MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Najmniejsze nie przetrwają

Aldona Rusinek
Gmina Płoniawy, jak wiele gmin, boryka się z ogromnymi kosztami utrzymania placówek oświatowych. Utrzymanie 7 szkół podstawowych, 1 szkoły filialnej, 2 gimnazjów i 4 przedszkoli pochłania ponad połowę gminnego budżetu.

Subwencji oświatowej nie wystarcza nawet na płace dla nauczycieli. Subwencja wynosi 3.388.329 zł, a utrzymanie oświaty kosztuje ponad 4 mln 700 tys. zł.
- Stanęliśmy przed koniecznością reorganizacji w oświacie i to zarówno sieci szkół, jak i zatrudnienia - informuje sekretarz gminy Małgorzata Michalska-Kluczek. - Nie możemy sobie pozwolić na utrzymywanie placówek, do których uczęszcza kilkoro czy kilkanaścioro dzieci. Z budżetu gminy dokładamy zresztą do większości szkół, bowiem z subwencji oświatowej byłyby w stanie utrzymać się tylko dwie największe szkoły - w Krasińcu i Płoniawach.
W ramach oszczędności już w ubiegłym roku przedszkole w Krasińcu przeniesiono do budynku po dawnym domu ludowym, a budynek przedszkola został sprzedany.
Od przyszłego roku szkolnego gmina ma zamiar zlikwidować szkołę filialną w Zaciszach oraz przedszkole w Jaciążku. Takie propozycje zgłosiła komisja oświaty Rady Gminy.
W szkole w Zaciszach w klasach łączonych I-III uczy się 9 uczniów. Zatrudniona jest nauczycielka i ksiądz do nauczania religii. Utrzymanie szkoły kosztowało gminę w ubiegłym roku 57 tys. złotych.
Do przedszkola w Jaciążku zapisanych jest 17 dzieci.
- Obok jest szkoła z "zerówką". Trudno utrzymywać przedszkole dla tak małej liczby dzieci. Rodzice z Jaciążka podeszli do propozycji likwidacji przedszkola z dużym zrozumieniem. Chcą bowiem utrzymać przede wszystkim szkołę, do której też gmina dokłada około 100 tys. zł rocznie - mówi sekretarz gminy.
W gminie Płoniawy do szkół i przedszkoli uczęszcza ponad 900 dzieci. W "siatce zatrudnienia" przewidzianych jest 80 etatów nauczycielskich - gdyby liczyć według etatów, jeden nauczyciel przypadałby na 11 uczniów.
- Nie możemy utrzymywać tak wysokiego zatrudnienia, zwłaszcza że coraz więcej jest nauczycieli dyplomowanych, których gaże są znacznie wyższe, a subwencja oświatowa tego nie uwzględnia. Ciężar płac spada więc częściowo na gminę. Będziemy musieli zwolnić przede wszystkim nauczycieli w wieku emerytalnym, ale być może także w inny sposób korygować zatrudnienie - mówi Małgorzata Kluczek. - Wiem, że są to decyzje niepopularne i bardzo trudne dla samorządu, ale niezbędne.
O planowanych zmianach władze samorządowe winny poinformować zainteresowane środowiska do końca lutego.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki