MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Poseł Żaneta Cwalina Śliwowska o pracy w Sejmie oraz o wyzwaniach przed jakimi stoi nasz region

Beata Dzwonkowska
Beata Dzwonkowska
Beata Dzwonkowska
O pracy posła, pierwszych chwilach na mównicy sejmowej, planach na trwającą kadencję oraz problemach i wyzwaniach, przed jakimi stoi nasz region rozmawiamy z Żanetą Cwaliną-Śliwowską, posłanką na Sejm RP z Polska 2050 Szymona Hołowni.

Z wykształcenia jest pani pedagogiem społecznym, menadżerem kultury, przez lata prowadziła pani działalność związaną z tańcem. Jak to się stało, że skierowała pani swoje kroki zawodowe w stronę polityki?

Zaczęło się w czasie pandemii. Nie podobało mi się to, co widzę na ekranach telewizora, to, co robili wówczas rządzący politycy. Dlatego zaczęłam oglądać w internecie innych, w tym Szymona Hołownię. Trwała kampania przed wyborami prezydenckimi. Podobało mi się to, co mówi. Zadzwoniłam do sztabu i zaproponowałam swoją pomoc. Po nawiązaniu kontaktu ze sztabem postanowiłam zorganizować spotkanie w Ostrołęce w ramach kampanii prezydenckiej. Zorganizowaliśmy spotkanie na bardzo dobrym poziomie. Potem zostałam poproszona o dołączenie do ekipy, która organizuje spotkania na Podlasiu. W taki sposób znalazłam się w sztabie, nastepnie pracowałam w biurze na Nowym Świecie. Po wyborach prezydenckich, w których nasz kandydat nie zakwalifikował się do drugiej rundy, ale zrobił dobry wynik stwierdziliśmy, że szkoda po prostu zmarnować to, co do tej pory zbudowaliśmy. Postanowiliśmy założyć najpierw stowarzyszenie Polska 2050, a potem partię.

A jak najbliżsi zareagowali, że Pani poszła w kierunku polityki?

Zupełnie naturalnie. Już wcześniej zaczęłam się angażować w mniejsze projekty, potem coraz większe. Myślę, że dla nich nie było to zaskoczeniem, czego nie mogę powiedzieć o znajomych. Szczególnie mam na myśli tych znajomych, którzy znali mnie z innych aktywności i dziwili się, że chce iść do polityki. Powtarzali bardzo często, że polityka to jest coś nieczystego, coś, gdzie tylko można stracić, nie zyskać. Sytuacja w kraju była jednak taka, że stwierdziłam, że jak ktoś czegoś nie zrobi to będziemy się po prostu mierzyć z kolejnymi latami rządzenia Prawa i Sprawiedliwości i z kolejnymi latami, gdzie po prostu czujemy się jako obywatele poniżani. Postanowiłam działać.

Po wygraniu przez Panią wyborów parlamentarnych została pani posłanką na Sejm. Czy tak sobie pani wyobrażała politykę? Często zabiera Pani głos na mównicy sejmowej, jak radzi sobie Pani z tremą?

Wyobrażałam sobie to zupełnie w inny sposób i myślę, że każdy, kto obserwuje tę „dużą politykę” na ekranie telewizora, ma zupełnie inne wrażenie niż to, jak ona rzeczywiście wygląda. Ja już wcześniej jeździłam do Sejmu, bo pracowałam razem z naszymi politykami, więc można powiedzieć, że znałam już troszeczkę wcześniej to miejsce, ale wejście tam jako poseł rzeczywiście robiło wrażenie. Czułam dumę w sercu, że znalazłam się w tym miejscu i mogę reprezentować mieszkańców okręgu. Zabierając głos na mównicy sejmowej zawsze jestem przygotowana i mam ze sobą swoje notatki, aby w razie tremy móc do nich zajrzeć. Jednak po kilku wystąpieniach są one mi mniej potrzebne i częściej reaguję na głosy i komentarze wykrzykiwane przez innych polityków podczas wystąpień. Będąc Kurpianka nie byłabym sobą, jakbym się nie odcięła. Wygląda więc na to, że czuję się coraz swobodniej i tą pierwszą tremę mam już za sobą. Zresztą ja lubię mówić, pracowałam jako konferansjer, jako prezes stowarzyszenia, występy przed publicznością nie są mi więc obce, dobrze się czuję na mównicy.

