Ostrołęka. Towarzystwo Przyjaciół Ostrołęki po raz pierwszy w nowej siedzibie

Anna Wołosz
Anna Wołosz

Wideo

Zobacz galerię (15 zdjęć)
Towarzystwo Przyjaciół Ostrołęki po raz pierwszy zaprosiło do swojej nowej siedziby, przy cukierni Leszczyńskich przy ul. Głowackiego. Spotkanie odbyło się 5.06.2019 r. Okazją była prezentacja 7. numeru czasopisma "Ostrołęka pełna wspomnień", który TPO wydaje. W numerze znalazły się teksty o "Tygodniku Ostrołęckim".

Poszukiwanie nowego lokalu było konieczne, ponieważ prezydent miasta, Łukasz Kulik, wymówił poprzednią siedzibę Towarzystwu. Przedtem TPO zajmowało pokoik przy wydziale promocji, przy pl. Bema. Obecnie przeprowadziło się do pomieszczeń przy cukierni Leszczyńskich.

Towarzystwo Przyjaciół Ostrołęki po raz pierwszy zaprosiło do swojej nowej siedziby

Lokal został wyposażony dzięki osobom, które ofiarowały np. zdjęcia, oprawione w ramki, komplet foteli z kanapą, składane krzesła.
Jadwiga Nowicka, prezes TPO, mówiła:

- Jeżeli ktoś ma radość z tego, co robimy, to jest nasza zapłata, bo przecież wszyscy w TPO pracują społecznie. Jesteśmy szczęśliwi, ze znajdujemy się w tym miejscu, gdzie jest klimat, przestrzeń,, a jak ktoś będzie miał ochotę, to może pójść za ścianę i kupić coś słodkiego w tej najlepszej cukierni w mieście.

Na spotkanie zaproszono członków i sympatyków TPO, przybyli też darczyńcy. Wśród gości był były prezydent Janusz Kotowski, któremu dziękowano za 12 lat współpracy oraz poseł Arkadiusz Czartoryski. Były kwiaty i podziękowania dla gospodyni miejsca, Zofii Leszczyńskiej.

A tak było na ostatnim walnym zebraniu:

Walny zjazd Towarzystwa Przyjaciół Ostrołęki, sprawozdanie i...

Teksty o "Tygodniku Ostrołęckim"

O tym, czym są zeszyty "Ostrołęka pełna wspomnień", mówiła Maria Rochowicz.
- Mieliśmy pomysł, żeby wydać księgę rodów ostrołęckich, ale to okazało się zbyt trudne. Dlatego zaczęliśmy wydawać cyklicznie zeszyty. Dzisiaj mamy w rękach siódmy numer.

W numerze znalazły się wspomnienia o Łęczysku, spisane przez Lucynę Wiśniewską- Rutkowską, relacja z podróży do Ameryki Czesława Parzycha, tekst o nieco zapomnianym ostrołęckim bohaterze z czasów II wojny światowej, Leonie Brodowskim.

- Był młynarzem. Dawał mąkę wdowom i sierotom oraz żołnierzom podziemia. Narażał życie. Wielu ostrołęczan nazywało go "ojcem", mówili, że należy mu się pomnik - mówił Leopold Szwedowski.
Warto dodać, że bohaterski młynarz ma swoją ulicę w Ostrołęce, na osiedlu Centrum, równoległą do Bohaterów Warszawy.

W numerze teksty wspomnieniowe o "Tygodniku Ostrołęckim" zamieścili redaktorzy Aldona Rusinek i Mieczysław Bubrzycki. Spisali dzieje redakcji, która towarzyszy mieszkańcom miasta i całego byłego województwa ostrołęckiego od 37 lat.

Zobacz inne materiały

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.