskiego. We wszystkich trzech oświadczeniach, pisanych według tego samego schematu, mieszkanki gminy piszą, że posłużono się nimi w kampanii wyborczej wójta Kowalikowskiego.
Władysław Talkowski twierdzi, że problem jest szerszy niż trzy podpisane oświadczenia, którymi dysponuje.
- Ja takich oświadczeń mogę mieć trzydzieści, tylko nie mam czasu ich zbierać - zapewnia.
Nawet gdyby Władysław Talkowski zebrał trzydzieści oświadczeń, to i tak na tej podstawie trudno podważyć wynik wyborów wójtowskich w gminie Łyse, skoro wójt Kowalikowski wygrał miażdżącą przewagą głosów.
- Tak, ale nie chodzi tylko o wynik wyborów, ale i o to czy przebiegały zgodnie z prawem. Moim zdaniem doszło tu do poważnego złamania prawa - argumentuje Talkowski. Zapewnia jednocześnie, że jego działania nie są odwetem przegranego kandydata na wójta wobec zwycięzcy wyborów.
Jednak wójt Wiesław Kowalikowski właśnie tak postrzega działania adwersarza. Nie mówi o tym bezpośrednio, ale na wprost zadane pytanie odpowiada: - Nie chciałem tego mówić pierwszy, ale chyba niektórzy ludzie nie mogą się pogodzić z porażką i chwytają się różnych metod odwetu.

Zasiłki do kolegium

Sprawa domniemanego wykorzystywania pieniędzy pomocy społecznej do wyborczych celów wójta Kowalikowskiego przybrała również urzędowy wymiar, nie tylko polityczny. Elżbieta Bastek, której w tej kadencji samorządu opieka społeczna odmówiła zasiłku, poskarżyła się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Ostrołęce. SKO zażądało wyjaśnień od Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Łysych. W pisemnym wyjaśnieniu udzielonym 14 marca kierownik GOPS Janina Nicewicz wyjaśniła, że wypłata większej niż zwykle liczby zasiłków w październiku ubiegłego roku nie miała związku z wyborami na wójta tylko z faktem spłynięcia do gminy pieniędzy od wojewody. "Wyjaśniam, że tę ČłapówkęÇ dał nie kandydat na wójta gminy Łyse, a Pan Wojewoda Mazowiecki i nie ze środków gminy, a ze środków budżetowych państwa. Przyznawanie świadczeń w formie zasiłków okresowych rozpoczęliśmy dopiero z końcem września i nie dlatego, że zbliżały się wybory, a dlatego, że Pan Wojewoda w tym czasie uruchomił swoje środki i pozwoli zrealizować je w formie zasiłków okresowych" - pisze kierowniczka GOPS w Łysych.
To samo o terminie wypłaty zasiłków mówi wójt Kowalikowski.
- Ktoś tu sobie skojarzył na swoją korzyść zbieżność terminów. Zarówno opieka społeczna, jak i w ogóle pokaźna część wydatków gminy zależy od terminowości przelewów od wojewody - mówi Kowalikowski.
Radny Talkowski skarży się z kolei, że jego wystąpienie na sesji Rady Gminy 27 marca do dziś pozostało bez echa.
- Lada dzień zawiadomię o sprawie prokuraturę - zapowiada Talkowski.

Etatowy zniesławiacz?

Przewodniczący Rady Gminy Bogusław Kiernozek (PSL) opowiada się za tym, żeby wójt oskarżył Władysława Talkowskiego o zniesławienie.
- Dziwię się, że do tej pory wójt tego nie uczynił. Ktoś wreszcie powinien zrobić porządek z tymi ludźmi, którzy bezpodstawnie oskarżają innych i nie ponoszą za to odpowiedzialności - powiedział nam Kiernozek.
Władysław Talkowski został już raz skazany przez sąd za słowną utarczkę podczas sesji Rady Gminy z sąsiadką, w której poniosły go nerwy. O sprawie pisaliśmy w 77/2002 numerze TO. Termin uprawomocnienia się wyroku już minął. Formalnie jednak wyrok nie jest prawomocny, bo skazany zarzucił sądowi uchybienia proceduralne.
Wójt nie wyklucza, że sprawę oskarżenia go o kupowanie głosów za pieniądze dla potrzebujących również odda do sądu.
- Nie chodzi o mnie - mówi Kowalikowski - bo piastując funkcję publiczną trzeba się nauczyć odporności na różne oskarżenia i epitety, ale tu została oszkalowana opieka społeczna w Łysych. Te panie, które z oddaniem pracują na rzecz potrzebujących. Pracują w ciągłym stresie, bo pieniędzy cały czas jest kilkanaście razy mniej niż wynikałoby to z potrzeb.
Konflikt w gminie Łyse trwa. Z jednej strony trudno oprzeć się wrażeniu, że jest to ambicjonalna rozgrywka przegranego kandydata na wójta z wygranym. Z drugiej zaś trzeba mieć na uwadze, że popieranego przez PSL wójta atakuje działacz Samoobrony. Niewykluczone zatem, że w miarę upływu czasu wewnątrzgminny spór z Łysych zacznie nabierać politycznych rumieńców. Tym bardziej, że czekają nas przedterminowe wybory parlamentarne, Władysław Talkowski zapowiada ujawnianie kolejnych rewelacji, a wójt i jego otoczenie nie zamierzają pozostawać dłużni.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki