O strajku nauczycieli, którego się nikt nie spodziewał

Dariusz ŁukaszewskiZaktualizowano 
samorządowiec, pedagog, poeta

Pisywałem nie raz o nauczycielskim strajku. Wyrażałem bezwarunkową solidarność. Strajk nazwałem doświadczeniem generacyjnym. Piotr Ossowski, wytrawny dziennikarz, jest ostrożniejszy. Uznaje to wydarzenie za epizodyczne. Pozostanę przy swoim.

Pamiętam studenckie strajkowanie. Kończyła się komuna. Strajkowały stocznia, Nowa Huta, Uniwersytet Warszawski. Wiele innych uczelni. Nie dbaliśmy o indeksy. Bojkotowaliśmy obowiązkowe studium wojskowe. Mogliśmy nie otrzymać dyplomów, ale imponderabilia wydawały się istotniejsze. Minęły lata. Jesteśmy różni. Niektórzy są ministrami. Inni gorszym sortem. Nie brakuje cenionych żurnalistów, przedsiębiorców, ambasadorów. Ktoś inny odwiedza klasztory. Medytuje na pustyni. Rację miał Herbert. Świat pozostaje różnorodny. Nie zawsze piękny, ale różnorodny. Niektórzy z nas już nie żyją. Stali się częścią prywatnych mitologii. Odgrywają rolę dyskretną. Nie mieszczą się w rozgardiaszu codziennych spraw i doraźnych emocji. Za to żywi spotykają się przy różnych okazjach. Stary, chociaż nie najstarszy, warszawski enzetes. Przeglądamy, po kombatancku, nielegalne legitymacje. Penetrujemy domowe archiwa. Wzruszają oryginalne plakaty, znaczki strajkowe, znaczki podziemnej poczty. Te ostatnie są piękne i dowcipne. Czasami rozmawiamy. Kłócimy się. Spieramy. Ale zawsze łączy nas tamten strajk.

Jedyne zdarzenie, podczas którego, mieliśmy odwagę nosić biało-czerwone opaski. Warszawiacy przerzucali, przez uniwersytecką bramę, papierosy i chałwę. Kalina Jędrusik podchodziła do naszych książkowych stoisk. Najgłośniej, jak tylko można było, powtarzała, że studenci, to bardzo ładni chłopcy. Jedliśmy marne konserwy, leniwe pierogi, kluski śląskie, domowy smalec. Opowiadamy o tym od trzydziestu lat. Dlaczego? Strajk jest gwałtownym dorastaniem. Obywatelską lekcją. Istotnym zadaniem domowym. Ludzie poznają się wyraźniej. Zawodzą. Boją się. Odchodzą ze strajku. Tworzą marne alibi. Inni odnajdują buławy. Stają się przywódcami. Organizują. Zachęcają. Podtrzymują ducha. Recytują. Obśmiewają prostacką propagandę.

Na to wszystko jest mało czasu. Łatwo coś przeoczyć. Popełnić błąd. Źle odczytać nastroje. Strajk nie musi być zwycięski, aby zapadł w pamięć, i stał się częścią etosu. Istotą strajku jest solidarność, to znaczy współobecność bliźniego, który jest tak samo wściekły, gotowy do ofiar. Przestraszeni, nabywają odwagi. Przywołują stare zaklęcia ludzkości. Doświadczenie, zaiste, nie do zapomnienia.

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3