Niebezpieczny Bug. Wstrzymano budowę mostu w Małkini, groźna sytuacja w miejscowości Przewóz (wideo, 3 galerie zdjęć)

Mirosław Dylewski
Wstrzymano budowę mostu na Bugu w Małkini.
Wstrzymano budowę mostu na Bugu w Małkini. Fot. M. Dylewski
Mieszkańcy Małkini, pomimo wysokich temperatur, oddychają chwilowo z ulgą. Bug właśnie zamarzł już niemalże na wysokości Rostek Wielkich i wdzierająca się na podwórza woda zaczęła powoli opadać, miejscami nawet powyżej 20 centymetrów.
W Klukowie woda opada. Podnosi sie w Malkini.

W Klukowie woda opada. Podnosi się w Małkini.

Groźnie zaczyna być w miejscowości Przewóz, gdzie woda przesiąka przez przeciwpowodziowe wały. Ciężka sytuacja jest również z nowo budowanym mostem. Prace na nim zostały wstrzymane.

- W tej chwili największy problem mamy z wodami gruntowymi - mówił nam w środę Witold Biegaj, komendant OSP w Małkini. - Na łęgach w okolicy ulic Nurskiej, Piaski, Lipowej, Mickiewicza i Sienkiewicza woda trochę już opadła. Spowodowało to skucie lodem rzeki powyżej tych ulic. Groźnie zaczyna być na Przewozie. Tutaj woda zaczęła przesiąkać przez wały i zalała już kilka dróg dojazdowych do posesji. Na razie gospodarstwa nie są bezpośrednio zagrożone, ale sytuację monitorujemy i w każdej chwili jesteśmy w stanie zareagować z piachem i workami.

Niewesoła sytuacja jest na budowie nowego mostu na rzece. Duża woda spowodowała zalanie drogi dojazdowej do głównych podpór i tym samym uniemożliwiła dalsze prace nad budową tej ważnej dla mieszkańców przeprawy. Nie zdążono pospawać poszczególnych konstrukcji nośnych mostu oraz zabrakło kilka dni, aby dokończyć łączenie ze sobą dwóch filarów. Woda pod mostem najpierw wylała a następnie zamarzła. Nie można tam wjechać ciężkim sprzętem i dokończyć budowę.

- W miniony piątek, firma chcąc ratować to, co już zrobiła, podjęła decyzję o budowie w poprzek rzeki technicznej drogi dojazdowej w celu umożliwienia sobie dotarcia do przyczółków - tłumaczył komendant Biegaj. - Jako Gminny Komitet Przeciwpowodziowy wstrzymaliśmy budowę tej drogi. Według naszych obserwacji mogłoby to spowodować poważne spiętrzenie się wody na rzece i podtapianie kolejnych gospodarstw. Sprawę zgłosiliśmy też do Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Warszawie, gdzie we wtorek podtrzymano naszą decyzję. Na dzień dzisiejszy wszelkie prace przy budowie mostu są zabronione. Wszyscy mają czekać, aż woda opadnie poniżej stanu ostrzegawczego.

Z pisma, które RGZW w Warszawie wystosowało do firmy budującej most oraz sztabów przeciwpowodziowych wynika, że dopóki woda nie opadnie do poziomu stanu ostrzegawczego, tj. 350 cm (obecnie jest 438 cm), drogowcy nie mogą budować technicznej drogi dojazdowej pod mostem. W momencie osiągnięcia tego stanu mogą oni zacząć kłaść rury, przez które przepływać zacznie woda w rzece, w odnodze Buga, i budować tę drogę. Ale w momencie, gdy woda zacznie ponownie przybierać mają natychmiast drogę tę zniszczyć, aby nie spowodowała ona spiętrzenia się rzeki i podtopień. Tym samym RZGW przyznała rację małkińskiemu sztabowi w sprawie wpływu budowy mostu na obecną sytuację powodziową w Małkini.

RZGW stwierdziło jednoznacznie, iż wybudowana w poprzek rzeki droga techniczna o długości 200 metrów w dolinie rzeki o szerokości nie przekraczającej 350 metrów stanowiłaby istotne ograniczenie czynnego przekroju koryta rzeki powodując pogorszenie warunków powodziowych powyżej budowanego mostu.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie