Postawili na nogi służby! Było podejrzenie, że zaginęli nad wodą. 3.08.2020

Piotr Ossowski
Piotr Ossowski
Dwoje młodych ludzi podczas imprezy nad zalewem w Wykrocie poszło się wykąpać. Ich znajomi rozpoczęli poszukiwania. W końcu – zakładając, że mogło wydarzyć się najgorsze – zawiadomili policję.

- Zgłoszenie, które postawiło na nogi policjantów z Myszyńca i Kadzidła okazało się bezmyślnością młodych ludzi. Poprzez ich nieodpowiedzialne zachowanie policjanci zostali zaangażowani do działań poszukiwawczych – informuje Tomasz Żerański – rzecznik prasowy ostrołęckiej policji.

I relacjonuje dokładnie całe zdarzenie.

- W poniedziałek 3 sierpnia, rano, dyżurny ostrołęckich policjantów otrzymał niepokojące zgłoszenie. Według osoby zgłaszającej w miejscowości Wykrot w nocy trwała impreza zakrapiana alkoholem, w której uczestniczyły młode osoby. Około godziny 2.00 w nocy ,dwójka z nich postanowiła się ochłodzić. Osoby po spożyciu alkoholu wskoczyły do wody, natomiast pozostałe osoby poszły do auta, kierowca auta był trzeźwy.

Po kilkunastu minutach znajomi pary zaczęli się martwić i rozpoczęli poszukiwania nad zalewem. Bezskutecznie. Na brzegu znaleźli bieliznę 24-letniego mieszkańca powiatu ostrołęckiego. I żadnego śladu po jego 18-letniej partnerce.

- Zaniepokojeni całą sytuacją dalej prowadzili poszukiwania, tym razem postanowili sprawdzić drogę powrotną do domu. W pewnym momencie jadąc autem zauważyli 18-latkę. Jednak z uwagi na duże spożycie przez nią alkoholu młoda dziewczyna nie była w stanie odpowiedzieć na pytanie, gdzie jest jej partner – relacjonuje rzecznik Żerański.

W końcu powiadomiono rodzinę 24-latka. I dalej na własną rękę prowadzono poszukiwania.

- Po kilkugodzinnych postanowiono poinformować o sytuacji dyżurnego ostrołęckich policjantów, który natychmiast wysłał na miejsce policjantów z Myszyńca i Kadzidła. Mundurowi rozpoczęli poszukiwania za zaginionym, sprawdzali dokładnie teren, w którym ostatni raz był widziany – relacjonuje Tomasz Żerański.

W końcu 24-latek się odnalazł. Okazało się, że po wyjściu z wody spotkał na pomoście znajomych, z którymi pojechał do miejscowości oddalonej ok. 20 km od domu!

Apelujemy o rozsądek! My jako policjanci chcemy być tam, gdzie jesteśmy naprawdę potrzebni, a poprzez tak beztroskie zachowanie służby mogą nie zdążyć z pomocą do osób, którzy jej naprawdę będą potrzebowali

– komentuje całą sytuację rzecznik Żerański.

Zobacz inne materiały

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie