MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Osiedle Polna wyprowadzone w pole

Aldona Rusinek
Radnemu Skierkowskiemu z Różana nie udało się przekonać radnych, by przeznaczyli więcej pieniędzy na budowę ulic na osiedlu Polna. Ulice przegrały z dzikim wysypiskiem śmieci.

Osiedle Polna to około 30 domów, w większości zamieszkanych, położonych przy czterech ulicach: Targowej, Pocztowej, Spokojnej i Witosa. Osiedle powstało w 1989 roku i przez lata znacznie się rozbudowało.
- Działki były wtedy sprzedawane jako uzbrojone, choć niczego na nich nie było, ale miasto zobowiązało się poprowadzić wszystkie media, z ulicami włącznie. Rzeczywiście, w ciągu tych 15 lat poprowadzono wodociąg, kanalizację, elektryczność. Tylko o ulice ludzie nie mogą się doprosić, choć składali do urzędu wiele pism - mówi Janusz Skierkowski, radny z tego rejonu Różana.
Ulic nie można było budować, póki nie były położone media podziemne. Teraz już są i mieszkańcom osiedla kłopot sprawiają tylko gruntowe drogi, wyboiste, błotniste jesienią i wiosną.
- Już w projekcie ubiegłorocznego budżetu było zapewnienie budowy tych ulic, ale nic nie zrobiono - mówi radny Skierkowski. - W projekcie tegorocznego budżetu na budowę ulic na osiedlu Polna zaplanowano 300 tys. złotych. Potem jednak większość tej kwoty przeniesiono na rekultywację dzikiego wysypiska śmieci, położonego kilometr za osiedlem. Na budowę osiedlowych ulic pozostawiono 120 tys. złotych. Na rekultywację wysypiska przeznaczono 250 tys. złotych. Znowu mieszkańców osiedla wyprowadzono w pole.
Na sesji Rady Miejskiej 29 stycznia radny Skierkowski wnioskował o wprowadzenie poprawki do zapisów budżetowych i przeniesienie z powrotem pieniędzy na budowę ulic. Podobny wniosek złożył też radny Marek Jóźwik. Radni jednak oba wnioski odrzucili, mimo że burmistrz Jerzy Parciński też był zdania, że na rekultywację wysypiska wystarczyłaby mniejsza kwota w budżecie.
- Uważam, że możemy to wysypisko porządkować sukcesywnie. W tym roku zrekultywować je po jednej stronie, splantować, zasadzić las, zostawiając wykop po drugiej stronie na odpady budowlane, których nie można składować na wysypisku komunalnym. Ludzie wywożą tam gruz, odpadki z remontów i budów. Jeżeli nie będzie tego wysypiska, będą wozić to do lasów. A tak śmietnik pozostanie w jednym miejscu. Gdy się wypełni, za rok czy dwa będzie można zrekultywować tę jego część. Popieram więc wniosek radnego Skierkowskiego - mówił na sesji burmistrz.
Odmiennego zdania był przewodniczący Rady Piotr Świderski.
- Nie ma żadnej gwarancji, że ludzie będą przywozić odpady tutaj, a nie do lasów. Różan jest miastem turystycznym. Nie możemy sobie pozwolić na wielki śmietnik na obrzeżach miasta, będący także zagrożeniem dla środowiska naturalnego. Jeżeli burmistrz zdobędzie jakieś dodatkowe pieniądze z zewnątrz na rekultywację wysypiska, pierwszy zagłosuję za zmianą w budżecie przenoszącą wolne fundusze na budowę ulic - deklaruje przewodniczący.
Dobrej myśli jest także burmistrz Parciński.
- W ubiegłym roku sporządziliśmy dokumentację techniczną pod budowę tych ulic. Mamy w budżecie 30 tys. zł na odwodnienie terenu i 120 tys. zł na rozpoczęcie inwestycji. Myślę, że w ciągu roku znajdą się jeszcze jakieś pieniądze, by zrobić na osiedlu Polna jak najwięcej - mówi.
Radny Skierkowski też ma taką nadzieję, choć uważa, że działania Rady to czysta złośliwość, bo istniejące od 15 lat osiedle zasługuje na sfinalizowanie wszelkich infrastrukturalnych inwestycji.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki