MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Poseł złożył pozew

(bmf)
Poseł Stanisław Kurpiewski pozwał do sądu autorów tekstu "Inkubator wyłudzeń"
Poseł Stanisław Kurpiewski pozwał do sądu autorów tekstu "Inkubator wyłudzeń" Ilustracja S. Leszczyńska
Poseł Stanisław Kurpiewski w czwartek 17 lipca wniósł do Sądu Okręgowego w Ostrołęce pozew przeciw wydawcy "Newsweeka" oraz autorom tekstu "Inkubator wyłudzeń".

". Poseł domaga się publikacji oświadczenia w którym zostanie przeproszony za "zamieszczenie nieprawdziwych danych dotyczących jego związku z Ostrołęckim Ruchem Wspierania Przedsiębiorczości oraz naruszenia jego dobrego imienia" a także zasądzenia 10 tys. zł na rzecz TPD i takiej samej kwoty na rzecz PCK w Ostrołęce. W ubiegły poniedziałek ukazał się w "Newsweeku" tekst o śledztwie dotyczącym Ostrołęckiego Ruchu Wspierania Przedsiębiorczości. Przypomnijmy, że śledztwo w sprawie ORWP trwa od lutego ubiegłego roku. Pierwszy tekst o śledztwie ukazał się na łamach "Tygodnika Ostrołęckiego" w maju 2002 roku ("Imperium bezrobotnych" TO nr 41/2002). Początkowo ostrołęcka, a obecnie płocka prokuratura bada czy stowarzyszenie ORWP prawidłowo wydawało publiczne pieniądze przeznaczone na szkolenia i aktywizację bezrobotnych oraz na preferencyjne pożyczki dla przedsiębiorców na tworzenie miejsc pracy. Jesienią ubiegłego roku trzy osoby zostały aresztowane, w tym dwie z zarządu ORWP, po kilku tygodniach zwolniono je za poręczeniem majątkowym. Na początku lipca tego roku Prokuratura Okręgowa w Płocku wyodrębniła kolejny wątek w śledztwie, dotyczący szkoleń dla przedsiębiorców. Szkolenia były refundowane przez Ministerstwo Pracy. - W toku śledztwa ustaliliśmy, że co najmniej część szkoleń dla przedsiębiorców była fikcją. Miały one służyć wyciągnięciu pieniędzy z ministerstwa - poinformował nas 4 lipca prokurator Lech Dąbrowski rzecznik, Prokuratury Okręgowej w Płocku. Prokurator Dąbrowski, na pytanie czy w śledztwie jest wątek posła Stanisława Kurpiewskiego odpowiedział, że na dzień dzisiejszy (18 lipca - przyp. red.) nie ma podstaw do przedstawienia zarzutów posłowi. Zarzuty zostały postawione 20 osobom. Pytany o nazwiska prokurator, stanowczo odmówił udzielania informacji. Również nie dowiedzieliśmy się, kiedy można spodziewać się zakończenia śledztwa, trwają bowiem prace biegłych z zakresu księgowości, przesłuchania i naprawdę trudno określić, kiedy materiały będą gotowe - twierdzi prokurator. Natomiast informacje zawarte w tekście opublikowanym w "Newsweeku", jak powiedział nam rzecznik Dąbrowski, nie pochodzą z prokuratury w Płocku: - Pytano mnie tylko czy poseł Kurpiewski ma przedstawiony zarzut - powiedział nam prokurator.

Za prasę na partyjnym dywaniku

W październiku zeszłego roku poseł Kurpiewski z powodu publikacji prasowych dotyczących ORWP stawał przed sądem partyjnym SLD. Sąd partyjny postanowił przekazać sprawę do Krajowej Komisji Etyki SLD. "Nie" w artykule pt. "W Ostrołęce ostro ciągną" zarzuciło posłowi Kurpiewskiemu i jego żonie branie pożyczek z ORWP, podczas gdy ten fundusz pożyczkowy był przeznaczony przede wszystkim dla bezrobotnych na rozwinięcie działalności gospodarczej. "Nie" zarzucało posłowi również, że stosuje na swoim terenie dyktatorskie metody rządzenia. Komisja stwierdziła, że nie ma dowodów naruszenia przez posła Kurpiewskiego Karty Zasad Etycznych SLD, a prof. Maria Szyszkowska, przewodnicząca komisji w uzasadnieniu napisała, że "komisja nie potwierdziła prawdziwości zarzutów wykorzystywania swojej pozycji społecznej przez posła do pozyskiwania jakichkolwiek korzyści". W poniedziałek 14 lipca w dniu ukazania się "Newsweeka" z tekstem "Inkubator wyłudzeń" poseł Prawa i Sprawiedliwości Tadeusz Cymański oświadczył, że skieruje sprawę posła Kurpiewskiego do sejmowej Komisji Etyki. - Skierujemy sprawę posła Kurpiewskiego do Komisji Etyki w przyszłym tygodniu po wtorkowym spotkaniu klubu parlamentanego PiS - powiedział nam poseł Cymański w piątek 18 lipca. - Uważam, że poseł który nie ma dystansu, który w taki sposób jak to zostało napisane w "Newsweeku" komentuje np. fakt fikcyjnych egzaminów: "egzaminu nie było, ale fachowcy, którzy prowadzili zajęcia, sami ocenili uczestników" powinien stanąć przed komisją. Sprawa dotyczy przecież bezrobocia a więc najbardziej bolesnego w naszym państwie problemu. Zresztą jeszcze ważniejsze uważam jest przyjrzenie się, jak wyglądają szkolenia dla bezrobotnych i ich efektywność, jak wydawane są na nie publiczne pieniądze. Na ile jest to sposób na przemiał pieniędzy. Ten problem chcę postawić na sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny - dodał poseł Cymański. O oświadczenie w sprawie publikacji w "Newsweeku" poprosił posła Kurpiewskiego rzecznik dyscypliny SLD Włodzimierz Nieporęt. - Oczekuję na oświadczenie posła i wyniki śledztwa - powiedział nam 16 lipca Włodzimierz Nieporęt. - W tej chwili nie mam żadnych powodów, żeby nie wierzyć posłowi Kurpiewskiemu, zwłaszcza że jego sprawę niedawno rozpatrywał sąd partyjny SLD. Sam poseł w uzasadnieniu pozwu napisał: "nie brałem żadnej pożyczki w 2001 roku. Nigdy też nie pożyczyłem kwoty 300 tys. zł. Nawet łączna wysokość zaciągniętych przeze mnie w ORWP pożyczek nie przekroczyła tej kwoty. (...) Prawdą jest, że byłem przedsiębiorcą. Moja firma faktycznie zajmowała się m.in. organizacją szkoleń. Prowadzenie działalności gospodarczej zakończyłem w 2000 roku, jeszcze przed ustaleniem list kandydatów do Sejmu. W okresie organizowania szkoleń nie byłem posłem. (...) Organizację szkoleń m.in. w Ostrowi zlecałem lokalnym organizacjom przedsiębiorców. Nie mogę odpowiadać za ich działania. Nawet, jeżeli odbyło się - opisane w artykule - spotkanie w motelu Mazowiecki, to z pewnością nikt nie nakłaniał na nim do głosowania na mnie, gdyż w tym czasie nie byłem nawet kandydatem na posła". O dalszym biegu sprawy poseł kontra "Newsweek" będziemy informować.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki