Pierwsza, dramatyczna przegrana UKS 2 Małkinia (zdjęcia, film)

Mirosław Dylewski
Małkińskie szczypiornistki tym razem nie dały rady rywalkom i po raz pierwszy przegrały mecz
Małkińskie szczypiornistki tym razem nie dały rady rywalkom i po raz pierwszy przegrały mecz fot. M. Dylewski
Małkińskie szczypiornistki tym razem nie dały rady rywalkom i po raz pierwszy przegrały mecz. W niedzielę, 13 grudnia uległy swoim największym rywalkom z ligi, Wilanowi Warszawa, 32:29. Najwięcej emocji trenerom, działaczom i kibicom przyniosła końcówka spotkania, podczas której to małkinianki, pomimo znaczącej przewagi liczebnej na boisku, nie potrafiły rzucić bramki.
Pilka reczna. UKS 2 Malkinia - Wilanowia Warszawa 29:32

Piłka ręczna. UKS 2 Małkinia - Wilanowia Warszawa 29:32

- Dzisiejszy mecz niestety przegraliśmy - mówił rozczarowany grą zespołu prezes klubu Leszek Dębek. - Przed spotkaniem, jeszcze w szatni, dziewczęta były mocno spięte i gotowe na wygraną. Bardzo chciały pokazać całemu Mazowszu, kto tu w tym roku rządzi w tej lidze. No nie udało się i przegrały z drużyną, z którą w poprzedniej rundzie udało im się wygrać. W szatni bardzo mocno przeżywały tę porażkę siedząc w ciszy ze łzami w oczach.

Już początek spotkania nie był mocno obiecujący Pierwsze dwie bramki celnie rzuciły warszawianki i w kilka minut udało im się odskoczyć od rywalek na pięć punktów. Przewagę tę utrzymywały niemalże przez całe spotkanie. Na przerwę schodziły z wynikiem 16:19.

Małkiniankom tylko raz udało się zbliżyć do rywalek doprowadzając w drugiej połowie do wyrównania 22:22. Zadowolone z wyniku musiały się odprężyć i w następnych minutach straciły sześć bramek z rzędu. Widać już było, że nie dadzą rady bardzo dobrze grającym tego dnia waszawiankom. A te grały jak w transie i nawet nie przeszkadzało im to, że za dość twardą i miejscami brutalną grę zostały przez sędziego niemal wszystkie zdjęte z boiska. Spotkanie zespół z Warszawy zakończył tylko z dwoma zawodniczkami na boisku. Reszta dostała dwuminutowe kary i nie zdążyła wejść na plac gry.

Liczebna przewaga gospodyń na nic się zdała. Nie potrafiły one w żaden sposób pokonać rywalek i nawet w pojedynku pięć na dwie źle wykonały zagranie i w ostatnich sekundach, mogąc rzucić co najmniej dwie bramki nie wykorzystały swoich szans danych im przez los i sędziego.

- Pomimo przegranej nadal wierzymy, że nie ma nic straconego i szansa na ćwierćfinał Polski jeszcze jest - mówił dalej prezes Dębek. - Za tydzień gramy ostatni mecz w tegorocznej lidze. Drugie miejsce i awans na udział w ćwierćfinale mamy już pewne. Jest również niewielka szansa, że przy potknięciu się za tydzień Wilanowi, a naszej wygranej, mamy szansę jeszcze na miejsce pierwsze.

UKS "Dwójka" Małkinia - UKS Wilanowia Warszawa 29:32

Skład UKS "2" Małkinia
Kraszewska Ewelina, Czerwińska Monika, Dębek Anna (2), Tomczuk Ewa, Komorowska Agnieszka (13), Kłosiewicz Amanda, Kłosiewicz Dominika (6), Ślepowrońska Paulina (4), Kordek Patrycja, Jasko Justyna, Krasuska Marta (2), Szlaska Sylwia (1), Dębowiak Natalia (1), Murawska Sylwia

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie