Ochotnicy z Drewnowa nie zostali wezwani do pożaru, choć mieli najbliżej. Dlaczego?

Mieczysław Bubrzycki
W gaszeniu pożaru w Kutyłowie-Perysiach wzięło udział 9 zastępów straży
W gaszeniu pożaru w Kutyłowie-Perysiach wzięło udział 9 zastępów straży
Pod koniec maja wybuchł pożar w Kutyłowie-Perysiach. W ogniu stanęła murowana stodoło-obora. Najbliższa jednostka OSP jest w Drewnowie-Gołyniu, to 2 km od Kutyłowa. Mają sprawnego stara ze zbiornikiem na wodę oraz żuka.

Tuż po pożarze zatelefonował do naszej redakcji Zygmunt Borowiec z Drewnowa–Gołynia.

- Nasi nie pojechali, choć mieli najbliżej, bo ich po prostu nie zawiadomili – powiedział nam. - Mam o to żal do wójta, nawet z nim o tym rozmawiałem, ale wyjaśnił mi, że pojechały samochody z Bogut i nie było potrzeby wysyłać naszej straży. Pytam w takim razie, po co są te samochody? Po co ponosić koszty utrzymania ich w gotowości, skoro nie wzywa się ich do pożarów?

Na terenie gminy Boguty – Pianki są dwie jednostki OSP, które dysponują wozami gaśniczymi: OSP Boguty oraz OSP Drewnowo –Gołyń.

- To prawda, że pan Zygmunt kontaktował się ze mną w tej sprawie – mówi Józef Bogucki, wójt gminy Boguty–Pianki. - Powiedziałem mu, że jest sens utrzymywania jednostek OSP, bo służą one mieszkańcom gminy. To gmina pokrywa koszty ich utrzymania, ale to nie wójt dysponuje jednostki OSP, które mają jeździć do pożaru, tylko komenda powiatowa PSP. To powiedziałem panu Zygmuntowi. Jako pierwsza na miejsce pożaru dojechała jednostka OSP z Bogut, która jest w Krajowym Systemie Ratowniczo-Gaśniczym. Pojechały 3 samochody. Do miejsca pożaru mieli około 7 kilometrów. Pojechali naprawdę szybko, bo skończyli właśnie interwencję w Drewnowie, polegającą na usunięciu zwalonej na drogę dużej gałęzi i nie musieli się po raz drugi zbierać. Nie chcę wypowiadać się w imieniu komendy powiatowej PSP, ale oni dokładnie wiedzieli, ile jednostek jest potrzebnych i prawdopodobnie uznali, że nie ma potrzeby ściągać strażaków, którzy są najbliżej. Szybko przyjechali też strażacy z Klukowa w pow. wysokomazowieckim, którzy mają do Kutyłowa chyba trochę bliżej niż nasi. Nikt nie zabraniał też wyjechać strażakom z Drewnowa, nawet jeśli ich nie powiadomiono. Mogli tam jechać, kiedy tylko dowiedzieli się o pożarze. Zawsze tak było, że strażacy jechali z pomocą, kiedy tylko zobaczyli dym. Teraz jest system powiadamiania, ale strażacy – ochotnicy nie muszą czekać, aż ich się powiadomi. Mogą też jechać, a nawet powinni, gdy tylko dowiedzą się w inny sposób o pożarze.

- Po wpłynięciu zgłoszenia alarmowego na stanowisko kierowania Komendanta Powiatowego PSP, strażak dyżurny dysponuje do zdarzenia jednostki ochrony przeciwpożarowej, zgodnie z zasadami opracowanymi na podstawie wytycznych komendanta głównego PSP – wyjaśnia kpt. Rafał Kamiński, oficer prasowy Komendy Powiatowej PSP w Ostrowi Mazowieckiej. - Zgłoszenie o pożarze w Kutyłowie–Perysiach wpłynęło na stanowisko kierowania o godz. 15.49. Dyżurny bezzwłocznie zadysponował do zdarzenia JRG PSP w Ostrowi Mazowieckiej, 3 zastępy OSP KSRG Boguty Pianki oraz zastęp OSP KSRG Nur.

Zgłoszenie wpłynęło również do stanowiska kierowania KP PSP Wysokie Mazowieckie, które na podstawie „Porozumienia o obszarach chronionych” zabezpiecza nie tylko powiat wysokomazowiecki, ale również część gminy Boguty Pianki. Z tego powiatu zadysponowano 2 zastępy z OSP KSRG Klukowo. W trakcie działań dodysponowano zastęp OSP KSRG Zaręby Kościelne z zapasem środka gaśniczego. Pierwsze zastępy dotarły na miejsce zdarzenia o godz. 16.00, w tym czasie stodoło – obora była już w całości objęta pożarem.

Łącznie do działań zadysponowano 9 zastępów straży pożarnej, w sumie 35 strażaków.

Dlaczego o pożarze nie zostali powiadomieni strażacy z OSP w Drewnowie – Gołyniu, którzy byli najbliżej, a mają dwa samochody, w tym jeden ze zbiornikiem z wodą?

Jak nam wyjaśniono w ostrowskiej Komendzie Powiatowej PSP, bezpośredni udział w działaniach ratowniczych mogą brać członkowie ochotniczych straży pożarnych, którzy ukończyli 18 lat i nie przekroczyli 65 lat, posiadają aktualne badanie lekarskie dopuszczające do udziału w działaniach ratowniczych oraz odbyli szkolenie pożarnicze. Wynika to z art. 19 ust. 1b ustawy o ochronie przeciwpożarowej Ponadto należy przejść szkolenie BHP oraz posiadać ubezpieczenie NW.

- OSP Drewnowo – Gołyń nie ma czynnych członków spełniających te wymagania, a aby dyżurny mógł zadysponować daną jednostkę OSP, musi ona mieć przynajmniej 3 przeszkolonych strażaków – wyjaśnia kpt. R. Kamiński. - W gestii wójta leży zapewnienie aktualnych badań lekarskich, szkolenia BHP oraz ubezpieczenia NW dla strażaków ochotników z terenu gminy. Następnym krokiem jest zgłoszenie się na szkolenie do Komendy Powiatowej PSP. Szkolenie podstawowe dla strażaka OSP trwa ok. 2 miesięcy i odbywa się w systemie weekendowym.

Cały tekst znajdziesz w najnowszym papierowym wydaniu TO

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie