Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Osłupieli na widok słupków

paf
Słupki, które pojawiły się na chodnikach w Myszyńcu, nie podobają się mieszkańcom. Wielu uważa, że są zbędne i szpecą miasto. Władze GDDKiA wyjaśniają, że to jedyny sposób na poprawienie bezpieczeństwa ruchu na drodze nr 53
Słupki, które pojawiły się na chodnikach w Myszyńcu, nie podobają się mieszkańcom. Wielu uważa, że są zbędne i szpecą miasto. Władze GDDKiA wyjaśniają, że to jedyny sposób na poprawienie bezpieczeństwa ruchu na drodze nr 53 P. Pliszka
Dlaczego na środku chodnika wbija się i betonuje słupki parkingowe, czy one mają służyć do wiązania koni, czy rowerów? - dziwił się jeden z czytelników TO. W sprawie słupków na chodnikach telefonowało kilku czytelników.

Przez Myszyniec przebiega droga krajowa nr 53 z Ostrołęki do Olsztyna. Ostatnio Rejon Dróg Krajowych w Ostrołęce rozpoczął prace modernizujące drogę. Najpierw na jezdni wymalowano nowe oznaczenia poziome, dzielące pasy ruchu i przejścia dla pieszych. Kilka dni temu drogowcy zaczęli montować na jezdni plastikowe wysepki, tzw. azyle. - Poprawiają one bezpieczeństwo pieszych. Dzięki tym wysepkom łatwiej przejść na drugą stronę ulicy, bo można robić to dwuetapowo - wyjaśnia Jan Kulesza, zastępca dyrektora w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Oddział w Warszawie. To jednak tylko część modernizacji drogi i pasa przydrożnego. Niemal na wszystkich chodnikach w Myszyńcu pojawiły się słupki ograniczające. Mają one uniemożliwić kierowcom parkowanie na chodnikach i jeżdżenie po nich. Czarno-żółte ograniczniki są wstawiane niemal na środku chodników. Mieszkańcy zarzucili pretensjami Urząd Gminy. Ale i miejscy włodarze są niezadowoleni z rozwiązań zastosowanych przez GDDKiA. - Wstawianie słupków na chodnikach to pomysł Generalnej Dyrekcji - odpowiada na zarzuty mieszkańców Sławomir Kamiński, sekretarz Urzędu Miasta i Gminy w Myszyńcu. - Już interweniowaliśmy w tej sprawie ustnie i pisemnie w Rejonie Dróg Krajowych w Ostrołęce. Ale na razie nie przyniosło to skutku. Jednak dyrektor Kulesza zapewnia, że po rozmowach prowadzonych w Warszawie z burmistrzem Bogdanem Glinką będą dokonane zmiany. - Wysłuchaliśmy opinii władz miasta i uznaliśmy, że rzeczywiście pewne zmiany będą potrzebne. Niektóre słupki zostaną przesunięte, a niektóre zlikwidowane. Ale zupełne wyeliminowanie tego zabezpieczenia jest niemożliwe - wyjaśnia dyrektor Kulesza. - Przypadki parkowania na chodnikach i jeżdżenia po nich były częste, co stwarzało ogromne zagrożenie dla pieszych. Położenie Myszyńca przy głównym szlaku komunikacyjnym z pewnością wpłynęło na szybki rozwój miasta. Ale teraz stanowi dla niego pewne ograniczenie. Ciasna zabudowa, skupiona przy drodze nr 53, powoduje, że niewiele jest miejsc do parkowania. Przy drodze znajduje się też większość sklepów i lokali usługowych. Więc na poboczu drogi często zatrzymywały się pojazdy dostawcze. GDDKiA postanowiło tę sprawę ostatecznie rozwiązać. - Z pewnością nie wszystkie rozwiązania przypadły do gustu mieszkańcom, ale nam chodzi przede wszystkim o poprawę bezpieczeństwa ruchu - wyjaśnia dyrektor Kulesza. - W Myszyńcu silne są tradycje handlowania na straganach. Od wieków handel odbywał się w centrum, przy głównym szlaku przebiegającym przez miejscowość. Teraz zmiana przyzwyczajeń będzie na pewno bardzo trudna, ale jest ona konieczna. Tylko tak można poprawić bezpieczeństwo na tej drodze. Inwestycje prowadzone na myszynieckim odcinku drogi nr 53 kosztują około 500 tys. złotych. Prace zakończą się niebawem.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki