Nowe przedszkola w Ostrołęce: katolickie i dla dzieci z autyzmem

Iza Ossowska
Od lewej: Edyta Polewacz, właścicielka Przedszkola Terapeutycznego, Natalia i jej mama - Katarzyna Dykty, siostra właścicielki
Od lewej: Edyta Polewacz, właścicielka Przedszkola Terapeutycznego, Natalia i jej mama - Katarzyna Dykty, siostra właścicielki
Kolejne przedszkola prywatne pojawiają się w Ostrołęce jak grzyby po deszczu.

We wrześniu, oprócz nowych: Przedszkola Montessori Bambi czy Przedszkola Leśnego Włóczykij, o których pisaliśmy niedawno, ruszają następne punkty przedszkolne.

Po przeniesieniu się Punktu Przedszkolnego „Jaś i Małgosia” z ulicy Kilińskiego na ulicę Hallera, ich miejsce zajmie pierwsze w Ostrołęce przedszkole, którego fundamentem są wartości katolickie. „Promyczki”, bo tak będzie się nazywał ten nowy punkt przedszkolny, zakłada Magdalena Mierzejewska, nauczycielka przedszkola, która doświadczenie zawodowe zdobywała w przedszkolu montessoriańskim w Warszawie i w jednym z przedszkoli prywatnych na osiedlu Stacja w Ostrołęce.

Wiara to podstawa

- Chciałabym pokazać rodzicom, że można wychowywać dzieci w duchu katolickim - mówi pani Magda. - Zależy mi na tym, żeby dzieci miały świadomość wartości patriotycznych, chrześcijańskich. Chcę, żeby w naszym przedszkolu była codziennie obecna modlitwa przed posiłkami oraz przed zajęciami. Zależy mi na tym, żeby dzieci nauczyły się współpracować ze sobą. Chciałabym nauczyć dzieci pojednania się. Dlatego w przedszkolu będzie „stolik pokoju”, gdzie dzieci będą mogły rozstrzygać spory same, bez ingerencji. W dzisiejszych czasach telefonów komórkowych i telewizji takie podstawowe, najważniejsze wartości gdzieś się zatracają. Ja chcę temu zapobiec.

Wiara w Boga jest dla naszej rozmówczyni bardzo ważna. Kobieta działa we wspólnocie religijnej - w Środowisku Szkoły Nowej Ewangelizacji przy kościele św. Wojciecha w Ostrołęce. Przedszkole będzie natomiast współpracowało z ostrołęckimi parafiami.

- Księża obiecali nam swoją opiekę, będą przychodzić i nas wspierać - wyjaśnia pani Magda. - Myślimy też o mszach świętych dla rodzin raz w miesiącu. Na#chwilę obecną jesteśmy pod patronatem Stowarzyszenia Rodzina Polska. Członkowie stowarzyszenia będą organizować u nas spotkania i konferencje dla rodziców, żeby uświadomić im jak rozwijać wartości chrześcijańskie w dzieciach od najmłodszych lat.

Z aniołkami

Ściany w przedszkolu będą błękitne. Na nich zostaną namalowane aniołki. Współczesny świat fantazji zostanie ograniczony.

- Nie będzie u nas takich zabawek jak hello kitty, monster high, pokemony czy bakugany. Wprowadzamy bajki i książeczki chrześcijańskie. Bardzo ważna będzie u nas Biblia - podkreśla pani Magda.

Magdalena Mierzejewska chcę organizować jedną grupę dzieci w wieku od 2,5 do 6 lat.

- Młodsze dzieci fajnie się zaczynają rozwijać przy starszych - zapewnia pani Magda. - Z kolei starsze będą miały dodatkowe nauczanie z drugim nauczycielem. W przedszkolu religia jest obowiązkowa. Dla mnie jest bardzo ważne także, żeby krzyże były umieszczone w salach. Zależy mi też na poświęceniu placówki.

Czesne to 300 złotych. W tej opłacie zawierają się zajęcia dodatkowe takie jak religia, rytmika, muzykoterapia, język angielski dwa razy w tygodniu. Do tej opłaty rodzice muszą doliczyć stawkę za cztery posiłki w przedszkolu: 8zł/dzień.

Dla autystyków

Z kolei Niepubliczny Terapeutyczny Punkt Przedszkolny zostanie stworzony z myślą o dzieciach z niepełnosprawnością, które tak jak ich zdrowi rówieśnicy, chcą uczestniczyć w życiu przedszkolnym: głównie dla dzieci z diagnozą autyzmu, czy zespołu Aspergera.

- Punkt przedszkolny będzie kameralnym miejscem - mówi Edyta Polewacz, właścicielka przedszkola terapeutycznego. - Przygotowany jest na przyjęcie 25 dzieci i będzie działał od poniedziałku do piątku, od 8 do 14.

Pani Edyta chce stworzyć placówkę, gdzie dzieci z różnymi zaburzeniami rozwoju, ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi i terapeutycznymi będą mogły korzystać z odpowiednio przygotowanego programu do ich edukacji i terapii.

- Nasz zespół to głównie pedagodzy specjalni z różnymi specjalizacjami, z przygotowaniem pedagogicznym, uprawniającym do bycia nauczycielem w grupie przedszkolnej, jak również psycholog, neurologopeda, fizjoterapeuta, terapeuta integracji sensorycznej - wymienia pani Edyta. - W naszej placówce będą realizowane elementy terapii behawioralnej, dogoterapia, bajkoterapia, jak też hipoterapia.

Przedszkole terapeutyczne będzie działało przy ulicy Gołębiej, nad salą zabaw „Bajkolandia”. Zajęcia w przedszkolu będą bezpłatne. Jedzenie dzieciom, w związku z ich specyficznym zapotrzebowaniem, będą zapewniali sami rodzice.

- Konsekwencją naszych działań powinno być przygotowanie dziecka do rozpoczęcia edukacji szkolnej i samodzielnego funkcjonowania odpowiednio do stopnia niepełnosprawności - mówi Edyta Polewacz.

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gilgamesch
W dniu 19.08.2016 o 22:22, ja napisał:

ku lat uczę religii w przedszkolu i "te" abstrakcyjne pojęcia tłumacze maluchom. Od rodziców tych dzieci, w informacji zwrotnej, wiem,że później dzieciaki fajnie tłumaczą dorosłym. Czasami tego, co trudne nie rozumem poznajemy,lecz sercem. Zapraszam tych z obawami na zajęcia,szczególnie, że często goszcze rodziców.

Przeraża mnie styl pisowni powyższego tekstu - jeżeli pisał to pedagog, to współczuję dzieciom i ubolewam nad poziomem współczesnej oświaty. Chęć obserwacji zajęć z religii dla 3-latków była czystą ironią. "Czasami tego, co trudne nie rozumem poznajemy, lecz sercem" - cholernie adekwatne w odniesieniu do dzieci - to też ironia, żeby nie było wątpliwości. 

Po lekturze powyższego tekstu, mam już pewność, że przedszkole powstaje tylko dlatego, iż jest ku temu odpowiednia koniunktura i nic więcej - afiszowanie się "polskim katolicyzmem" (który z prawdziwą wiarą nie ma nic wspólnego) jest dzisiaj w cenie i mocno pożądane.  

s
syn
Katolickie
j
ja
ku lat uczę religii w przedszkolu i "te" abstrakcyjne pojęcia tłumacze maluchom. Od rodziców tych dzieci, w informacji zwrotnej, wiem,że później dzieciaki fajnie tłumaczą dorosłym. Czasami tego, co trudne nie rozumem poznajemy,lecz sercem. Zapraszam tych z obawami na zajęcia,szczególnie, że często goszcze rodziców.
G
Gilgamesch

Przedszkole katolicie - niesamowita sprawa. Czy mógłbym wziąć udział w kilku zajęciach jako obserwator? Bardzo chciałbym usłyszeć, jak Panie przedszkolanki wyjaśniają kilkulatkom pojęcia czysto abstrakcyjne np. "trójcy świętej" czy "ducha świętego" - nie oszukujmy się, religia to jedna wielka abstrakcja. Jeżeli dzieci będą jedynie powtarzać  regułki, to w przyszłości obok religi przeją obojętnie lub staną się zindoktrynowaną masą  z rysem fanatyzmu religijnego, który jest groźny dla otoczenia bez względu na wyznanie.

Cóż więcej, smutne to bardzo, ale mamy właśnie taką a nie inną koniunkturę polityczną, sprzyjającą takim przedsięwzięciom. Paniom przedszkolankom będzie łatwiej poukrywać różne "brudziki" w wychowaniu dzieci - "Przecież to przedszkole katolickie", a w Polsce, to co katolicie ogół niech się nie waży krytykować, zwłaszcza w takich zapyziałych dziurach jak Ostrołęka.

 

Dodaj ogłoszenie