Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Partnerzy w Europie

jp
Glówna sala historycznego ratusza w Meppen. Burmistrz Heinz Jansen pokazuje wiszące na ścianie porozumienie o partnerstwie między Ostrołęką a Meppen. Przy stole siedzą od lewej: Agnieszka Mieczkowska, Ryszard Załuska, Janusz Kotowski, Wilhelm Mevenkamp
Glówna sala historycznego ratusza w Meppen. Burmistrz Heinz Jansen pokazuje wiszące na ścianie porozumienie o partnerstwie między Ostrołęką a Meppen. Przy stole siedzą od lewej: Agnieszka Mieczkowska, Ryszard Załuska, Janusz Kotowski, Wilhelm Mevenkamp J. Pawłowski
Przedsiębiorcy z Meppen nie otworzyli ani jednej fabryki w Ostrołęce. Zdaniem samorządowców nie na tym polegają partnerskie kontakty.

Był rok 1990. Młodziutka nauczycielka języka niemieckiego w Zespole Szkół Zawodowych nr 2 w Ostrołęce Jolanta Pierzchała została wydelegowana na Giełdę Partnerstwa Szkół zorganizowaną przez ówczesne Ministerstwo ds. Młodzieży w Krakowie. Po tym jak ostrołęcka nauczycielka przedstawiła w czasie sympozjum swoją szkołę i swoje miasto, podszedł do niej dyrektor Liceum Ogólnokształcącego w Meppen Wilhelm Mevenkamp, pełniący jednocześnie społecznie obowiązki burmistrza. Po tej rozmowie Mevenkamp nie rozmawiał już z nikim więcej. Zapragnął natychmiast przyjechać do Ostrołęki i tak się stało. Spotkał się wtedy z dyrektorem ZSZ nr 2 Czesławem Kisielem i prezydentem Ostrołęki Tadeuszem Pieczyńskim. To był początek kontaktów między Ostrołęką i Meppen. Jednak pierwszy oficjalny dokument dotyczący partnerstwa podpisano we wrześniu 1994 roku. - Uważam, że po dziesięciu latach widać konkretne efekty współpracy Ostrołęki i Meppen - mówi Jolanta Pierzchała- Górska. - To partnerstwo wiele uświadomiło przedstawicielom władzy, otworzyło Ostrołękę na świat. Nawet w tak pozornie mało istotnych elementach jak wystrój ulic. Wszyscy pamiętamy, jak wyglądała Ostrołęka w 1990 roku. A jak wygląda teraz?

Ostrołęczanie podglądacze

- Rzeczywiście, w czasie wyjazdów do Meppen podpatrywaliśmy, co się dało - mówi były prezydent Ostrołęki Wiesław Piaściński. - Polbruk na ulicy Przechodniej, pierwszy polbruk w Ostrołęce, jest efektem wizyty w Meppen. Podpatrzyłem, jak tu się buduje ulice w staromiejskiej części i postanowiłem, że tak będzie wyglądać ulica Przechodnia. Było z tym wiele kłopotu, bo pani konserwator zabytków żądała, żeby położyć na tej ulicy kocie łby. Powiedziałem, że jak nazbiera tych kocich łbów, to ja je ułożę. Nie nazbierała, więc ulica Przechodnia została wybrukowana betonową stylizowaną kostką. Efektów podpatrywania było znacznie więcej. Kamienne wykończenia chodników i rynsztoków na ulicy Kilińskiego, uliczne pompy do wody, zwane poidełkami, zainstalowane na placu między Kupcem i Handlowcem (tzw. placu Czartoryskiego) i placu 1 Maja, huśtawki mocowane na samochodowych sprężynach na ostrołęckich osiedlach, drzewa w centrum miasta w donicach z brukowej kostki (np. przy scenie koło poczty) - wszystko to efekty podpatrywania Meppen. - Chodziliśmy z Marią Sokoll (wiceprezydent Ostrołęki w poprzedniej kadencji - przyp. red.) i wymienialiśmy uwagi, że to i to dałoby się przenieść do Ostrołęki - mówi prezydent Ostrołęki poprzedniej kadencji Arkadiusz Czartoryski, obecnie wicemarszałek mazowiecki. - Nie mieliśmy wtedy nawet aparatu fotograficznego. Maria więc pracowicie rysowała poszczególne rozwiązania. Czartoryski podkreśla również wielkie społeczne zaangażowanie mieszkańców Meppen i wynikająca z tego fakty: że muzeum nie zatrudnia nikogo na etacie, w miejskim centrum kultury pracują tylko trzy osoby, że przedszkola i pomoc biednym to zadanie organizacji społecznych. Zapytany jednak, czy chciałby te rozwiązania przenieść do Ostrołęki, dyplomatycznie odpowiada: - Ja tylko wskazuję na pewne niemieckie przykłady warte naszej uwagi, ale czy należy z nich skorzystać, niech to oceni opinia publiczna - mówi Czartoryski. Obecnemu prezydentowi Ostrołęki Ryszardowi Załusce marzą się z kolei występy w Meppen ostrołęckich zespołów folklorystycznych, wszak Unia Europejska w ramach swej polityki regionalnej stawia na podtrzymywanie autentycznego wiejskiego folkloru. Prezydent Załuska proponował również sportową rywalizację szkół ostrołęckich z meppeńskimi.

Współpraca nie-ekonomiczna

Jednym słowem, kontakty obu miast sprowadzają się do spotkań władz, wymiany doświadczeń, wymiany młodzieży i szkoleń miejskich urzędników. Obie strony przyznają, że np. kontakty gospodarcze kuleją. Jednak ich rozwój wcale nie jest taki prosty. Być może dlatego w czasie pobytu polskiej delegacji w Niemczech nie było słychać aż tak bardzo, brzmiących dotychczas jak mantra, nawoływań polskich samorządowców do inwestowania w ich miastach. - Kontakty gospodarcze i inwestowanie w Polsce wcale nie są takie łatwe do realizacji - powiedział nam burmistrz Meppen Heinz Jansen. - Nasze bardzo silne związki zawodowe ostro protestują przeciw przenoszeniu produkcji do Europy Wschodniej, bo takie przeniesienie produkcji oznacza mniej pracy w Niemczech. Poza tym wiem, że przeszkodą w kontaktach między przedsiębiorcami jest język. Doświadczyłem tego w czasie pobytu na Ostrołęckich Prezentacjach Gospodarczych w 2002 roku. Jak tu poważnie rozmawiać o interesach, kiedy ciągle towarzyszy nam tłumacz? - wzdycha burmistrz Jansen. Być może dlatego właśnie niemiecka strona podkreśla niematerialne korzyści płynące ze współpracy obu miast. Od lewa do prawa samorządowcy z Meppen podkreślają, że spotkania, wymiana młodzieży są wartością samą w sobie. - Nie można rozpatrywać naszej współpracy tylko w sensie ekonomicznym - mówi przewodniczący frakcji SPD w Radzie Miejskiej Meppen Alfred Korfhage. - My tak tego nie widzimy. Każdy kontakt między Ostrołęką a Meppen jest ważny i przyczynia się do porozumienia. Te kontakty są obecnie bardzo dobre, ale obawiam się o ich przyszłość. To młodzież powinna te kontakty utrwalać, ale oni zamiast tego wolą wybrać się nad Atlantyk i opalać się. Nie pracują nad swoimi zdolnościami językowymi, więc język stanowi barierę. Mimo politycznej rywalizacji, samorządowcy z SPD i CDU w Meppen w sprawie kontaktów z Ostrołęką mówią niemal jednym głosem. Ewald Holt, wiceprzewodniczący frakcji radnych z CDU, również powraca do pojednania i porozumienia między oboma narodami. - Nasze kontakty z Ostrołęką mają na celu zacieśnienie więzów - mówi Holt. - Kontaktują się ze sobą szkoły, uczniowie, i to jest bardzo ważne. Jeżeli dojdzie do pojednania i współpracy między uczniami, to na pewno nastąpi międzyludzkie prawdziwe pojednanie Niemców i Polaków. Ostrołęcko-meppeńskie kontakty są dla obu miast bardzo istotne, uważa redaktor "Meppener Tagespost" Manfred Fickers. - Temat partnerstwa poruszamy na łamach dość regularnie - zapewnia Fickers. - Naszą redakcję najbardziej interesuje to, co dzieje się tutaj, na miejscu, w Meppen. Ważniejsze dla nas są kontakty między obydwoma miastami, niż wielka polsko-niemiecka polityka.

Partnerstwo na ulicy

Ulica w Meppen żyje swoim życiem. O partnerstwie Ostrołęki i Meppen mało kto wie, ale z drugiej strony nie ma co się dziwić. Wielu przechodniów, których zagadywaliśmy, okazywało się turystami wypoczywającymi w Meppen. Dziewczyna, która urodziła się w Meppen, ale mieszka w Hanowerze i tylko przyjeżdża do rodzinnego miasta czasami, w ogóle nie wie, gdzie leży Ostrołęka. Po raz pierwszy od nas usłyszał o istnieniu Ostrołęki mężczyzna skręcający na rynku przeciwsłoneczne parasole. Ale osoby, które z racji zawodu interesują się życiem publicznym, orientują się w sprawach partnerstwa obu miast. - Wiem, że gości u nas delegacja z Ostrołęki - mówi pracownica centrum informacji turystycznej Monika Lemmersee. - O mieście wiem mniej. Tylko to co jest napisane w gazecie. Wiem, że partnerstwo trwa od dziesięciu lat. Wiem, że wcześniej był prezydentem ktoś inny, że był to obecny wicemarszałek województwa mazowieckiego. Osobiście nie doświadczyłam kontaktów z Ostrołęką, ale znam opowieści tych, którzy skorzystali, i są to same pozytywne wrażenia. W jednym z kawiarnianych ogródków zastajemy nauczyciela wf. w miejscowej szkole Wernera Fieberga. On również słyszał o współpracy obu miast. - Naturalnie, że słyszałem o Ostrołęce, mieście partnerskim Meppen - mówi Fieberg. - Odbywają się regularne wymiany młodzieży między tymi miastami. Współpraca już długo trwa, chyba 15 lat, ale sam konkretnie nie miałem do czynienia z nikim z Ostrołęki. Nie jestem osobiście zaangażowany w to partnerstwo. Ale dzieci nauczyciela owszem, doświadczyły efektów partnerstwa, tyle że z XX Liceum Ogólnokształcącym w Gdańsku. Gimnazjum w Meppen nawiązało bowiem i utrzymuje kontakty z trójmiejską szkołą. Uczniowie z Gdańska przyjechali do Meppen realizować projekt teatralny. W jakim kierunku powinny dalej rozwijać się kontakty Ostrołęki i Meppen? Samorządowcy obu miast są zgodni: przekazywanie wiedzy o tym, gdzie można otrzymać europejskie pieniądze przeznaczone na rozwój. Niemcy mają w tym względzie doświadczenie, a prawo Unii Europejskiej jest tu bardzo skomplikowane. Zatem Ostrołęka może skorzystać z niemieckich doświadczeń.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki