Ostrołęka. Sprawozdanie z wykonania budżetu. Niskie wydatki na inwestycje

Piotr Ossowski
Piotr Ossowski
Zgodnie z prawem prezydent ma czas do końca marca na przedstawienie sprawozdania z wykonania budżetu za miniony rok.

Sprawozdanie to będzie podstawą do udzielenia prezydentowi absolutorium przez radę miasta. Janusz Kotowski z pewnością takie absolutorium dostanie. Sprawozdanie z wykonania budżetu pokazuje jednak, że 2017 rok – mimo rozpoczęcia kilku dużych inwestycji – był kolejnym rokiem w ostatnich latach stojącym pod znakiem mizerii inwestycyjnej.

Zeszłoroczny budżet Ostrołęki po stronie dochodów zamknął się kwotą 334,2 mln zł, wydatki – 319 mln zł. Tak więc miasto zamknęło ubiegły rok nadwyżką budżetową w kwocie 15 mln zł.

Podobnie miała się sytuacja rok wcześniej. Zrealizowane dochody miasta w 2016 roku wyniosły 299 mln zł, wydatki – 292 mln zł; nadwyżka budżetowa wyniosła ok. 6,8 mln zł.

Tak jak rok wcześniej, tak i w 2017 roku główną przyczyną zamknięcia budżetu nadwyżką była słabe wykonanie zaplanowanych inwestycji.

W 2017 roku miasto na inwestycje wydało 17,9 mln zł. Z zaplanowanych inwestycji udało się zrealizować nieco ponad jedną trzecią – procent wykonania wydatków inwestycyjnych wobec planu wyniósł 38 proc. Trudno uznać 2017 rok za czas rozwoju miasta – wydatki inwestycyjne to było zaledwie 5,6 proc. wszystkich wydatków miasta.

Choć to i tak dużo lepiej niż w roku 2016, który był inwestycyjną katastrofą. Wówczas miasto wydało przez cały rok na inwestycje zaledwie 9,4 mln zł (72 proc. planu). Co większe gminy inwestują w ciągu roku na takim poziomie. A już zupełnie źle wyglądał udział inwestycji w wydatkach ogółem. W 2016 poziom wydatków inwestycyjnych wyniósł zaledwie 3,2 proc. wydatków.

Oczywiście przyszłoroczny budżet będzie już wyglądał inaczej. Miasto realizuje kilka dużych inwestycji. Pytanie tylko czy inwestycyjny boom na koniec kadencji wyrówna to co we wcześniejszych latach zaniedbano?

Dodać należy także, że dług miasta – mimo niewielkich inwestycji – systematycznie rośnie. Na koniec 2016 roku wynosił 98,9 mln zł, na koniec 2017 roku – 102,5 mln zł.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

F
Fragola

Niskie wydatki na inwestycje ? Powodów jest kilka. Pierwszy to taki,że  w Ostrołęce wszystko sprywatyzowano i jest to albo w zagranicznych rękach, gdzie pieniążki idą w cztery strony świata , bo przecież właściciel nie będzie inwestował pieniędzy w mieście, bo po co ? Po co będzie się starał ? Zabiegał o jakiekolwiek pozytywne relacje na linii pracodawca-pracownicy- miasto.  I tak ma murzynów do roboty, to niech się ludzie cieszą, że wogóle mają pracę tak to można sobie wykalkulować i jak pokazuje rzeczywistość ,tak to się odbywa.

Drugi przypadek przedsiębiorstwa na skraju bankructwa ( przypadek PKS  ) czy inne, których ośmielę się nie wymieniać z nazwy, ale jest kilka zakładów ,które ledwie wiążą koniec z końcem. Nawet taki na Przemysłowej chociażby <_< Kiedyś potęga , dziś ? Szkoda słów.

Kolejny aspekt miasto nie rozwija się , bo się nie będzie rozwijać. Zostało zapomniane przez chyba każdego z rządzących . Polska B. Pełno supermarketów spożywczo- budowlanych. Ciuchlandów. Sklepów agd = rtv, aptek, kebabów. I tak błędne koło się zamyka. Miasto nie daje ludziom żadnych perspektyw. Młodzi ludzie wyjeżdżają , w świat wynoszą swój potencjał, swoją świeżość, swoje pomysły. Tutaj zostaje praca w transporcie jako kierowca , światek, piątek  ludzie siedzą za kierownicami, praca w remontach, usługach, ale tego wyrosło jak grzybów po deszczu, konkurencja duża, klientów zasadniczo brak. Mieszka w Ostrołęce pracuje w Warszawie. Przypadki można mnożyc i dyskutować tak przez cały dzień. Prawda jest brutalna. Ostrołęka miasto zapomniane, zaniedbane i nic się nie zmieni w tym aspekcie. Nie wierzę już, że odrodzi się jak Feniks z popiołów.

Te szumnie ,, inwestycje '' w telewizji to dla mnie pic na wodę, propaganda sukcesu. Wszędzie układy i układziki, kłótnie, przepychanki. Tak naprawdę obecnie nie widzę żadnego odpowiedniego człowieka na stanowisko głowy rządzącej w Ostrołęce. Nie wiele zrobili poprzednicy , obecny i następca też nic nie zrobi. Nikt nie ma pomysłu na Ostrołękę. 

 Ściągnąć zagranicznych inwestorów - rząd upatruje w tym sukcesu. Jaki to sukces ? Czegoś tu nie rozumiem. Jak rządziła platforma to zarzucano jej, że sprzedaje wszystko zagranicznym przedsiębiorcom, sprzedano majątek narodowy, dziś jak Chiny, USA czy Niemcy czynią inwestycje w naszym kraju ( a dociekliwi znajdą informacje na temat tych inwestycji bardzo szybko ) to jest sukces ! :lol: Ot stara szkoła, porażki przekuli w sukces, a może odwrotnie czy jakoś tak .... :lol:  

Robią z nas murzynów Europy. Reasumując zapytam Quo Vadis Ostrołęko ? 

Dodaj ogłoszenie