Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Piaski nie tylko z nazwy

(as)
O kałuże - jakie duże!
O kałuże - jakie duże! A. Suchcicka
- To chyba ziemia niczyja, bo nikt o nią nie dba - Krzysztof Miecznikowsk, mieszkaniec przasnyskiego osiedla Piaski wskazuje piaszczysty plac pełen kałuż, obelisk upamiętniający nie wiadomo co i sterty śmieci.

Plac, który przylega do Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych, z braku parkingu z prawdziwego zdarzenia, służy za parking. Ale piaskowa nawierzchnia jest mało atrakcyjna zarówno dla piechurów, jak i dla zmotoryzowanych. Gdy mocno świeci słońce, okoliczni mieszkańcy często myją okna narzekając na wszechobecne piaski, gdy pogoda robi się deszczowa - parking zdobią kratery kałuż, a zimową ozdobą placu są kręte śniegowe korytarze.
- Od lat nie można się doprosić o jakiś chodnik Zawsze są jakieś ważniejsze cele, inwestycje. A przecież jest to dosyć reprezentacyjne miejsce, bo przyjeżdżają tu ludzie uczyć się zaocznie, przyjeżdżają delegacje. Ale przede wszystkim jest to straszliwe uciążliwe dla mieszkańców - wyjaśnia Krzysztof Miecznikowski, którego posesja sąsiaduje z placem. Miecznikowski wielokrotnie zgłaszał problem radnym. Prosił choćby o prowizoryczne działania. Bez skutku. - Miałem nadzieję, że trafią tu płyty po demontażu ulicy Sadowej. Nie udało się. Nadal jesteśmy pozbawieni podstawowych udogodnień. Starałem się rozumieć brak pieniędzy i cierpliwie czekałem, ale miasto z jednej strony bez oporów robi Krossowi ulice, a z drugiej zapomina o inwestycjach, które są potrzebne ludziom - mówi mieszkaniec osiedla Piaski i nie kryje, że naprawa placu jest także w jego interesie. Miecznikowski ma tam lokal przeznaczony na działalność gospodarczą. Był tam sklepik, mini bar..., ale kolejni najemcy odchodzili wraz z jesiennymi szarugami.
- Powód jest prosty - uważa Miecznikowski - uczniowie, którzy są głównymi klientami, w okresie jesienno-zimowym nie są wypuszczani poza teren szkoły w trosce o czystość szkolnej posadzki. - Chyba przestanę płacić podatek od lokalu użytkowego, bo rocznie kosztuje to ok. 600 zł - zastanawia się.
To nie koniec dziwów na osiedlu Piaski. O zawrót głowy może przyprawić przypisanie domów do ulic, które funkcjonuje od czasów, gdy Przasnysz jeszcze nie był tak gęsto zabudowany. W efekcie co dom to inna ulica. Zagadkowy jest także obelisk na piaszczystym parkingu. Wygląda jak pomnik, ale co upamiętnia - nie wiadomo. Prawdopodobnie bohaterów Westerplatte, ale są to tylko spekulacje okolicznych mieszkańców.
O wyjaśnienia dotyczące nawierzchni parkingu, śmieci i pomnika poprosiliśmy Leszka Soję, wiceburmistrza. Piaszczysty parking okazał się przyszłą ulicą.
- W tej chwili droga jest nieprzejezdna, ale w przyszłości planujemy tam budowę ulicy. Ale kiedy ta budowa nastąpi - nie wiadomo. Na razie zbieramy zapotrzebowania od rad osiedli, a potem będziemy je rozważać - powiedział wiceburmistrz.
Informacja o śmieciach zadziwiła wiceburmistrza: - Nie miałem informacji, by zalegały tam śmieci - stwierdził Leszek Soja i wyjaśnił, że sprzątanie ulicy należy po części do ZSP a w części do miasta. Ale co za tajemniczy obelisk stoi na parkingu - wiceburmistrz nie potrafił nam wyjaśnić.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki