Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Policja sprawdzi osiedlowe wybory

(jp)
Nieprawidłowości w wyborach do rad osiedli w Ostrołęce ciąg dalszy. Prokuratura z urzędu zajęła się sprawą, a specjalna komisja Rady Miejskiej stwierdza, że nieprawidłowości nie mogły mieć wpływu na wyniki wyborów. Przewodniczący zarządu osiedla Dzieci Polskich odzyskał wstrzymaną dietę.

Przypomnijmy, część wyborców twierdzi, że wybory do Rady Osiedla Dzieci Polskich były nielegalne, bo uczestniczyły w nich osoby nieuprawnione do głosowania, czyli nie mieszkające na osiedlu. W dyskusji nad prawidłowością wyborów radna miejska Agnieszka Bałazy stwierdziła, że również na innych osiedlach głosowały osoby nie będące na nich zameldowane. Okazało się też, że istnieją dwie listy obecności - na jednej jest 56, a na drugiej 61 nazwisk. Pojawiły się domniemania, że któraś lista mogła zostać sfałszowana.
O sprawie pisaliśmy w numerze 17 TO. Numer ten ukazał się w kioskach tuż przed długim majowym weekendem. Zaraz po weekendzie okazało się, że po naszych informacjach sprawą nieprawidłowości w wyborach zainteresowała się prokuratura.
- W dniu dzisiejszym prokurator rejonowy w Ostrołęce poinformował mnie, że w związku z publikacją w "Tygodniku Ostrołęckim" pt. "Osiedlowe swary" polecił policji sprawdzenie dokumentów dotyczących wyborów do rad osiedli - powiedział nam w poniedziałek 5 maja prokurator okręgowy Adam Kolbus.
Jeżeli policja ustali, że rzeczywiście mogło dojść do fałszerstwa, prokuratura rozpocznie z urzędu śledztwo w tej sprawie. W ubiegłym tygodniu policja zaczęła przesłuchiwać miejskich urzędników, o czym była mowa na komisji prawa Rady Miejskiej 9 maja.
- Prokuratura w różny sposób uzyskuje informacje o przekroczeniach prawa i na różnych podstawach podejmuje lub odmawia podejmowania śledztwa - powiedział nam prokurator rejonowy Andrzej Rycharski. - Taką podstawą może być publikacja prasowa, a fałszowanie dokumentów jest przestępstwem ściganym z urzędu. Oczywiście śledztwo podejmiemy tylko wtedy, gdy będą ku temu uzasadnione powody - mówi Rycharski.
Niezależnie od czynności prokuratora, w ratuszu trwa wewnętrzne postępowanie mające ustalić winnych. Za przeprowadzenie wyborów do rad osiedli odpowiada bowiem wydział organizacji i nadzoru UM. Sprawę wyjaśniała również specjalna podkomisja komisji prawa Rady Miejskiej. Podkomisja przedstawiła wyniki swych prac na posiedzeniu komisji 9 maja. Z ustaleń podkomisji wynika, że na trzech zebraniach wyborczych głosowały osoby nie zameldowane na danych osiedlach. Na Dzieci Polskich była to jedna osoba, na Pomianie pięć, a na Łazku osiemnaście. Podkomisja stwierdziła, że nie mogło mieć to wpływu na wyniki wyborów do rad osiedli. Rozbieżności w listach obecności na Dzieci Polskich wynikły zaś, wg ustaleń podkomisji, z tego że prowadzący zebranie nie przekazał listy obecności komisji wyborczej, a komisja sporządziła protokół z głosowania na podstawie liczby kart wyjętych z urny. Komisja prawa przyjęła te stwierdzenia i w takim kształcie stanowisko komisji zostanie zaprezentowane na sesji Rady Miejskiej.
Tymczasem na poprzedniej sesji rady 30 kwietnia radni nakłonili przewodniczącego Janusza Kotowskiego, by wypłacił zaległe diety przewodniczącemu Dzieci Polskich Dariuszowi Bralskiemu. Kotowski bowiem wobec pojawiających się wątpliwości co do prawidłowości wyborów na tym osiedlu wstrzymał diety należne przewodniczącemu Bralskiemu.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki