Ostrołęka. Jak nastroje po maturze z polskiego? „Lalka” nikomu niestraszna

Robert Majkowski
Robert Majkowski
Maturzyści z ZSZ nr 1 (od lewej): Szymon Suchecki, Mateusz Rybaczyk i Mateusz Świderski
Maturzyści z ZSZ nr 1 (od lewej): Szymon Suchecki, Mateusz Rybaczyk i Mateusz Świderski
Udostępnij:
W piątek 4 maja maturzyści w całym kraju zasiedli do egzaminu dojrzałości z języka polskiego. Czy był trudny, spytaliśmy abiturientów z Zespołu Szkół Zawodowych nr 1 w Ostrołęce.

Oczywiście najwięcej punktów z matury z języka polskiego można było dostać za wypracowanie. Do wyboru były dwa tematy: „Tęsknota - siła niszcząca, czy budująca ludzkie życie? Uzasadnij swoje zdanie odwołując się do fragmentu „Lalki” i wybranego tekstu kultury” bądź interpretacja wiersza Ernesta Brylla „Bądźmy dla siebie bliscy bo nas rozdzielają”. Jak się łatwo domyśleć, zdecydowana większość maturzystów pisała o „Lalce”.

- „Lalki” się właśnie spodziewaliśmy! – przyznaje Eryk Gutowski z ZSZ nr 1 w Ostrołęce. - Jej fragment opowiadał o tym, gdy Wokulski wspominał przeprawę przez Dunaj i tęsknotę za Ojczyzną. To bardzo uniwersalna lektura, do której łatwo znaleźć wiele odwołań, poszło mi więc „w miarę”. Powinienem zdobyć 20 punktów, może i więcej. Sam egzamin nie sprawił mi wielkiej trudności, ale nie był też przesadnie łatwy. Najtrudniej było mi odnaleźć w jednym z fragmentów tekstu środków stylistycznych. To zawsze było dla mnie wyzwaniem. Teraz czeka mnie nauka przed egzaminem z matematyki. Trzeba wszystko poprzypominać sobie na nowo. Najbardziej się obawiam funkcji.

Mieszane uczucia co do królowej nauk ma również inny maturzysta z ZSZ nr 1, Maksymilian Czyż:

- W weekend będę powtarzał algorytmy, wykresy. Chyba prawie każdy przyzna, że tej matematyki to się najbardziej boi! - opowiada Maksymilian Czyż.

Inaczej niż języka polskiego.

- Oczywiście wybrałem rozprawkę o „Lalce” - mówi Maksymilian. - Była zdecydowanie łatwiejsza od interpretacji. Akurat dzień wcześniej powtarzałem sobie właśnie „Lalkę”, licząc, że to ona będzie na maturze. I się udało! Polski nie był straszny. Teksty z czytania ze zrozumieniem były dość jasne. Jeśli miało się choć trochę tej wiedzy, to można było dobrze napisać maturę. Stres przed egzaminem? Dzień wcześniej nie przywiązywałem do tego wszystkiego większej wagi, podchodziłem do matury na luzie, ale w drodze do szkoły i przed wejściem na halę przyznaję, że ten stres mnie złapał, serduszko zabiło trochę mocniej. Ale była miła atmosfera, pilnowały nas panie, które znałem. Miejsce mogłem tylko wylosować trochę lepsze, bo siedziałem w drugiej ławce… Mimo wszystko nie narzekam.

Nie narzekają także Mateusz Rybaczyk, Szymon Suchecki i Mateusz Świderski, także z „metalówy”. Oni najbardziej obawiali się właśnie polskiego.

- Tradycji stało się zadość i po raz kolejny na maturze była „Lalka”! - mówi Mateusz Rybaczyk. - I dobrze, bo przygotowywaliśmy się głównie na rozprawkę, nie na interpretację wiersza. Temat był prosty.

- Gdy zobaczyłem w arkuszu, że jednym z tematów jest „Lalka”, to zupełnie zszedł ze mnie stres – dodaje Szymon Suchecki.

Teraz przed nimi ostatnia prosta przed matematyką

- W dzień będę się uczyć, a wieczorami odpoczywać. Obawiam się jednak jeszcze egzaminów ustnych – mówi Mateusz Rybaczyk.

- Na początek odpoczynek, a potem nauka – opowiada o swojej metodzie Mateusz Świderski.

Matura 2018. Maturzyści z ZSZ nr 1 w Ostrołęce przystąpili d...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Tygodnik Ostrołęcki
Dodaj ogłoszenie