Jak wygląda praca posła RP?

Bardzo szybko po tym pierwszym wrażeniu trzeba było przejść do rzeczywistości i działać szybko, wielotorowo. Ustawy, które są procedowane w Sejmie dotyczą wszystkich obszarów życia, trzeba więc stale nabywać nową wiedzę. W pierwszych miesiącach sprawowania swojego mandatu bardzo dużo czytałam, bardzo dużo też dzwoniłam do znajomych, którzy pracują na uczelniach i pytałam o opinie z różnych dziedzin. Mój krąg znajomych się bardzo poszerzył, ponieważ znajomi polecali mi kolejnych znajomych, którzy są ekspertami w danych tematach i rzeczywiście wypracowałam sobie dosyć szeroki krąg takich ekspertów, z którymi mogę się konsultować. My również mamy w swoim ruchu taką komórkę, która nazywa się strategię 2050, gdzie mamy ekspertów właśnie z różnych dziedzin, którzy pracują nad naszym programem, którzy też reagują na bieżącą politykę. W ciągu tych kilku miesięcy przeżyłam duży skok dotyczący poszerzania horyzontów, nabywania wiedzy. W niektórych aspektach nawet zmieniłam swoje poglądy.

Biorąc udział w wyborach parlamentarnych, miała pani zapewne jakieś plany i pomysły do realizacji jako posłanka. Czy plany te Pani zweryfikowała czy nadal są jakieś tematy bliskie pani sercu, które chce Pani zrealizować?

Jako mikroprzedsiębiorca i córka mikroprzedsiębiorców chciałam w pierwszej kolejności poprawić sytuację małego biznesu, dlatego bardzo bliska jest mi teraz postulowana ustawa o obniżenie składki zdrowotnej dla przedsiębiorców. Uważam, że państwo zbyt mocno tę grupę społeczną obciąża różnymi daninami na poczet innych grup społecznych. Drugim tematem była sytuacja kobiet. Sama brałam udział w strajkach kobiet, maszerowałam ulicami Ostrołęki. Dlatego też zależało mi na tym, żeby być między innymi członkiem komisji nadzwyczajnej dotyczącej procedowania ustaw dotyczących legalizacji przerywania ciąży. Kolejnym tematem mi bliskim, czym bezpośrednio zajmuję się zawodowo, jest sport i kultura. Moim zamiarem jest zmienić sytuację dzieci i młodzieży, którzy poświęcają się sportowi czy innej działalności artystycznej czy kulturalnej, żeby miały większe możliwości rozwoju w danej dziedzinie i żeby takim organizacjom jaką ja prowadziłam przez 10 lat, czyli organizacjom pozarządowym, było dużo łatwiej. No i takim tematem, który wyszedł właściwie już po objęciu przeze mnie mandatu było założenie w Sejmie zespołu do spraw nieswoistych chorób jelit. Sama od wielu lat choruje. Wraz z kilkoma innymi posłami stwierdziliśmy, że dobrze by było założyć taki zespół i coś zmienić w sytuacji pacjentów. W ramach działalności tego zespołu udało się wprowadzić nowocześniejsze leki, które do tej pory nie były dostępne w Polsce. Pracujemy też nad poprawą dostępności do toalet za pomocą specjalnej karty, którą chory pacjent mógłby otrzymać i która by uprawniała go do korzystania z toalety w miejscach publicznych właściwie wszędzie, gdzie po prostu będzie taka potrzeba. Kolejną aktywnością, do której przykładam bardzo dużą wagę jako posłanka, jest sport, którym się zajmowałam wcześniej. Jestem przewodniczącą komisji do spraw sportów nieolimpijskich i infrastruktury sportowej. Staramy się podwyższyć rangę sportów nieolimpijskich z racji tego, że są to bardzo popularne sporty wśród dzieci i młodzieży, a chcemy walczyć z niesprawnością z otyłością. Ważne jest, aby związki sportowe działające w sportach nieolimpijskich miały szanse na uzyskanie większych środków na dofinansowanie działalności i szkolenia sportowego. Jeżeli chodzi o infrastrukturę sportową, to postulujemy cały czas o to, żeby ministerstwo bardziej zwróciło uwagę na te obiekty, które już istnieją i wymagają remontów lub też rozbudowy, niż na te, które są budowane. W Polsce mamy ten problem, że dużo budujemy, a później jest problem z remontami i utrzymaniem tych obiektów. Wszystkie koszty utrzymania są przerzucane na stronę samorządową.

