Najwięcej atrakcji przygotowano dla dzieci. I słusznie, bo gdy dzieci się nie nudzą, dorośli mogą przysiąść i pogawędzić z sąsiadami. Przy świetlicy wiejskiej na najmłodszych czekały: dmuchańce, stoik z przyborami do rysowania, można było także pomalować na folii, pogłaskać alpaki, przybić piątkę i wielkim pluszakiem, zrobić małe lub duże bańki mydlane.
Można też było zajrzeć do wozu strażackiego OSP Czarnia, czy też do starych aut - poloneza i żuka. Ten ostatni stanowił zresztą nie lada atrakcję. Jego właściciel zamontował na pace fotele samochodowe. I w taki oto sposób stary dobry żuk stał się kabrioletem. Na przejażdżkę miały ochotę nie tylko dzieci.
- To samochód z 1980 roku - objaśniał Marcina Zygmunt z Golanki, właściciel. - Kupiłem go ponad dwa lata temu, ale wcześniej bardzo długo stał, więc musiałem co nieco przy nim popracować. Ale w sumie nie wymagał jakichś szczególnych zabiegów. Usunąłem tylko plandekę, która była już bardzo zniszczona i odmalowałem go. Jeżdżę nim od czasu do czasu, choć ostatnio długo stał, dopiero przedwczoraj go odpaliłem.
Członkowie KGW postawili sobie za cel, aby co roku zaskoczyć czymś mieszkańców. Już myślą nad niespodzianką na kolejny piknik.
Dołącz do nas na Facebooku!
Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!
Kontakt z redakcją
Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?