Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Pełni dobrej woli wobec Końskowoli

ep, jp
Zakłady Mięsne w Końskwoli
Zakłady Mięsne w Końskwoli Fot. Archiwum
SPS Handel sprzedaje Zakłady Mięsne "Ostrołęka". Jest już podpisany list intencyjny z nowym inwestorem. Ostateczna umowa sprzedaży ma zostać zawarta 15 listopada.

Zakłady Mięsne w Końskwoli
(fot. Fot. Archiwum)

List intencyjny został podpisany 30 października podczas walnego zgromadzenia akcjonariuszy "Ostrołęki". To na razie nie wiążący dokument. Jedna strona czyli SPS Handel wyraża w nim wolę sprzedaży, a druga chęć kupna. Drugą stroną, jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, są Zakłady Mięsne "Końskowola" z Końskowoli w województwie lubelskim. Jest to rodzinna firma braci Sadurskich, założona w 1995 roku, zatrudniająca 350 osób, sprzedająca wyroby w hipermarketach: Geant, Leclerc, Makro, Real oraz krajach byłego ZSRR, Bułgarii, Rumunii i na Bałkanach. Więcej o firmie piszemy obok.
Prezes ZM "Ostrołęka" Tomasz Łączyński nie chciał nam powiedzieć kto przejmie zakłady. Piotr Szczęsny z SPS Handel na pytanie czy to Końskowola, odpowiedział "nie potwierdzam, nie zaprzeczam".
Jeżeli transakcja dojdzie do skutku "Końskowola" przejmie 76 procent udziałów w "Ostrołęce", czyli dokładnie tyle, ile obecnie ma SPS Handel.
- Nie chcieliśmy w całości pozbywać się udziałów w zakładach mięsnych - mówi współwłaściciel SPS Handel Piotr Szczęsny. - Inwestor jednak chciał kupić albo wszystko, albo nic. Dlatego odsprzedaliśmy wszystkie swoje udziały.
SPS Handel przyznaje, że jego ubiegłoroczna inwestycja w Zakłady Mięsne "Ostrołęka" była nietrafiona.
- Sprzedajemy zakłady, bo nie możemy osiągnąć efektu ekonomicznego, który sobie założyliśmy na początku - mówi Piotr Szczęsny, współwłaściciel SPS Handel. - Jeżeli czegoś nie potrafimy, to nie chcemy się tym dalej zajmować. Może kto inny zrobi to lepiej. Z zakładami mięsnymi nam się nie udało, ale to pierwszy taki przypadek w firmie SPS Handel. Tylko ten nie popełnia błędów, kto nic nie robi. Sytuacja w całej branży mięsnej nie zależy od nas.
W piątek 31 października nikogo z zarządu ZM "Końskowola" nie udało nam się zastać w firmie. Informacje o zakładzie pochodzą więc ze strony internetowej.
ZM "Końskowola" posiadają certyfikat jakości rosyjskiego ministerstwa zdrowia. Nie mają uprawnień eksportowych do Unii Europejskiej. Dopiero starają się o nie.
Zakłady Mięsne "Ostrołęka" również starają się o uprawnienia eksportowe do UE. Prawdopodobnie "Ostrołęka" jest znacznie bardziej zaawansowana w przygotowaniach do UE i to przesądziło o kupnie udziałów przez "Końskowolę". Według prezesa "Ostrołęki" Tomasza Łączyńskiego, zakład jest w 90 procentach przygotowany do unijnych wymogów. Na pozostałe przygotowania potrzeba pieniędzy.
Na pełne dostosowanie do norm UE ZM "Ostrołęka" potrzebują jeszcze ok. 5 mln zł. Zakład jest ponadto zadłużony. Zalega głównie z opłatami lokalnymi. Zapłaty 1,2 mln zł podatku od nieruchomości domaga się gmina Rzekuń. Zakłady winne są również pół miliona zł Ostrołęckiemu Przedsiębiorstwu Wodociągów i Kanalizacji. Mają również długi w Ostrołęckim Przedsiębiorstwie Energetyki Cieplnej.
Nowy inwestor kupi zakłady pod warunkiem, że do połowy listopada wynegocjuje z wierzycielami możliwość spłacenia długów w ratach.
- Inwestor chce spłacić zadłużenie - mówi Piotr Szczęsny - ale obawia się pułapki polegającej na tym, że gdy tylko wejdzie do zakładu, ze wszystkich stron wyciągną się ręce po pieniądze.
Największy wierzyciel, gmina Rzekuń, deklaruje chęć rozmów o rozłożeniu długu na raty. Dotychczasowy właściciel zakładów żądał częściowego umorzenia podatku. Nowy prawdopodobnie będzie chciał go zapłacić, ale w ratach. Jednak przedstawiciele gminy są powściągliwi w ocenie sytuacji.
- Trudno mi na razie wypowiadać się w tej sprawie - odpowiada wójt Bogusław Tyszka. - Nie mówię nie, nie mówię tak.
- Mamy teraz do czynienia z zupełnie inną sytuacją - mówi Krzysztof Parzychowski, sekretarz gminy. - Na pewno możemy rozmawiać.
Najprawdopodobniej nowemu inwestorowi uda się dojść do porozumienia z miastem. Problem zadłużenia zakładów mięsnych wobec Ostrołęki był omawiany we wrześniu na posiedzeniu komisji finansowej Rady Miejskiej. Komisja wówczas zażądała od prezydenta, by sądownie wyegzekwował należność zakładów dla OPWiK-u. Radni dopuszczali możliwość, by nastąpiło to w ratach.
W ubiegły piątek wszyscy nasi rozmówcy podkreślali, że za wcześnie mówić, co przejęcie zakładów przez nowego właściciela będzie oznaczać dla pracowników. Zakłady Mięsne "Ostrołęka" zatrudniają obecnie 397 osób. Zakłady Mięsne "Końskowola" przy podobnej wielkości produkcji mają ok. 350 pracowników.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że jeżeli transakcja między rodziną Sadurskich, a SPS Handel dojdzie do skutku, to Zakłady Mięsne "Ostrołęka" będą przetwarzać mięso z tusz trzody i wołów ubitych w Końskowoli. Możliwe jest uruchomienie w Ostrołęce produkcji mielonek i smalcu.
Związki zawodowe na razie nie dyskutują głośno o sprzedaży zakładów, choć właściciele poinformowali pracowników o swoich planach.
- List intencyjny nie przesądza jeszcze o wszystkim - mówi Janina Wądołowska z zakładowej "Solidarności". - To dopiero krok w tym kierunku. Jesteśmy jednak na najlepszej drodze do tego, żeby nasza firma stanęła na nogi. Teraz zależy już wiele od dobrej woli miasta i władz gminy Rzekuń. My, jako związki uważamy, że nowy właściciel to ratunek dla firmy. Ze swojej strony możemy obiecać pomoc i wsparcie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki