Nie zapłacił podatku. Teraz ściga ko komornik

Redakcja
Irena Grabowska, skarbniczka powiatu mówi, że urząd ma obowiązek ściągać podatki i ścigać opieszałych podatników, nawet z pomocą komornika
Irena Grabowska, skarbniczka powiatu mówi, że urząd ma obowiązek ściągać podatki i ścigać opieszałych podatników, nawet z pomocą komornika
Udostępnij:
Krzysztof P. zapomniał zapłacić podatku od nieruchomości za ubiegły rok. Drobiazg - 33, 60 zł. Komornik ściągnął z niego dziesięciokrotnie więcej! Krzysztof P. czuje się pokrzywdzony

- Kiedy poszedłem do starostwa opłacić podatek za ten rok poinformowano mnie, że nie mam zapłaconego podatku za rok ubiegły - mówi Krzysztof P. - Wydało mi się to niemożliwe. Powiedziałem, że sprawdzę. Rzeczywiście, nie miałem pokwitowania. 11 maja opłaciłem więc w starostwie obie należności - za ubiegły i bieżący rok.

W sumie 72,03 zł. Niewiele. Dużo więcej przyszło zapłacić komornikowi.
- Po prostu zapomniałem o tym podatku, miałem w ubiegłym roku sporo rodzinnych problemów. To przecież niewysoka kwota, nie warto się od niej uchylać - mówi Krzysztof P.
Nie dostałem upomnienia

W 2002 roku Krzysztof P. kupił niewielką nieruchomość w Krasińcu. Mały domek z małą działką. Tutaj mieszka z żoną i dziećmi. Kupując lokal w Krasińcu, miał inny adres - Wola Józefowo, gm. Krasnosielc, gdzie wówczas zamieszkiwał. Taki figuruje na dokumentach w starostwie makowskim. Na taki więc wysyłano upomnienia o niezapłacony podatek za ubiegły rok.
- Nie dostałem żadnego upomnienia - twierdzi Krzysztof P. - Mówią, że wysyłali na ten stary adres. Ale bez potwierdzenia odbioru, bo pod starym adresem nikt nie mieszka. A w wydziale geodezji mają mój aktualny adres - pokazuje pismo z 2008 roku, ze starostwa, przysłane na obecny adres. - To nie problem chyba, w tym samym urzędzie dotrzeć do adresu interesanta. A szukali mnie podobno pół roku, w małym powiecie, w promieniu kilkunastu kilometrów. Aż wreszcie musieli sprawę do komornika oddać.

Komornik podobno był także pod starym adresem, w Woli Józefowie. Nikogo nie zastał. Podobno pytał sąsiadów. A tam sąsiadów w promieniu kilometra nie ma. Więc kogo pytał? Pani w starostwie powiedziała, gdy opłaciłem, że sprawa zostanie wycofana od komornika. Dzień później otrzymałem pismo ze starostwa, nagle już na obecny adres - którego nie podawałem - by skontaktować się w sprawie zaległego podatku. Podano numer telefonu. Zadzwoniłem. Nie dając mi dojść do głosu, spytano, kto opłaci komornika. A komornik dotychczas do mnie nie dotarł. Więc za co miałem płacić - pyta Krzysztof P., choć opłatę już uiścił. - Spłacam kredyt hipoteczny za ten domek. Nie chciałem mieć problemów w banku, musiałem komorniczy dług uregulować, choć to duże obciążenie dla mojej rodziny - mówi. - Ale uważam, że starostwo zwyczajnie krzywdzi i naciąga ludzi. Dorabia komornika ich kosztem. Tak trudno dowiedzieć się w gminach o adresy? To przecież kwestia dwóch telefonów.
A w zasadzie jednego pisma. I tak sobie wreszcie urzędniczki w starostwie poradziły

Dobra wola
- W ubiegłym roku dwa razy wysyłaliśmy wezwania do zapłaty Krzysztofowi P. - informuje Irena Grabowska, skarbniczka powiatu. - Na adres pozostawiony w starostwie, czyli na Wolę Józefowo. Wezwania poszły 8 kwietnia i 31 maja. Nie otrzymaliśmy zwrotek, więc uznaliśmy, że korespondencja została odebrana. Termin płatności podatków upływa 31 marca każdego roku. Kiedy nie było reakcji na nasze wezwania wysłaliśmy pozew do sądu. 31 sierpnia ubiegłego roku otrzymaliśmy z sądu nakaz zapłaty podatku dla Krzysztofa P. Po jego uprawomocnieniu, czyli po dwóch tygodniach wystąpiliśmy do komornika o egzekucję należności. Wiem, że to śmieszna kwota, ale mamy obowiązki ściągalności podatków.

Więcej na ten temat przeczytasz w papierowym wydaniu TO

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Prawo obowiązuje wszystkich.

No właśnie, więc starostwo też, a od kiedy brak potwierdzeni doręczęnia zwrotki jest jednoznaczny z jej doręczeniem
m
magister
A ten matoł zapłacił? zamiast się bronić. Idź do prawnika, to jest podstawa do wznowienia postępowania art. 145 par 1 pkt 4 KPA, kiedy strona nie brała udziału w postępowaniu bez wlasnej winy. Niech skarbnica z własnej kieszeni kieszeni zwraca lub starosty.
Prawo obowiązuje wszystkich.
r
restingc esstimator
W sprawach podatkowych to raczej ordynacja podatkowa nie Kpa.
G
Gość
A ten matoł zapłacił? zamiast się bronić. Idź do prawnika, to jest podstawa do wznowienia postępowania art. 145 par 1 pkt 4 KPA, kiedy strona nie brała udziału w postępowaniu bez wlasnej winy. Niech skarbnica z własnej kieszeni kieszeni zwraca lub starosty.
G
Gość
najlepiej ścigać biednego człowieka za pare groszy jaka skuteczność tyle lat siedzieć i na stołku i nic nie robić aż nareszcie działanie ale jakie lepiej jakby pozyskała środki na rozwój miasta ale to dla niej zatrudne ciągle liczy tylko na czyją prace.
x
x
cała pani skarbnik!!!!!!
A
ALI BABA
"Nie otrzymaliśmy zwrotek, więc uznaliśmy, że korespondencja została odebrana." wg KPA dowodem doręczenia jest właśnie zwrotka i tylko na jej podstawie można ustakić kiedy i kto odebrał przesyłkę. W tym przypadku jezeli zwrotka nie wróciła to tak samo jak by przesyłka nie zostala skutecznie dostarczona. Widac tu poważne bledy i niedopatrzenia procedutralne. Jezeli doszlo by do odwołania a w tym wypadku wszystko odbylo się zaocznie bez wiedzy i udzialu strony decyzja została by uniewazniona przez organ wyzszej instancji. Do poszkodowanego DAŁ SIE PAN NANBIĆ W BUTELKĘ I NIE SŁUSZNIE ZAPLACIL PAN KOMORNIKOWI. A WIADOMOŻE URZEDASY TRZYMAJA SZTAMĘ Z KOMORNIKAMI. A DLA CZEGO TO JUZ ZOSTAWIAM WSZYSTKIM DO ROZWAŻENIA
Więcej informacji na stronie głównej Tygodnik Ostrołęcki
Dodaj ogłoszenie