MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Oponenci są teraz partnerami

Jarosław Sender
Prace nad studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Przasnysza zostaną powtórzone, po raz trzeci

Ogłoszenie w prasie, wyłożenie do publicznego wglądu, dyskusja publiczna, składanie wniosków i ich opiniowanie przez burmistrza - wszystkie procedury związane z uchwalaniem studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Przasnysza, zostaną powtórzone po raz trzeci.

Nowe studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Przasnysza stanęło na radzie 2 lutego. Radni go jednak nie uchwalili, co oznacza m.in., że na osiedlu Waliszewo nie będzie bloków. Walczą o to od miesięcy mieszkańcy domów jednorodzinnych, zbudowanych na tym osiedlu. Ale dwa tygodnie później to samo studium ponownie zostało wpisane w porządek obrad Rady Miasta. Kolejne podejście do tematu sprowokowało zachowanie firmy Arba, która miała współfinansować budowę Tęczowej i Pukiańca, i która - w obliczu nieuchwalenia studium, wycofała się ze wspólnego z miastem projektu. Tym samym miasto stanęło przed perspektywą utraty miliona złotych. W ostatniej jednak chwili sesja z 16 lutego została przełożona na 23 lutego. Dlaczego? Głównie z uwagi na dwa pisma, które wpłynęły do urzędu 15 lutego. Jedno z nich to kolejny protest mieszkańców osiedla Waliszewo, w którym czytamy m.in: "Władze miasta ponownie starają się za wszelką cenę przeforsować ten sam projekt, który ze spokojnego osiedla Waliszewo s
tworzy intensywne zabudowany obszar wzdłuż całego osiedla. Mają zostać niezabudowane jeszcze tereny po zachodniej i wschodniej stronie istniejącego osiedla budynków wielorodzinnych Tęczowa". W piśmie pada też teza, że radni są szantażowani stratą miliona złotych z źrodeł zewnętrznych oraz pojawia się pytanie o prawny wydźwięk kolejnego podejścia do uchwalenia studium.

- Żadnego prawa nie naruszam. Mogę wnioskować o zmianę studium na każdej sesji. Skoro są protesty, i skoro wpłynął kolejny wniosek, by przeprowadzić konsultacje w związku z naniesioną zmianą, a jest to bardzo nieistotna zmiana, chcę zdjąć studium z porządku obrad. Ponownie przeprowadzimy pełną procedurę, wyłożymy plan, przeprowadzimy dyskusję, poczekamy na wpłynięcie nowych wniosków, i ponownie przestawię końcowy efekt radzie do uchwalenia - stwierdził burmistrz Waldemar Trochimiuk. I za przyzwoleniem radnych z sesji 23 lutego studium zostało zdjęte.

Tymczasem z umowy, w ramach które miasto miało pozyskać milion złotych na budowę ulic, po firmie Arba wycofał się kolejny partner - firma Novdom. Tym samym w puli zabrakło już 20 tys. zł. Kłopot został jednak zażagnany, bo z chęcią podpisania umów partnerskich i koniecznych wpłat pospieszyło siedem podmiotów - składających się z mieszkańców Waliszewa. Tym samym milionowi złotych i budowie dwóch ulic wydaje się już nic nie zagrażać.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki