MKTG SR - pasek na kartach artykułów

O palantach do kwadratu i Putinie w telewizorze. Tak wyglądała sesja w Ostrowi Mazowieckiej

Mieczyslaw Bubrzycki
M. Bubrzycki
"Pan jest palantem do kwadratu", "Słuchać pana na sesji i Putina w telewizorze, to to samo", "Pan zachowuje się jak żongler w cyrku" - takie oskarżenia i inwektywy można było usłyszeć na ostatniej sesji rady miasta w Ostrowi Mazowieckiej

Ostrowscy radni wczoraj zebrali się w ratuszu po raz pięćdziesiąty trzeci w tej kadencji.

Na początek przewodniczący Krzysztof Listwon poprosił wszystkich o powstanie. Przypomniał, że mija właśnie 9 rocznica śmierci Wielkiego Polaka Jana Pawła II, wspomniał też o zmarłym niedawno śp. Leszku Mościckim - samorządowcu, do 2011 roku dyrektorze Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, którego uczczono chwilą ciszy.

Przewodniczący Listwon na początku punktu "Interpelacje i zapytania radnych" zapoznał z treścią pisma, jakie otrzymał niedawno od burmistrza Władysława Krzyżanowskiego.

Odkąd Listwon został przewodniczącym, a więc przez ponad rok, burmistrz skierował do niego 19 wniosków o zwołanie sesji nadzwyczajnych, które nie zostały rozpatrzone pozytywnie. Po ostatnim wniosku burmistrz napisał pismo, w którym przypomniał przewodniczącemu, że wykracza poza swoje kompetencje. Zdaniem burmistrza, do zadań przewodniczącego należy tylko zwoływanie i prowadzenie sesji. "Pana pycha i brak roztropności jest nie do pogodzenia z tym, czego społeczeństwo Ostrowi oczekuje od samorządu" - stwierdził burmistrz.

- Rola przewodniczącego jest bardzo szeroka - powiedział K. Listwon. - Tak, jak marszałek Sejmu jest drugą osobą w państwie, taka sama jest ranga przewodniczącego rady w mieście. Jeszcze nie zdarzyło się, aby sesja nie były zwoływane na pański wniosek pod warunkiem, że był uzasadniony.

Pod koniec sesji, kiedy był czas odpowiedzi, burmistrz stwierdził, że w wypowiedzi przewodniczącego nie było konkretnych pytań pod jego adresem, a tylko ocena jego pism. Nie zgodził się też z porównaniem pozycji przewodniczącego w mieście do roli marszałka Sejmu w kraju.

Duże emocje wzbudziła informacja, że nie rozstrzygnięto przetargów na budowę czterech ulic. Jak wyjaśniał burmistrz, winna jest grupa radnych, którzy uchwalając budżet na ten rok ustalili listę ulic i zapisali, ile na którą można wydać. Tymczasem kosztorysy opiewały na kwoty wyższe i oferty firm przystępujących do przetargu też je przewyższały. Burmistrz nie jest w stanie dokonać żadnych przesunięć poza wyznaczoną kwotę i przetargi nie dochodziły do skutku. Burmistrz nazwał to spętaniem.

Radny Mieczysław Równy wyjaśniał, że koszt ulic został ustalony według średnich cen takich inwestycji, a projekty zamówione przez miasto przewidują zbyt szeroki zakres prac (także chodniki i trawniki).

Zabierający głos w dyskusji radni tłumaczyli, że precyzyjnie podzielili pieniądze na budowę ulic, ponieważ w ub. roku burmistrz nie mając takich ograniczeń wykorzystywał pieniądze na inwestycje drogowe i remonty ulic niezgodnie z ich oczekiwaniami.

- Nie widzę problemu, można przecież w odpowiednim czasie zwołać nadzwyczajną sesję i dokonać przesunięć - mówił przewodniczący.
Burmistrz i popierający go radni pozostali jednak przy swoim zdaniu, a większość radnych przy swoim. Nie uzyskała więc poparcia większości poprawka w uchwale budżetowej, zaproponowana przez burmistrza, która miała zdjąć to ograniczenie. Burmistrz nazwał to drugim spętaniem.

Podczas sesji padało dużo ostrych słów. Za dużo. Oto próbki:

1. "Pana bezczelność stoi w sprzeczności z funkcją"

2. "To są ludzie, którzy nie mogą się zgodzić, że sitwy już nie ma, że my rozmawiamy ze społeczeństwem. To jest tęsknota za tym, co było. To była wasza własność, ale to już nie wróci"

3. "Pan jest palantem do kwadratu"

4. "Słuchać pana na sesji i Putina w telewizorze, to to samo"

5. "Pan zachowuje się jak żongler w cyrku"

Kto i do kogo tak mówił, ujawniamy na łamach najbliższego papierowego wydania TO

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki