Nieudany zamach na pensję starosty wyszkowskiego

Adam Wnęta
Zdaniem Renaty Rębały cięcia powinny dotyczyć wszystkich radnych – adekwatnie o osiem procent
Zdaniem Renaty Rębały cięcia powinny dotyczyć wszystkich radnych – adekwatnie o osiem procent Adam Wnęta
Udostępnij:
Radni klubu Prawa i Sprawiedliwości na sesji powiatowej wnioskowali o obniżenie wynagrodzenia starosty powiatu wyszkowskiego. Bezskutecznie. Ale politycznych i prywatnych złośliwości nie brakowało.

- W związku z konieczną racjonalizacją wydatków budżetowych na 2016 rok, spowodowaną tym, że powiat zamierza zaciągnąć 3,8 mln zł kredytu, zadłużaniem się powiatu do rekordowego poziomu, sięgającego w tym roku ok. 12,7 mln zł oraz pogłębiającym się deficytem budżetowym, niezbędne jest szukanie oszczędności – mówiła Renata Rębała, radna PiS. Dodała, że ostatnie cięcia objęły 17 radnych, ale pominęły starostę i wicestarostę. Propozycja, aby 12,3 tys. zł miesięcznego wynagrodzenia Bogdana Pągowskiego obniżyć o 8 proc. - adekwatnie do cięć radnych, czyli o około 1 tys. zł, ma przynieść w tym roku około 10 tys. zł oszczędności. - Oszczędności powinny dotyczyć wszystkich – argumentowała. Już po posiedzeniach komisji, poprzedzających sesję, większość radnych była przeciwna temu pomysłowi. - Całe życie uczyłem się, że przykład powinien iść z góry, a jak to ma się do tego, że szefom departamentów i kierownikom administracyjnym na wstępie podnieśliście (rząd PiS – przyp. red.) pensje po 2-3 tys. zł a tutaj proponujecie obniżkę – zwrócił się do radnej Rębały wiceprzewodniczący Getka.

Zagrywkę polityczną w projekcie radnych PiS widzi również wicestarosta, ale dodał, że przyzwyczaił się już do takiego stanu rzeczy. Postanowił pokazać, jak do tej pory zarząd szukał oszczędności. - Gdy przenosiliśmy niektóre nasze wydziały (na ulicę Zakolejową – przyp. red.) w stosunku do planu zaoszczędziliśmy 40 tys. zł na zakup regałów do pomieszczeń, 24,5 tys. zł przy zakupie komputerów dla radnych, 17 tys. zł przy zakupie artykułów biurowych, 30 proc. przy podpisaniu umowy z Pocztą Polską – wyliczał Adam Mróz. Dłużny radnemu Sobczakowi nie pozostał też starosta. - To typowa obłuda polityczna. Mówicie, że potrzeba oszczędności, to dlaczego wcześniej ich nie szukaliście? - pytał Bogdan Pągowski, wspominając lata 2006-2010 kiedy wicestarostą był właśnie Waldemar Sobczak. - W 2006 roku miał angaż na kwotę 8920 zł brutto, wtedy kiedy dieta radnego wynosiła 629 zł, a budżet powiatu - 47 mln zł, więc było to spore obciążenie. Rok później miał podwyżkę, bo nigdy nie miał obniżki – do kwoty 9272 zł, gdzie dieta radnego wynosiła 655 zł. Potem miał podwyżkę w 2008 roku i do końca kadencji zarabiał 9640 zł przy 788 zł diety radnego – wyliczał. Odpowiedź radnego PiS była krótka: - Te pieniądze dawał starosta! Sam sobie ich nie przyznawałem, to pan był taki hojny jako pracodawca.

Na co starosta odpowiedział: - Zrobiłem wtedy bardzo duży błąd, przyznaję się. Ale jaki jest koń i jak ciągnie, każdy widzi – skwitował Bogdan Pągowski. Przewodniczący rady zakończył dyskusję i radni przeszli do głosowania. Za obniżeniem pensji zagłosowało 5 osób, 12 było przeciw.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie