Po roku rządów PiS najmniej inwestują spółki Skarbu Państwa, najwięcej... kapitał zagraniczny

dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, AIP
Konfederacja Lewiatan
Z danych GUS wynika, że gdyby nie inwestycje firm z kapitałem zagranicznym, nakłady inwestycyjne firm 50+ (średnich i dużych) zmniejszyłyby się w ciągu 9. miesięcy br. nie o 9,1 proc., a o prawie 19 proc.

Wszystko wskazuje na to, że niższa skłonność do inwestycji utrzyma się nie tylko w 4. kwartale 2016 r., osłabiając kolejny kwartał z rzędu wzrost PKB, ale także w 2017 r., a na pewno w pierwszej połowie przyszłego roku.
PKB wzrósł w 3. kwartale 2016 r. o 2,5 proc. r/r, spożycie indywidualne wzrosło o 3,9 proc., a nakłady brutto na środki trwałe spadły o 7,7 proc. – podał GUS prezentując wstępny szacunek produktu krajowego brutto w trzecim kwartale 2016 r.
Polska gospodarka rozwijała się w 3. kwartale 2016 r. wolniej (2,5 proc.) niż w pierwszej połowie roku (3,1 proc.). Główną przyczyną osłabienia tempa wzrostu PKB był spadek nakładów na środki trwałe. To kolejny kwartał, gdy inwestycje spadają, a ponadto dynamika spadków rośnie – w 1. kwartale inwestycje spadły r/r o 2,2 proc., w 2. kwartale – o 5,0 proc., a w 3. kwartale aż o 7,7 proc. W części jest to efekt spadku nakładów inwestycyjnych w przedsiębiorstwach, a w części spadku inwestycji publicznych.

Ostatnie dane dotyczące wyników finansowych przedsiębiorstw średnich i dużych (zatrudniających co najmniej 50 pracowników) wskazują, że łącznie w ciągu trzech kwartałów 2016 r. inwestycje tej grupy firm były niższe o 5,9 mld zł w stosunku do tego samego okresu 2015 r. To ponad 50 proc. całości spadku nakładów brutto na środki trwałe w tym okresie. Na pozostałe prawie 50 proc. spadków „pracowały” firmy mniejsze, a przede wszystkim inwestorzy publiczni – centralni i lokalni. W jakim stopniu, trudno w tej chwili ocenić.

Ważne jest jednak to, że nakłady inwestycyjne przedsiębiorstw 50+, byłyby jeszcze niższe gdyby nie średnie i duże przedsiębiorstwa z kapitałem zagranicznym. W ciągu 3. kwartałów 2016 r. ich inwestycje wzrosły bowiem o 5,3 proc., a ich udział w inwestycjach firm 50+ wyniósł w tym czasie prawie 40 proc.

Zatem gdyby nie inwestycje firm z kapitałem zagranicznym, nakłady inwestycyjne firm 50+ zmniejszyłyby się w ciągu 9. miesięcy br. nie o 9,1 proc., a o prawie 19 proc.

A nakłady brutto na środki trwałe w całej gospodarce nie spadłyby „tylko” o 7,7 proc., a o ok. 11 proc., co nie pozostałoby bez wpływu na wzrost PKB. Można zatem powiedzieć, że inwestycje firm z kapitałem zagranicznym ochroniły nas przed jeszcze nieco słabszym wzrostem PKB.

Najsłabiej inwestują spółki Skarbu Państwa

Natomiast negatywnie wpłynęły na poziom inwestycji przedsiębiorstw, a tym samym na osłabienie dynamiki PKB, słabe inwestycje dużych firm z udziałem skarbu państwa. To bowiem w sektorach w których dominuje udział firm z kapitałem państwowym nakłady inwestycyjne spadły najbardziej - magazynowanie i działalność wspomagająca transport, wytwarzanie i zaopatrywanie w energię elektryczną i gaz, dostawa wody i gospodarowanie ściekami, transport lądowy i rurociągowy, a silnie dołączyło do tego budownictwo w wyniku słabego uruchamiania funduszy unijnych na inwestycje infrastrukturalne.

Wszystko wskazuje na to, że ta niższa skłonność do inwestycji utrzyma się nie tylko w 4. kwartale 2016 r., osłabiając kolejny kwartał z rzędu wzrost PKB, ale także w 2017 r., a na pewno w pierwszej połowie przyszłego roku. Przedsiębiorstwa prywatne wyraźnie bowiem mówią, że ich rosnące w 2016 r. inwestycje (a rosły i w 4. kwartale także będą wyższe niż w 2015 r.) są w dużej mierze efektem kończenia inwestycji zaplanowanych i uruchomionych wcześniej.

Teraz przedsiębiorcy nawet jeśli mają plany inwestycyjne na 2017 r., to wstrzymują się z decyzjami ze względu na niestabilność otoczenia prawnego i politycznego, obawy dotyczące tego jakimi obciążeniami podatkowymi i pozapodatkowymi mogą zostać jeszcze objęci.

I może się okazać, że w 2017 r. ponownie polska gospodarka będzie bazować na wzroście nakładów inwestycyjnych firm z kapitałem zagranicznym.

Może także wreszcie silniej ruszą inwestycje infrastrukturalne, co wpłynie na wzrost inwestycji w budownictwie. Ale trudno to w tej chwili przesądzać.

Nie ma co liczyć n cud na początku 2017 r.

Na pewno zatem wzrost gospodarczy w 1. połowie 2017 r. będzie słabszy niż w 2016 r. Czy przyspieszy w 2. połowie roku, będzie zależało od uruchomienia funduszy unijnych, ale także, a może przede wszystkim od ustabilizowania procesu stanowienia prawa, a w ten sposób umożliwienia wszystkim przedsiębiorstwom planowania i przygotowywania biznes planów, bez czego nie rozpoczną żadnej większej inwestycji. Wszystko zatem w rękach rządu i polityków.
W ich rękach także w dużej mierze kurs złotego. Jego osłabianie się od sierpnia br. wobec euro i dolara, czyli głównych walut w których rozliczamy naszą wymianę z zagranicą, wpłynęło bowiem na wzrost wartości importu, a to na osłabienie wzrostu gospodarczego przez eksport netto, mimo niezłej dynamiki eksportu.
Dobrze, że chociaż gospodarstwa domowe nie obawiają się o przyszłość. Jednak sygnały płynące chociażby z sektora przemysłowego (nie tylko) dotyczące albo wprost informacji o ograniczaniu zatrudnienia, albo planach jego ograniczania, mogą nieco te nastroje popsuć i obniżyć skłonność do konsumpcji.

Czytaj też:
https://strefabiznesu.pl/zakaz-handlu-w-niedziele-moze-zmniejszyc-obroty-o-96-mld-zl-za-te-decyzje-zaplacimy-wszyscy/ar/11522228

Kiepskie widoki na przyszłość

To, czego możemy się spodziewać w całym 2016 r. to wzrost PKB nie wyższy niż 2,5-2,6 proc. przy ciągle spadających nakładach brutto na środki trwałe, a także ujemnym wpływie (w niewielkim stopniu) eksportu netto na wzrost PKB, a ciągle dość silnie rosnącym spożyciu indywidualnym.
W 2017 r. słaby początek roku z tych samych powodów, ale jeśli uruchomione zostaną fundusze unijne na pełną skalę, to w 2. połowie roku wzrost PKB zdecydowanie przyspieszy. Ale co to za gospodarka, której wzrost zależy od kapitałów z zagranicy (funduszy unijnych i kapitałów inwestowanych przez firmy zagraniczne). I co będzie z naszym wzrostem po 2022 r., gdy już funduszy unijnych nie będzie w takich ilościach jakie mamy dzisiaj (jeśli w ogóle będą).

Dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka Konfederacji Lewiatan

Obejrzyj też:
https://strefabiznesu.pl/polska-rodzina-wyda-na-swieta-wiecej-niz-przed-rokiem/ar/11513286

Wzrasta sprzedaż "małpek" ale kosztem dużych formatów

Wideo

Materiał oryginalny: Po roku rządów PiS najmniej inwestują spółki Skarbu Państwa, najwięcej... kapitał zagraniczny - Strefa Biznesu

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3