Podborze: narzekają na dojazd do miasta. A wystarczy dobra wola PKP

Mieczysław Bubrzycki
Mieczysław Bubrzycki
Jednym z ważniejszych problemów mieszkańców ulicy Lipowej w Podborzu jest fatalny dojazd do Ostrowi Mazowieckiej.

Bo - choć mieszkają w gminie - miasto jest o przysłowiowy rzut beretem. Do szkoły nr 3 przy Widnichowskiej, gdzie uczą się ich dzieci i do parafialnego kościoła idzie się kilkanaście minut.

Przejście zabronione

Chodzą wydeptanymi ścieżkami przez tory. Jeszcze kilka miesięcy temu wydawało im się, że nie robią nic złego, bo chodzili tak od dawna, także wtedy, gdy pociągi jeździły tędy częściej. Niestety, kilka miesięcy temu kolej ustawiła na dwóch ścieżkach przez tory dużą tablicę, na której czarno na białym napisano, że przejście jest zabronione. Jedna tablica wciąż stoi i straszy przechodniów, drugą ktoś w nerwach wyrwał z ziemi i wrzucił w okoliczne zarośla.

- Jeśli nie tędy, to którędy mamy chodzić? - pyta Krystian Grabowski, który z rodziną mieszka blisko torów. - Przez wiadukt na Zambrowskiej, który jest pół kilometra dalej? Ale nawet gdyby ktoś się na to zdecydował, to droga, która prowadzi do wiaduktu, jest w tak fatalnym stanie, a momentami tak wąska i niebezpieczna, że nie sposób nią ani przejść, ani przejechać.

Jak do miasta?

Przejście przez tory jest ważne i ludzie z Lipowej w Podborzu - mimo ustawionych niedawno tablic - jakoś sobie poradzą. Dla nich znacznie ważniejsze jest, jak dojechać do miasta. Można jechać w prawo, drogą wzdłuż torów do wiaduktu, albo w lewo, nieco lepszą drogą, też wzdłuż torów. Samochody osobowe są w stanie przecisnąć się przez betonowy przepust pod nasypem kolejowym, a potem dojechać osiedlową uliczką do ulicy Szkolnej w Ostrowi. Kiedy jednak przyjdą roztopy, droga przypomina bajoro. Większe pojazdy muszą jechać nieco dalej, do przejazdu kolejowego, który jest na wysokości ulicy Kraszewskiego w Ostrowi.

- Proszę jednak popatrzeć, jaki tu jest podjazd - pokazuje Krzysztof Fydrych z ulicy Lipowej w Podborzu. - Tak stromy, tak nierówny i pod takim kątem, że zwłaszcza zimą można wpaść pod pociąg.

Nie ma lepszego rozwiązania, jak wybudowanie przejazdu kolejowego na wysokości ulicy Lipowej w mieście. Mielibyśmy wtedy bardzo dobry dojazd do miasta, byłaby to także wygoda dla mieszkańców Ostrowi, którzy chcieliby przyjechać w te okolice. Postanowiliśmy złożyć do gminy wniosek w tej sprawie.

Kolej za, a nawet przeciw

Postanowiliśmy pomóc mieszkańcom i zwróciliśmy się w tej sprawie zarówno do urzędu gminy w Ostrowi Mazowieckiej, jak i do spółki PKP Polskie Linie Kolejowe.

- Trzeba przede wszystkim zaznaczyć, że taki stan rzeczy jest od dawien dawna, można powiedzieć od zawsze - zauważa wójt Waldemar Brzostek. - Dlatego też popieram wniosek mieszkańców dotyczący wykonania przejazdu kolejowego na wysokości ul. Lipowej. Wystąpiłem z inicjatywą wybudowania przejazdu w pasie kolejowym do PKP Polskie Linie Kolejowe, jednocześnie deklarując wykonanie drogi dojazdowej do projektowanego przejazdu. Spotkałem się również z dyrektorem oddziału Polskich Linii Kolejowych w Siedlcach w sprawie wykonania przejazdu kolejowego w ul. Lipowej. Rozpoczęcie prac PKP warunkuje jednak likwidacją innego przejazdu kolejowego na terenie gminy w związku z polityką bezpieczeństwa PKP. Niestety, nie jesteśmy w stanie wskazać, który przejazd kolejowy na terenie gminy należałoby zlikwidować, gdyż wszystkie są potrzebne i służą mieszkańcom od wielu dziesiątków lat. W związku z tym sprawa stanęła na razie w martwym punkcie. Jestem jednak w stałym kontakcie z dyrektorem PKP z Siedlec i będę w dalszym ciągu monitować budowę tego przejazdu.

- Władze gminy zwróciły się do PKP Polskich Linii Kolejowych o budowę przejazdu kolejowo-drogowego przy ulicy Lipowej w Ostrowi Mazowieckiej. - napisał nam w drugim mailu Łukasz Kwasiborski z wydziału prasowego PKP PLK. - Wspólnie ustaliliśmy możliwości zmian w układzie komunikacyjnym w mieście. Jeszcze w 2015 roku zaproponowaliśmy przeniesienie mało uczęszczanego przejazdu z ulicy Kraszewskiego na ulicę Lipową. Takie rozwiązanie umożliwiłoby lepszą komunikację dla mieszkańców, a także zachowanie pełnego bezpieczeństwa na linii kolejowej. Po wspólnych ustaleniach, w kwietniu 2016 roku, przekazaliśmy władzom projekt porozumienia, który zawierał także warunki finansowania inwestycji. Zawsze, kiedy władze lokalne danego terenu chcą dokonać zmian w układzie komunikacyjnym, Polskie Linie Kolejowe są zainteresowane współpracą i deklarują swoją pomoc. Także w tym przypadku, wspólnie z gminą ustaliliśmy możliwości dla lepszej organizacji ruchu w Ostrowi Mazowieckiej. Czekamy na decyzję władz lokalnych w tej sprawie.

Z tą odpowiedzią zapoznaliśmy wójta Waldemara Brzostka. Wójt skontaktował się z dyrektorem oddziału PKP PLK w Siedlcach, który podtrzymał swoje wcześniejsze stanowisko dotyczące budowy nowego przejazdu kolejowego, ale dopiero po likwidacji... dwóch (!) innych przejazdów.

Nie jestem w stanie wskazać jednego, a tym bardziej dwóch przejazdów do likwidacji, bo wszystkie służą ludziom - powiedział nam wójt Brzostek. - Nie poddaję się jednak i będę jeszcze rozmawiał w tej sprawie z innymi przedstawicielami PKP.

Gmina ułatwi jednak mieszkańcom Lipowej dojazd do miasta. W tym roku zamierza wykonać kapitalny remont - za pomocą kruszywa - ulicy Lipowej w kierunku wiaduktu na ulicy Zambrowskiej i wtedy będzie alternatywna droga dojazdu do Ostrowi. Gmina przygotowuje też dokumentację techniczną na wykonanie drogi asfaltowej w 2018 roku.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

W Polsce ogólnie od , chyba od zawsze jest tak iż nie robi się czegoś dla wygody mieszkańców czy społeczeństwa. To co ważne i ważniejsze robi sie po protestach i skargach. To co mało ważne lub niepotrzebne jest zawsze stawiane na piedestale. W każdej dziedzinie i profesji.

Dodaj ogłoszenie