Nie smrodzi i nie pije benzyny, a jedzie aż miło!

Jarosław Sender
Wygląda jak zwykłe Volvo C30 i niczym nie różni się pod względem bezpieczeństwa, komfortu czy oferowanej przestrzeni od standardowego modelu. Różnica jest jedna - samochód zasilany jest energią elektryczną, w ogóle nie emituje spalin. Elektryczne Volvo C30 ma zasięg do 150 km.

Volvo C30 BEV zasilane jest akumulatorem litowo-jonowym ładowanym przez typowe domowe gniazdko elektryczne.

Ponowne naładowanie całkowicie wyczerpanego akumulatora przez zwykłe źródło elektryczności w domu (230V, 16A) potrwa około ośmiu godzin. Jeśli samochód jest ładowany przy pomocy odnawialnych źródeł energii elektrycznej, oznacza to, że poziom emisji spalin - począwszy od produkcji energii po jej wykorzystanie na drodze - będzie wynosić zero.

Silnik elektryczny montowany jest pod maską, tak jak silnik spalinowy w zwykłym samochodzie. Jednym z priorytetów projektu BEV jest określenie optymalnego umiejscowienia akumulatora. Najbardziej prawdopodobnym miejscem jest tunel oraz miejsce, w którym zazwyczaj instalowany jest zbiornik paliwa. W C30 BEV prędkości maksymalna została ograniczona do ok. 130 km na godzinę, a samochód rozpędza się do 100 km/h w czasie krótszym niż 11 sekund.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Warsaw_pl

Widze ze nadchodzi moda na badziew.
Ludzie sie podniecaja samochodami ktore nie zanieczyszczaja powietrza i nie pala paliwa.
Wszystki sie zgadza ale....................
Jesli wezmiemy pod uwage to ze samochod ma zasieg tylko 150km i czas ladowania baterii wynosi 8godzin
to dla mnie ten samochod moze nie istniec.
Za samochod pewnie bedzie trzeba zaplacic wiecej niz za zwykly.
Przy cenie pradu jaka jest w polsce i przy tych podwyzkach jakie nam nasz kraj funduje to ja wole jezdzic czyms co mi daje satysfakcje ze jesli mi brakuje paliwa i mam dojechac nastepne 200 km to zajezdzam do stacji paliw dotankowuje w pare minut i jade dalej a nie ( ladowac barerie 8 godzin )
Ludzie
Schowajcie sie z takimi autami
A wracajac do " NASZEJ OJCZYZNY "
Widze ze z cenami to my wysimy sie zrownac z unia europejska czyli jednym slowem z zachodem.
Moje pytanie.
Czemu zarobki mamy poruwnywalne do zarobkow ze wschodu?
Pozdrawiam