Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

O radnym co z miastem farbami handlował

jp
Radny miejski Ostrołęki Janusz Kołakowski (LPR) sprzedawał Urzędowi Miejskiemu farby i materiały budowlane. Interesy radnego budzą w mieście kontrowersje, ale nie narusza on prawa. Gorzej jest z Urzędem Miejskim. Urzędnicy w ratuszu sami nie wiedzą, ile rocznie miasto kupuje materiałów budowlanych bez przetargu.

Prezydent Ryszard Załuska na wieść o tym, że jego urzędnicy robią służbowe zakupy u radnego, natychmiast zakazał takich praktyk.
- Wiem, że nie zostało złamane prawo, ale po rozmowie z panem radnym postanowiłem, że miasto nie będzie robić u niego zakupów - mówi Ryszard Załuska. - Chodzi o to, żeby uciąć wszelkie komentarze, by nie było niejasności.
Urząd Miejski kupił u radnego Kołakowskiego farby za 3,5 tys. zł do malowania bloków komunalnych przy ul. Sienkiewicza, zaprawę murarską i gipsową do remontu mieszkania znajdującego się w budynku straży miejskiej za 42 zł oraz farby do malowania masztów na Fortach Bema za 75 zł.
Wszystkich tych materiałów używał miejski Zakład Obsługi Oświaty i Aktywnego Zwalczania Bezrobocia. Faktury, wystawione na Urząd Miejski, podpisał kierownik działu technicznego ZOOiAZB Józef Majewski.
Każdy z radnych miejskich porusza się w gąszczu antykorupcyjnych zakazów, sformułowanych w różnych aktach prawnych. Jeden z takich antykorupcyjnych przepisów mówi, że prezydent miasta nie może powierzyć radnemu wykonywania pracy na podstawie umowy cywilnoprawnej. Umowa kupna-sprzedaży jest umową cywilnoprawną, ale nie wiąże się z powierzeniem pracy, zatem radny Kołakowski nie łamie prawa.
- W tym przypadku o naruszeniu przepisów moglibyśmy mówić tylko wtedy, gdyby umowa kupna-sprzedaży była niekorzystna dla miasta - mówi radca prawny Urzędu Miejskiego Tomasz Wadyński. - A z tego co wiem, materiały budowlane zostały kupione po normalnych, obowiązujących na rynku, cenach.
Podobne opinie wygłaszają również inni prawnicy, których pytaliśmy o sprawę radnego Kołakowskiego. Mecenas Jacek Bajorek z Krakowa, doradzający urzędom miejskim w Krakowie i Zakopanem, mówi, że samo prowadzenie działalności gospodarczej przez radnego, nawet jeśli jest związane z wchodzeniem w kontakty handlowe z gminą, nie stanowi naruszenia prawa.
W ustawie samorządowej jest jeszcze inny przepis, w myśl którego radni nie mogą podejmować dodatkowych zajęć, mogących podważyć zaufanie wyborców do wykonywania mandatu. Jest to jednak bardzo niejasny przepis. Nie wiadomo, kto ma oceniać, czy zajęcia radnego podważają zaufanie wyborców. Nie ma też sankcji za naruszenie tego przepisu w postaci np. wygaśnięcia mandatu.
Sam radny Kołakowski nie widzi nic nagannego w tym, że handlował z Urzędem Miejskim.
- Jestem przewodniczącym opozycyjnego klubu Ligi Polskich Rodzin. Nadal pozostaję w opozycji do prezydenta, mimo że Urząd Miejski robił zakupy w moim sklepie - powiedział nam Janusz Kołakowski. - Nie stałem się z tego powodu ani mniej, ani bardziej opozycyjny.
Próbowaliśmy się dowiedzieć, dlaczego Urząd Miejski kupuje materiały budowlane zwyczajnie w sklepie, bez ogłaszania przetargu. Jeżeli urząd chce zrobić zakupy o wartości powyżej 6 tys. euro (ok. 25 tys. zł), musi to zrobić zgodnie z zasadami udzielania zamówień publicznych.
Zapytaliśmy rzecznika Urzędu Miejskiego Krzysztofa Szeląga, ile miasto wydaje rocznie na materiały budowlane, z których korzysta Zakład Obsługi Oświaty i Aktywnego Zwalczania Bezrobocia.
- W ubiegłym roku było to dosłownie kilkaset złotych na drobne zakupy typu papa do krycia dachu czy farby - oświadczył rzecznik Szeląg.
W tym roku nie wiadomo, za jaką kwotę miasto kupiło materiały budowlane. Na pewno nie jest to kilkaset złotych, bo tylko w sklepie radnego Kołakowskiego wartość zakupów przekroczyła 3,6 tys. zł. Miejscy finansiści mają zakaz udzielania informacji, ale nieoficjalnie wiemy, że faktur za materiały budowlane mają w tym roku bardzo dużo. Jeżeli suma tych faktur przekroczy 25 tys. zł, to w przyszłym roku wydatki na materiały budowlane miasto powinno zaplanować w budżecie i ogłosić przetarg na ich dostawę.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki