Po wymarzonych wakacjach i… po pieniądzach

Redakcja
Spośród jedenastu ostrołęckich biur podroży, tylko dwa kupowały dla swoich klientów wycieczki w Sky Club, który w ubiegłym tygodniu ogłosił upadłość

- Nic nie wskazywało na to, że Sky Club jest niewypłacalny - powiedziała nam Irena Jastrzębska, współwłaścicielka ostrołęckiego biura podróży "Sośniny". - W naszym biurze były zorganizowane dwie wycieczki za pośrednictwem Sky Club’u. W lipcu do Hiszpanii oraz w sierpniu na Kretę, łącznie dotyczyło to około dziesięciu osób. Obie wycieczki zostały odwołane, klientom, którzy się do nas zgłosili, zaproponowaliśmy inne oferty - mówi pani Irena. I dodaje: - 29 czerwca wrócili turyści z Bułgarii, którzy pojechali na wycieczkę za pośrednictwem właśnie tego biura. Wszystko było w porządku, nie było żadnych oznak, że biuro może upaść.

Sky Club także u nas

Pani Irena nie ma dobrych wieści dla wszystkich, którzy chcą uniknąć losu klientów firmy Sky Club. Mówi, że, niestety, nie ma sposobów, które pozwolą sprawdzić biuro w stu procentach.

- W przypadku Sky Club podawano informacje o dobrym ubezpieczeniu firmy, na 40 milionów złotych, więc nikt się nie spodziewał takiej sytuacji. Klienci nie mają do nas pretensji o odwołane wycieczki, mają do nas zaufanie. Turyści są świadomi, że to nie jest wina nas, pośredników. Mamy nadzieję, że nasi klienci szybko odzyskają swoje pieniądze.

"Ściąganiem" swoich klientów z zagranicy zajmowała się w ubiegłym tygodniu ostrołęcka agencja A.Express.

- Oferujemy naszym klientom pakiet informacyjny o tym jak wrócić, podobne karty są w innych biurach podróży. Nasze biuro pomaga w powrocie do kraju przede wszystkim turystom z powiatu ostrołęckiego, ale nie tylko, także wszystkim tym, którzy się do nas zgłoszą. Ta sytuacja nie wpłynęła na jakość funkcjonowania naszej firmy. Wycieczki organizowane za pośrednictwem Sky Club były między innymi do Egiptu, Hiszpanii, Grecji, Turcji, Tunezji i na Wyspy Kanaryjskie - mówi prezes Andrzej Kwiatkowski.

Marszałek gwarantuje

Pozostałe ostrołęckie biura podróży nie miały problemów z Sky Club’em. Pracownicy przyznają jednak, że zaniepokojeni klienci dzwonią i dopytują o swoje zaplanowane wycieczki.

5 lipca marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik złożył do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Śródmieście zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez przedstawicieli spółki prawa handlowego Sky Club.

Urząd marszałkowski jest zobowiązany, na mocy ustawy o usługach turystycznych, do zapewnienia turystom powrotu do kraju. Samorząd Województwa Mazowieckiego nie ponosi odpowiedzialności materialnej za zobowiązania Sky Club sp. z o.o. Zarówno powroty turystów do kraju, jak i roszczenia osób, które wykupiły wycieczki, a z nich nie skorzystały będą wypłacane do kwoty gwarancji ubezpieczeniowej. Wynosi ona 25 mln zł.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie