Oszustwo metodą na policjanta CBŚP. Ostrołęczanka nabrała się na telefoniczną opowieść, ale...

red
Mieszkanka Ostrołęki poszła do banku, by wypłacić swoje oszczędności i przekazać osobie, która do niej dzwoniła...

Do próby oszustwa doszło 22 lutego w Ostrołęce około południa.

- Mieszkanka naszego miasta odebrała telefon i usłyszała, że rozmawia z policjantem CBŚP. W rzeczywistości był to przestępca czyhający na jej oszczędności. Fałszywy policjant poinformował, że konto bankowe ostrołęczanki jest zagrożone, dlatego wymagana jest wypłata wszystkich pieniędzy z tego konta i przekazanie ich policji - opisuje zdarzenie asp. Krzysztof Kolator.

Ostrołęczanka nawet nie podejrzewała, że rozmawia z oszustem, dlatego udała się do placówki banku, aby wykonać polecenia przekazane jej przez oszusta.

- Czujność pracownika obsługi klienta w placówce bankowej sprawiła, że kobieta zastanowiła się nad tą sytuacją. Panie poinformowały prawdziwą policję i razem czekały na przyjazd patrolu do banku. Nasi policjanci wykonują wszelkie czynności w tej sprawie, aby oszust odpowiedział przed sądem - informuje funkcjonariusz i apeluje do mieszkańców Ostrołęki i powiatu ostrołęckiego o rozwagę.

Policja nigdy nie prosi o przekazanie pieniędzy, ani przelanie jakichkolwiek kwot na wskazane konto.

W powiecie ostrowskim oszustwa "na paczkę i... policjanta"

Również i w powiecie ostrowskim policja zanotowała próby oszustwa
Tylko w czwartek 21 lutego oszuści próbowali pięciokrotnie (!) okłamać ostrowskich seniorów, jednak mieszkańcy nie dali się naciągnąć i nie stracili swoich oszczędności.

Oszuści próbowali okłamać 6 ostrowskich seniorów. Scenariusz oszustwa został nieco zmodyfikowany. Na początek do seniorów dzwonił mężczyzna podający się za pracownika poczty, informując o planowanym doręczeniu przesyłki. Następnie dzwonił drugi, który przedstawiał się jako funkcjonariusz policji, podając imię i nazwisko oraz nr służbowy. Fałszywy funkcjonariusz mówił, że podsłuchiwał rozmowę i jest to próba oszustwa ostrowian metodą na "paczkę". W dalszej części telefonicznej rozmowy oszust wypytywał ostrowian o posiadane oszczędności oraz nazwę banku. Po chwili "fałszywy policjant" namawiał, aby potwierdzić jego tożsamość, dzwoniąc na nr 997, oczywiście nie rozłączając się z nim. Na szczęście seniorzy, nie wierząc fałszywemu policjantowi, szybko kończyli rozmowę, dzięki czemu nie stracili oszczędności.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Trojmiasto

UWAGA! Ostrzegam przed firmą Paweł Grzybowski - prowadzi sprzedaż dywanów w różnych miastach w Polsce. W sklepie Pawła Grzybowskiego w ogóle nie było wywieszonych cen na dywanach, a część dywanów miała zamazane metki z informacjami o składzie surowcowym. Ulotki informowały, że syndyk masy upadłościowej wyprzedaje dywany w związku z upadłością największej hurtowni w regionie z dywanami. W sklepie sprzedano mi dwa sztuczne dywany jako dywany w 100% z naturalnego jedwabiu. Co więcej, jak przyszłam z reklamacją, to jeden z pracowników Pawła Grzybowskiego był bardzo agresywny, groził mi pobiciem i zastraszał mnie. Policja musiała interweniować. Teraz Paweł Grzybowski chyba dalej działa na terenie Trójmiasta.

Dodaj ogłoszenie