Kandydowała Pani z okręgu siedleckiego. Jakie widzi Pani potrzeby mieszkańców tego regionu?

Ten okręg jest bardzo duży i jest bardzo różny. Inne potrzeby są na północy, inne potrzeby są na południu, natomiast jest jedna potrzeba- taka, która uwidacznia się w całym okręgu- to jest infrastruktura komunikacyjna, czyli drogi, mosty, linie kolejowe. Mamy też duży problem z gazyfikacją, z wodociągami. Są jeszcze duże białe plamy na całym okręgu, które takiej infrastruktury nie posiadają. Dużą przyszłość widzę także w produkcji taniej energii. Do atomu troszeczkę nam jeszcze brakuje z racji tego, że trzeba wykonać dodatkowe prace i wprowadzić poprawki po poprzedniej ekipie rządzącej, więc będziemy stawiali na chwilę obecną na te źródła energii i ciepła, które można budować lokalnie, jak na przykład biogazownie, farmy fotowoltaiczne czy farmy wiatrowe. To dążenie do takiego rozproszenia i lokalnego spojrzenia na energetykę jest jednym z naszych postulatów. Nawet w przypadku zagrożenia wojennego zniszczenie jednej dużej elektrowni jest bardzo łatwe, natomiast zniszczenie kilkuset elektrowni wiatrowych, biogazowych, wodnych czy fotowoltaicznych jest dużo trudniejsze, więc jest to też bardziej bezpieczne rozwiązanie właśnie pod kątem ewentualnego przyszłego konfliktu.

Prowadzi Pani biuro poselskie w Ostrołęce przy ul. Bartosza Głowackiego 30. Z jakimi problemami przychodzą mieszkańcy?

W każdy poniedziałek w godzinach od 10.00 do 14.00 pełnię dyżur w biurze poselskim i rzeczywiście te godziny poniedziałkowe są bardzo wypełnione. Te sprawy, które możemy załatwić w biurze bez mojego udziału, są załatwiane na bieżąco. Czasami jest to pomoc w wypełnieniu wniosku czy inne drobne sprawy. Natomiast osoby, które spotykają się ze mną,przychodzą z różnymi sprawami, począwszy od organizacji akcji charytatywnych, aż po sprawy typowo prawne, dotyczące na przykład rent i emerytur, podziału działek czy też planów zagospodarowania gmin. Pomagam, jeżeli jest taka możliwość lub kieruję do innego urzędu czy instytucji, która może pomóc. Są też sprawy dotyczące nierównego traktowania, między innymi kobiet, sprawy dotyczące zabytków.

Czy chciałaby Pani przekazać coś mieszkańcom Ostrołęki i powiatu?

Chciałabym zaapelować o to, żeby nie lekceważyli wyborów do Europarlamentu, gdyż to będą wybory, które będą pośrednio decydowały o naszym bezpieczeństwie. Jeżeli nie pójdziemy do wyborów to mogą je wygrać eurosceptycy, którzy będą robić wszystko, aby wyprowadzić nas z Unii, co osłabi nasza pozycję. Jestem zwolenniczką silnej Polski pozostającej w strukturach Unii Europejskiej i Sojuszu Północnoatlantyckiego. Uważam, że procesy jednoczenia państw w większe struktury nie muszą oznaczać utraty ich indywidualnej kultury i tradycji.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki