MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Pisane rozmowy o wierszach

cbrzuzy
Rubryka poetycka pod redakcją Dariusza Łukaszewskiego.

Zapraszam Państwa na cotygodniowe rozmowy o książkach i poezji. Mam nadzieję, że na łamach "Tygodnika" rozpocznie się dialog o rzeczach najistotniejszych. O poetyckich tradycjach północnego Mazowsza wielokrotnie mówił, zawsze z ogromną dumą, Wojciech Woźniak, zmarły przed rokiem redaktor pisma literackiego "Pracownia", a przed laty autor felietonów literackich w TO pt. "Czytane pędem". Aby tradycja ta mogła mieć swój ciąg dalszy, warto pomówić ze sobą, poszukać ciekawych tekstów, nowych inspiracji. Jestem historykiem, dyrektorem gimnazjum w Kadzidle, znam znakomitą zdolną młodzież i wierzę, że Ostrołęka, Maków, Ostrów czy Przasnysz oraz ich okolice zaoferują wkrótce najprawdziwsze talenty, ale przecież również każde inne, mądre, szlachetne pisanie ma swój najgłębszy sens, szczególnie dzisiaj, gdy pozornie bylejakość bierze górę. Proszę o wiersze. Te najciekawsze mają szansę na publikacje, teksty pozostałe zostaną omówione i we fragmentach przywołane. Książki, nowości wydawnicze, tytuły sprzed lat, dopełnione Państwa utworami, uwagami, złożą się na rozmowy, nasze rozmowy, które kto wie, może uczynią świat nieco lepszym, nieco cichszym, nieco ciekawszym. Świat się ucisza - o wierszach Justyny Łukaszewicz
Nie wiem, czy poetyckim spotkaniom można przypisać jakąkolwiek przypadkowość. Nawet jeśli nie pozostają one zamierzone, to przecież poprzez swą wewnętrzną jasność nabierają szczególnego charakteru, zabarwionego oczekiwaniem, tęsknotą, potrzebą szczerej rozmowy, czasami nawet szczerego milczenia.
Przede mną kilka wierszy Justyny Łukaszewicz, ostrołęckiej licealistki, z nieodległego Zabrodzia w gm. Olszewo-Borki. Dobrze nie wiedzieć o poecie (także poetce) zbyt wiele. Dobrze, gdy wiersze mogą odbywać swą samotną podróż, oderwane już od autora, który nie posiada żadnej możliwości wyjaśnienia, dopowiedzenia, czy nie daj Boże, przeprowadzenia jakiejś lingwistycznej analizy. Nieco paradoksalnie, dystans ułatwia spotkanie. I dopiero wówczas można zacząć swoje prywatne mówienie o poezji.
Trzy Twoje wiersze, Justyno, przypominają najdojrzalsze owoce, którym sprzyjało słońce, deszcz, cierpliwy ogrodnik. Tak intensywnie zestawiłaś obrazy. Tak powściągliwie o wszystkim opowiedziałaś. Tak umiejętnie połączyłaś słowa, które odwdzięczyły się doskonałym rytmem, idealną frazą, metafizycznym niemal urokiem. Nie skarżysz się. Nie histeryzujesz. Obywasz się bez cienia kokieterii. Unikasz uniesień. Trochę na podobieństwo stoickich filozofów, rejestrujesz obecność świata, i przyznam, do twarzy Ci z tym umiarem. Doskonale widzisz. Doskonale słyszysz. Po mistrzowsku, a może kantorowsku, przystajesz ponad wszystkim, obok wszystkiego, poza wszystkim, by niesłychanie łatwo, zatrzymać detal, pozwolić czytelnikowi rozpoznać jego kształt, smak, strukturę, barwę, a nawet odcienie:
Jest piękny dzień
kwiaty na parapecie ożywają
wyciągają łepki w stronę
otwartego okna

- brawo Justyno, brawo, wypada Ci podziękować, że pozwalasz innym przekroczyć granicę światów, pobyć w innych, zdumiewających przestrzeniach, gdzie Słowo, odwieczny prapoczątek, odgrywa tak niesłychaną rolę, przywraca harmonię, której tak bardzo brakuje nam wszystkim. Albo ten porażający fragment:
świat się ucisza
modlitwy głuchną
pokuty ślepną
czarne płaszcze
wilgotnieją.

Cenię Twoją przekorę. Bo również myślę, że świat się ucisza, pomimo nieszczęść i wojen, kłamstwa i cynizmu. Mądrze przywołałaś do swych wierszy tę szlachetną ciszę. Bo wszystko przecież przynależy do ciszy. Choćby się wiele jeszcze wydarzyło (a przecież się wydarzy), to i tak Twoje wiersze łapią deszcz cienkimi palcami a wielkie krople spadają / na betonowe twarze / na anioły bez skrzydeł.
Mam nadzieję, że przyjmiesz te uwagi łaskawie, że wybaczysz moją niespodziewaną obecność pośród Twoich najdelikatniejszych dokonań, że nie będziesz miała za złe, jeśli obdaruję czytelników jeszcze jednym tropem:
lepią się do siebie
blaski i cienie
beton paruje
biały dym przyległ do ubrań
w półprzepuszczalnych
ciemnościach
ukrywa się niedowład nadmiaru.

Powodzenia Justyno. Niech nie opuszcza Cię Twoja siostra - wrażliwość, a cisza niechaj prowadzi Cię ku osobliwym miastom, znakomitym profilom, głosom, które nie są z tego świata. n Dariusz Łukaszewski

Teksty prosimy przysyłać na adres: "Tygodnik Ostrołęcki", ul. Goworowska 8a. 07-410 Ostrołęka z dopiskiem: rozmowy o wierszach. Uwaga, tekstów nie zwracamy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki