Ostrołęka. Był poszukiwany za gwałt, pobicie. Ukrywał się w Belgii

red
sxc.hu
Policja zatrzymała poszukiwanego przez kilkanaście lat Michała W. z Ostrołęki. Był ścigany za poważne przestępstwa.

Poszukiwaniem najgroźniejszych przestępców z województwa mazowieckiego, którzy od lat są nieuchwytni, zajmują się policjanci z Sekcji Poszukiwań i Identyfikacji Osób KWP zs. w Radomiu. Owa sekcja istnieje od jesieni 2016 roku.

Mundurowi wpadli na trop 42-letniego Michała W. z Ostrołęki, który był poszukiwany od 2003 roku. Dopuścił się poważnych przestępstw: za gwałt ze szczególnym okrucieństwem groziło mu 6 lat więzienia, poszukiwany był także za pobicie. Wydano za nim list gończy, a w 2012 roku - europejski nakaz aresztowania.

Wiadomo było, że Michał W. ukrywał się w różnych krajach w Europie. Ustalono, że może znajdować się na terenie Belgii, gdzie miał zajmować się handlem samochodami.

- „Poszukiwacze” zaczęli gromadzić informacje na temat mężczyzny - pisze w komunikacie zespół prasowy KWP zs. w Radomiu. - W ich ustaleniach pojawił się także wątek, iż może on pracować w jednym z cyrków. To również musiało zostać sprawdzone. 42-latek na terenie Belgii posługiwał się sfałszowanym paszportem. Założył także rodzinę. Policjanci z Radomia nawiązali współpracę ze swoimi kolegami z Belgii. Przekazali im informacje, dzięki którym było możliwe zatrzymanie poszukiwanego. W ręce policjantów z Evere trafił pod koniec sierpnia. W październiku został deportowany i trafił do polskiego aresztu.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie