Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Osiedlowe swary

Jacek Pawłowski
Skandal z wyborami do rad osiedli w Ostrołęce! Na Dzieci Polskich głosowały osoby nie będące mieszkańcami tego osiedla a do zarządu weszła osoba zameldowana poza osiedlem. Na znak protestu trzech osiedlowych radnych podało się do dymisji. Na sesji Rady Miejskiej 24 kwietnia wyszło na jaw, że głosowanie osób "z zewnątrz" zdarzało się również na innych osiedlach. Nieprawidłowościami zajmie się specjalna podkomisja Rady Miejskiej już dziś nazwana komisją śledczą. Jednocześnie toczy się wewnętrzna kontrola w Urzędzie Miejskim. Niewykluczone, że do Ratusza wkroczy prokurator.

Sprawa nieprawidłowości w wyborach do rad osiedli to typowy przykład afery, która z pojedynczego proceduralnego kłopotu rozrasta się do rozmiarów ogólnomiejskiego skandalu. Ale po kolei.
Po wyborach do Rady Osiedla Dzieci Polskich, rada ze swojego grona wybrała zarząd. Członkiem zarządu został m.in. Kazimierz Podedworny, który gdy okazało się, że nie jest mieszkańcem osiedla, podał się do dymisji. Grupa osiedlowych społeczników zaczęła w tym czasie sprawdzać listę obecności na osiedlowym zebraniu. Wyszło na to, że wśród głosujących były osoby nie zameldowane na osiedlu Dzieci Polskich. Natomiast ilu było nieuprawnionych wyborców i czy nieprawidłowości mogły mieć wpływ na skład rady osiedla, o to toczy się gorący spór - zarówno w osiedlowym samorządzie, Radzie Miejskiej, jak i Urzędzie Miejskim.
"W związku z rażącymi nieprawidłowościami" przy wyborach do rady osiedla do dymisji podało się trzech osiedlowych radnych: Józef Kotowski, Marek Góralski i Kazimierz Gołębiewski. Pismo od nich odczytał na sesji Rady Miejskiej 24 kwietnia przewodniczący Janusz Kotowski.
W czasie dyskusji nad rezygnacją trzech osiedlowych radnych padały różne głosy i różne opinie na temat jak do tego doszło. Poszczególni mówcy powoływali się na różne listy obecności, przywołując różne liczby uprawnionych do głosowania i rzeczywiście głosujących.
Przewodniczący Rady Miejskiej Janusz Kotowski podawał, że udział w głosowaniu brało pięć nieuprawnionych osób. Przewodniczący Rady Osiedla Dariusz Bralski utrzymywał, że służby miejskie wyeliminowały z głosowania dwie nieuprawnione osoby. Z kolei dzień później na posiedzeniu komisji prawnej Rady Miejskiej sekretarz miasta Mirosława Romanowska powiedziała, że dwie nieuprawnione osoby wyeliminowano na wstępie, a dalsze dwie zostały odsunięte od głosowania przez komisję skrutacyjną. W związku z tym, zdaniem Romanowskiej, pozostał tylko problem głosowania przez jedną nieuprawnioną osobę.
Ponieważ do Rady Osiedla Dzieci Polskich wchodzili kandydaci nawet z jednym głosem poparcia, problem istnieje niezależnie od tego ilu nieuprawnionych głosowało: czy jeden czy pięciu. Tymczasem w sprawie istotny jest fakt, że wszyscy dyskutanci powołują się na pisemne dokumenty i czasami z tych samych pisemnych dokumentów co innego wynika: inna lista obecności, inne liczby uprawnionych do głosowania. Może to oznaczać, że jakieś dokumenty były fałszowane, a to już jest przestępstwo.
Niektórzy urzędnicy z ratusza opowiadają się za tym, by sprawę przejął prokurator.
- Kto organizuje wybory do rad osiedli w mieście? - pytał w czasie ostatniej sesji Rady Miejskiej radny Lech Wołczuk i sam sobie odpowiedział. - Jest to organ wykonawczy, czyli w tym przypadku, w imieniu prezydenta, wydział organizacji i nadzoru Urzędu Miejskiego. Mówię o tym dlatego, żebyśmy się nie zasamobiczowali - radny odniósł się w ten sposób do trwającej na sesji dyskusji o tym kto jest winien nieprawidłowościom w osiedlowych wyborach.
W związku z odpowiedzialnością jednego z wydziałów Urzędu Miejskiego w magistracie została zarządzona wewnętrzna kontrola mająca ustalić czy pracownicy tego wydziału zaniedbali swoje obowiązki.
- A co tu kontrolować? - denerwuje się jeden z urzędników. - Skoro krąży tyle różnych list obecności i innych sprzecznych ze sobą dokumentów, niech sprawę zbada prokuratura! Może ludzie pod groźbą odpowiedzialności karnej zaczną mówić prawdę!
Prezydent Ryszard Załuska milczy wobec problemu nieprawidłowości na osiedlach. W czasie dyskusji nad tą sprawą wyszedł z sesji na spotkanie z gośćmi. W Ratuszu mówi się, że ostatnią rzeczą, której chciałby prezydent, jest prokuratorskie śledztwo dotyczące wyborów na osiedlach.
Rzecznik prezydenta Krzysztof Szeląg nie chce przewidywać rozwoju sytuacji.
- Poczekajmy, aż skończy się postępowanie wewnątrz urzędu - mówi tylko.
Na ubiegłotygodniowej sesji Rady Miejskiej radna Agnieszka Bałazy zauważyła, że problem nie-mieszkańców osiedli, którzy głosowali w wyborach do osiedlowych rad, nie dotyczy tylko Dzieci Polskich.
- Było kilka osiedli - mówiła Bałazy - gdzie głosowały osoby, które mają na nich domy, ale w rzeczywistości są zameldowane gdzie indziej.
Ta wypowiedź radnej Bałazy przeszła bez echa na sesji Rady Miejskiej 24 kwietnia. Nazajutrz jednak na komisji prawa radny Lech Wołczuk powołując się na informacje od radnej Bałazy zażądał powołania specjalnej podkomisji do zbadania prawidłowości tegorocznych wyborów do rad osiedli. Komisja prawa zgodziła się na to i powołała podkomisję w składzie: Lech Wołczuk, Lesław Chojnowski i Janusz Kołakowski.
- Mamy pierwszą komisję śledczą w Ostrołęce - zażartował radny Wołczuk nawiązując do prac komisji sejmowej powołanej do zbadania afery Rywina.
- Obyście się nie dorobili takiego epitetu - przestrzegła poważnie swego partyjnego kolegę Maria Sulbińska.
Podkomisja zwana komisją śledczą ma przebadać dokumentację wyborów do rad osiedli i ma przedstawić wyniki swoich prac 9 maja.
Wciąż nie rozstrzygnięty pozostaje problem czy Rada Osiedla Dzieci Polskich została wybrana legalnie i czy słuszny jest wniosek o unieważnienie wyborów. Okazało się bowiem, że nie ma paragrafu, który mógłby być podstawą do rozwiązania rady osiedla. Radca prawny Urzędu Miejskiego Janusz Kobyliński powiedział radnym, że jedynym wyjściem z sytuacji byłoby rozwiązanie osiedla przez Radę Miejską i powołanie go na nowo. Wówczas wraz z likwidacją osiedla rozwiązaniu ulegnie również rada.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki