Nie chcemy już studiować, bo nie warto? Polacy masowo rezygnują ze studiów. Ukraińscy studenci wypełniają lukę po polskich studentach

js

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Ostatnia dekada była dla polskiego systemu szkolnictwa wyższego wyjątkowo trudna. Jednym z najważniejszych wyzwań okazał się jednak systematyczny spadek zainteresowania studiami. Młodzi Polacy nie widzą już w studiach przepustki do kariery. Uczelnie, oferujące mnóstwo kierunków i miejsc, musiały w popłochu znaleźć rozwiązanie na uciekające za studentami pieniądze.

Polacy rezygnują ze studiów. Coraz mniejsze zainteresowanie wyższym wykształceniem

Najnowsze dane GUS mówią o tym, że pod koniec 2018 r. na uczelniach w Polsce kształciło się ok. 1,2 mln osób, czyli o 61,6 tys. mniej, niż w roku poprzednim. Ratunkiem dla polskich uczelni jest jednak wzrastające zainteresowanie polskim wykształceniem wśród młodych osób zza wschodniej granicy.

  1. Dyplom ukończenia studiów w Polsce w 2018 r. otrzymało 327,7 tys. absolwentów.
  2. W porównaniu z 2017 r. zanotowano spadek o 15,4%.

Skąd wynika spadająca liczba absolwentów w Polsce? Oprócz niżu demograficznego mają na to wpływ trendy na rynku pracy. Dyplom uczelni wyższej nie gwarantuje już łatwego otrzymania zatrudnienia. Studenci po odebraniu dyplomu nie są przygotowani na wyzwania, które czekają ich podczas rekrutacji. Na rozmowach kwalifikacyjnych dowiadują się, że ich studia nie mają wielkiej wartości.

O tym, czy warto studiować, mówi w naszym filmie Joanna Malinowska-Parzydło, Executive Partner Younicorn, była szefowa HR w TVN: Wyprodukowano magistrów, i to nie tylko w Polsce. To jest stracona generacja – tak ją nazwano w Stanach. Nazywa się tak ludzi, którym tytuł nie załatwia pracy, ponieważ dla nich po prostu pracy nie ma. My dzisiaj potrzebujemy powrotu do edukacji zawodowej. Potrzebujemy rzemieślników, my dziś potrzebujemy znakomitych, profesjonalnych fachowców.

Trudno jednoznacznie orzec, czy studia ciągle są „opłacalne”. Z całą pewnością minął etap, gdy sam fakt skończenia studiów wyższych oznaczał gładką drogę do awansu.

Monika Fedorczuk, ekspert ds. rynku pracy Konfederacji Lewiatan: Ważne jest to, żeby dyplom był potwierdzeniem pewnych umiejętności, które będą przydatne na danym stanowisku pracy.

Obejrzyj nasz odcinek #MTW, zapytaliśmy w nim ekspertów, czy warto dziś jeszcze studiować!

Ukraińcy sposobem na dziurę po polskich studentach?

Zgodnie z danymi GUS, w roku akademickim 2018/2019 na polskich uczelniach kształciło się 78,3 tys. obcokrajowców. To o ok. 7,6% więcej niż w roku 2017/2018. Największą grupę z nich stanowili studenci zza wschodniej granicy.

Dla DGP tendencję tę omówił dr hab. Andrzej Szeptycki z Instytutu Stosunków Międzynarodowych UW:

Składa się na to kilka kwestii. Na pewno znaczenie ma bliskość geograficzna. Poza tym niższa niż w Europie Zachodniej cena za studia oraz zdecydowanie bardziej atrakcyjna relacja ceny do jakości kształcenia. A dyplom uzyskany w kraju UE daje większe możliwości na europejskim rynku pracy. Nasze kraje są do siebie w tych kwestiach podobne. Wielu Ukraińców czy Białorusinów korzysta też z Karty Polaka, która umożliwia im podejmowanie i odbywanie studiów wyższych, doktoranckich oraz innych form kształcenia na zasadach obowiązujących obywateli polskich (czyli często za darmo). Dochodzi do tego też ogólna presja migracyjna z Ukrainy.

1/3 cudzoziemców studiujących w Polsce wybrała za cel województwo mazowieckie.

Materiał oryginalny: Nie chcemy już studiować, bo nie warto? Polacy masowo rezygnują ze studiów. Ukraińscy studenci wypełniają lukę po polskich studentach - Polska Times

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

To widac bo ludzie sa coraz bardziej zidiociali.

k
konrad

Sorry ale selekcja która drzewiej towarzyszyła studiowaniu sprawiała że jej poziom był znacznie wyższy.

Skoro dzisiaj do studiowania niemalże się przymusza osoby z znacznym ubytkiem percepcji intelektualnej to nie dziwota że mamy to co mamy czyli żenujący poziom absolwentów.

G
Gość

Powoli nie ma też już u kogo na poważnie studiować. Sam po dziesięciu latach pracy w sali wykładowej ewakuowałem się bez najmniejszego problemu do biznesu, ponieważ nie stać mnie na pozytywizm za głodowe stawki. Uczelnia oczywiście nie kiwnęła palcem, aby mnie zatrzymać, a obecnie moje zajęcia prowadzi doktorant bez żadnego doświadczenia.

G
Gość

Jeśli kogoś należy tu winić, to szkoły średnie. Wszak ich zadaniem jest przygotowywanie do dalszego życia, więc w ramach realizacji tego obowiązku wypadałoby chociaż na jednej godzinie wychowawczej (albo religii, bo tam godzin do zmarnowania jest aż nadto) wytłumaczyć dzieciakom, że uczelnia wyższa to nie jest jednoznacznie kurs przygotowawczy do zawodu, że należy pomyśleć kim się chce być i sprawdzić jaka droga do tego wiedzie.

Przyszły programista wie, że może wybrać studia.

Przyszły pracownik naukowy fizyki teoretycznej wie, że musi wybrać studia.

Ale spytajcie te nieprzebrane tłumy na europeistyce, socjologii, dziennikarstwie, pedagogice, zarządzaniu, politologii i innych jaka jest ich wiedza o aktualnym rynku pracy i jakie plany mają w związku z wyborem studiów i tego, a nie innego (w dodatku tak licznego) kierunku. Pewnie sprawę będzie miał przemyślany niewielki odsetek i to tych, którzy już na studiach rozkręcają karierę w tej dziedzinie. Chyba, że nas zaskoczą i powiedzą, że praca to nie wszystko, a studia wybrali dla siebie. Wtedy ok, tylko niech nikt nie ma żalu do pracodawcy, że w rekrutacji pomija hobby kandydata.

G
Gość

I znowu inwazja stonek nadchodzi!!!

G
Gość

Studia (techniczne) są dla ludzi z IQ powyżej średniej. Jeśli jesteś tylko średnio inteligentny to skończ naukę na technikum. A jeśli mało inteligentny to zawodówka. I tak, po zawodówce też można nieźle zarabiać jak jesteś dobrym fachowcem.

Dodaj ogłoszenie