MKTG SR - pasek na kartach artykułów

"Pod mchem pamięci skryci"

Anna Suchcicka
Po publikacji "Pod mchem pamięci skryci", w której próbowaliśmy wyjaśnić historię zagadkowych mogił znajdujących się na cmentarzu parafilanym w Parciakach, skontaktowali się z nami Aleksander Drwęcki z Przasnysza i Kazimierz Kossakowski z Żelaznej.

Aleksander Drwęcki, badacz historii powiatu przasnykiego, który w poprzednich publikacjach wyjaśniał nam pochodzenie nagrobków, tym razem opowiedział nam o genezie swojej wiedzy.
- W 1972 roku, gdy pełniłem funkcję prezesa ZBoWiD-u, przybyła do mnie delegacja kombatantów z gminy Jednorożec. Opowiedzieli, jak 18 stycznia 1945 roku szła radziecka szpica, jak żołnierze radzieccy zostali otoczeni na stacji, i jak zginęli. Kombatanci chcieli jakoś tamte wydarzenia upamiętnić, ale nie mogli sobie z tym poradzić, bo władza bała się, że polegli żołnierze to własowcy. Przedstawiłem sprawę w powiecie, ale tu także się obawiano. Nie udało mi się niczego załatwić. Po jakimś czasie dowiedziałem się, że ciała żołnierzy poległych 18 stycznia zostały przeniesione na cmentarz parafialny - tłumaczył Drwęcki i podkreślił, że nie oznacza to, że Witold Górka, który wypowiadał się w artykule "Pod mchem pamięci skryci" w nr 1. TO, nie ma racji. - Rzeczywiście, mogiły żołnierzy radzieckich po wojnie zostały ekshumowane i przeniesione na cmentarz do Makowa.
- Zabierali wtedy wszystkie ciała ze wszystkich mogił radzieckich z powiatu przasnyskiego. Zostali tylko żołnierze radzieccy polegli 18 stycznia w Parciakach - twierdzi Drwęcki.
Wiedza Kazimierza Kossakowskiego, 67-letniego mieszkańca Żelaznej, jest inna.
- Tam nie są pochowani żołnierze radzieccy z II wojny światowej, ale żołnierze niemieccy z czasów I wojny światowej - uważa Kossakowski. - Takie same płyty nagrobne jak w Parciakach znajdują się we wszystkich miejscach, w których byli pochowani żołnierze niemieccy z tamtego okresu - w Jednorożcu, Budach Rządowych i w Majkach. Różni je tylko ogrodzenie. Poza Parciakami, wszędzie mogiły są otoczone ogrodzeniami, na które pieniądze swego czasu dała jakaś niemiecka fundacja. W Parciakach może nie było takiej potrzeby, bo mogiły otacza mur cmentarza parafialnego.
By ostatecznie wyjaśnić pochodzenie mogił, zadzwoniliśmy do proboszcza parafii w Parciakach. Ks. Edward Pilarski nie pomógł nam jednak rozwiązać zagadki.
- Ja nie potrafię nic powiedzieć na temat tych grobów. To stara parafia, powstała w 1912 roku, ale w kronice parafialnej nie ma na temat tych mogił żadnych informacji. Najlepszym źródłem będą starsi mieszkańcy parafii - powiedział proboszcz i obiecał, że popyta parafian o groby wędrując po kolędzie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki