Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Poseł szuka żwiru

Jacek Pawłowski
Poseł szukał kamieni i mierzył największe okazy
Poseł szukał kamieni i mierzył największe okazy J. Pawłowski
Poseł Stanisław Kurpiewski niestrudzenie próbuje podważyć najefektowniejszy dowód w śledztwie dotyczącym myszynieckiej afery drogowej. W ubiegłą sobotę 25 września zorganizował wizję lokalną na nieistniejącym fragmencie drogi Zalesie - Lipniak.

Prokuratura Rejonowa w Ostrołęce w akcie oskarżenia skierowanym do sądu twierdzi, że nigdy tam drogi nie było, a przedsiębiorca z Myszyńca wziął za nią pieniądze od gminy. Poseł Kurpiewski uważa natomiast, że droga tam była, tylko rolnik niezadowolony, że gmina nie zapłaciła mu za grunt oddany pod drogę zaorał żwirówkę i zasiał na niej trawę. Stanisław Kurpiewski toczy osobistą wojnę z dwoma oficerami ostrołęckiej policji: komendantem miejskim Mirosławem Dąbkowskim i szefem pionu ds. przestępczości gospodarczej Januszem Pawelczykiem. Kilkakrotnie wysyłał na nich skargi do przełożonych. W publicznych wystąpieniach zarzuca im stronniczość. Stanisław Kurpiewski w śledztwie dotyczącym Ostrołęckiego Ruchu Wspierania Przedsiębiorczości ma postawiony zarzut wyłudzenia 125 tys. zł z Polskiej Fundacji Rozwoju Małych i Średnich Przedsiębiorstw. Według Kurpiewskiego nie byłoby afery ORWP, gdyby nie stronnicze działania ww. policjantów. Wizję lokalną dotyczącą drogi Zalesie - Lipniak poseł również zorganizował po to, by podważyć ustalenia śledztwa przeprowadzonego przez ostrołęcką policję. Przypomnijmy, według opinii biegłego, 275 metrów drogi żwirowej Zalesie - Lipniak nigdy nie wybudowano, a wykonawca wziął za budowę pieniądze. Biegły stwierdził, że tam, gdzie powinna być droga, nie ma nawet śladów jej budowy. Tymczasem poseł podważa opinię biegłego. Uważa, że są widoczne ślady po zaoranej drodze. W czasie sobotniej wizji lokalnej poseł pokazywał obserwatorom ślady żwiru na łące i kazał im zbierać kamienie i rzucać je na jedną gromadkę. Zdaniem posła obecność kamieni i śladów żwiru świadczy, że ten odcinek drogi na pewno był budowany. Poseł zastrzegł, że nie ocenia całego śledztwa dotyczącego budowy dróg w gminie Myszyniec, zajmuje się tylko sprawą drogi-widma. Na akcję zorganizowaną przez posła przybyło około 80 osób. W tym m.in. radni miejscy Ostrołęki z SLD Bożena Napiórkowska i Lech Wołczuk, opozycyjni radni Mariusz Popielarz i Krzysztof Majkowski, radny powiatowy z Prawicowego Bloku Samorządowego Andrzej Olk. radni Myszyńca Stanisław Ceberek i Stanisław Jachimczyk, były pracownik Urzędu Gminy Wiesław Kołodziejczyk. Część widzów obecnych na spotkaniu z posłem próbowała spierać się z Kurpiewskim. Dowodzili, że ślady, które wskazuje poseł to nie żwir tylko piach, a tyle kamieni ile zebrano można przynieść w koszyku. Poseł mówi, że nie zabiera głosu w sprawie czy droga została wykonana prawidłowo, mówi tylko, że pokazuje ślady po budowie, których nie zauważył biegły powołany przez ostrołęcką prokuraturę. Dwa dni przed akcją zorganizowaną przez posła odbyło się posiedzenie sądu w sprawie myszynieckiej afery drogowej. Wciąż nie wiadomo kiedy prokurator odczyta akt oskarżenia przeciwko 19 osobom oskarżonym w tej sprawie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki