Najgorszy remont świata w Poznaniu. "Fachowiec" spartaczył wszystko co było można, wziął pieniądze i zniknął

Emilia Bromber
Emilia Bromber

Wideo

Udostępnij:
Marcin G. podawał się za najlepszego fachowca w Polsce. Swoją pracę miał wykonać sprawnie i profesjonalnie, o czym zapewniał Annę Szeszułę, która zleciła mu remont. Mężczyzna wyłudził od niej około 40 tys. złotych. Oszust bez skrupułów wykorzystał trudną sytuację Anny, wychowującej samodzielnie dwójkę dzieci, która wynajęte od ZKZL mieszkanie remontowała na kredyt.

Oszustwo na remoncie

Zakres prac miał obejmować remont generalny mieszkania, w tym: wyburzanie ścian pod nowe otwory drzwiowe, rozprowadzenie elektryki, tynkowanie, szpachlowanie i malowanie ścian oraz sufitów, montaż ścianek z płyt gipsowo kartonowych na stelażu stalowym, rozprowadzenie nowych instalacji kanalizacyjnych, wodnych i grzewczych oraz elektrycznych, wykonanie wylewki cementowej na podłodze wraz z wierzchnią warstwą z żywicy, montaż płytek w łazience, montaż wanny, umywalki i „geberitów” z miskami ustępowymi.

Remontu, za który mężczyzna wziął pieniądze, nie dość, że nie dokończył, to jeszcze działając przy tym z premedytacją, wykonał w sposób, który nie miał prawa działać – zamontował „ślepe” kable w suficie, które po pociągnięciu wysuwały się, puszki elektryczne nie miały doprowadzonych kabli i trzymały się na piankę montażową, miedziane rurki od centralnego ogrzewania w rzeczywistości okazały się być plastikowe, a z miedzią miały tyle wspólnego, ile spray, którym zostały pomalowane.

- Marcin przychodził i sprawiał wrażenie, że coś robi, żeby była podstawa do przelewania mu pieniędzy – mówi Anna Szeszuła.

Wannę Marcin G. zamontował na styropianie i płycie nida-gips. Zamiast na nóżkach stała ona na śmieciach. Ubikacja nie miała odpływu, z zewnątrz były za to rury bez uszczelek udające odpływ, a ściana, którą postawił w łazience wisiała w powietrzu. Dodatkowo, wentylacja z łazienki kończyła się pomiędzy sufitem podwieszanym a stropem mieszkania.

„Widok z poziomu łazienki sugeruje, że kanał wentylacyjny jest podłączony. Jest to oszustwo” – napisał rzeczoznawca, inż. Tomasz Hadrych w opinii technicznej

Również ściana pomiędzy kuchnią a łazienką zbudowana została z nieodpowiednich profili, niebędących profilami drzwiowymi. Rury grzewcze Marcin G. zamontował bez otulin cieplnych, a z wymarzonej podłogi zrobił betonowy „dywan”, wylewając podłogę betonową na siatkę, leżącą na niewyczyszczonych deskach.

Z budowy znikały rzeczy i pojawiały się nowe

Lista oszustw Marcina G. jest długa i wciąż na jaw wychodzą kolejne remontowe „atrapy”. Marcin G. postawił też ścianę działowa, która ma oddzielać pokoje synów Anny, ale mimo jej próśb nie wyciszył jej. Anna zwraca uwagę, że wiele prac wykonywał tak, żeby zlecająca nie zorientowała się, że jest oszukiwana.

- Przyniósł wełnę, po to, żebym widziała, że jest, a później pewnie chciał ją wynieść na inną budowę – mówi.

"Podczas prac remontowych popełniono szereg błędów wykonawczych oraz dokonano próby zatuszowania prac, których nie wykonano, ale tak aby wyglądały na wykonane" - ocenił inż. Tomasz Hadrych w opinii technicznej

To trzeba zobaczyć! Niektóre są śmieszne, inne budzą po prostu grozę. Sprawdźcie, jakie mieszkania można wynająć w naszym kraju. Gwarantujemy niezapomniane wrażenia!ZOBACZ TAKŻE:Kto to tak urządził? Najgorsze mieszkania do wynajęcia w Polsce, niektóre jak z horroru. Zobacz zdjęciaNajgorsze mieszkania do wynajęcia w Polsce. Koszmar studenta i lokatora [ZDJĘCIA]

Najdziwniejsze mieszkania w kraju. Co za pomysły! Jak można ...

Oprócz oszustwa majster okazał się także złodziejem – z budowy ukradł grzejniki, farby i lampę. Do kosztów poniesionych przez Annę dochodzi też cena zmarnowanych materiałów – płytek, betonu, czy wanny. Ale podczas gdy jedne przedmioty znikały, inne pojawiały się. I tak w domu Anny znalazły się skradzione z innych remontów płytki, fronty, panele czy drzwi.

Oszustwo na remoncie w Poznaniu. Wykorzystał trudną sytuację

Marcin G. doskonale umiał wykorzystać trudna sytuację Anny.

- Samodzielnie wychowuję dwójkę dzieci. Mówiłam mu, że jest mi trudno, a on wykorzystywał to, że mam dużo na głowie, i że nie znam się na remontach. Zapewniał, że zrobi wszystko tak, żeby było dobrze – mówi Anna.

Remont w wynajętym od ZKZL mieszkaniu trwał od września do stycznia, a Marcin G. wydawał się być profesjonalny i zaangażowany. Jak opowiada Anna, były pewne aspekty, które lekko ją niepokoiły, na przykład nie wykonywanie prac po kolei, ale Marcin G. na wszystko znajdował wytłumaczenie.

- Moją czujność usypiało to, że czekałam przez pół roku na zgodę zmiany konstrukcji w ścianach nośnych, w których chciałam wykonać dwa otwory. Wiadomo było, że remont powinno zacząć się wyburzeń, ale ta procedura trwa, więc każde moje pytanie dlaczego nie robi czegoś spotykało się z odpowiedzią „To później, jak będą te ściany” – opowiada Anna.

Kobieta zaczęła się niepokoić w grudniu, kiedy osoba, która poleciła jej Marcina G. poinformowała ją, że została oszukana i okradziona. Później okazało się, że jej płytki i grzejniki zaniósł do Anny.

Gdy prace nie postępowały, Anna poprosiła o pomoc znajomych.

- Na początku myśleliśmy, że w budowie jest chaos, wszystko jest zaczęte, nic nie jest skończone. Nikt nie wpadł na to, że to jest takie oszustwo – opowiada Anna i dodaje, że kiedy tylko zaczęła uzależniać kolejne przelewy pieniężne od zakończenia danego etapu prac, postawa Marcina G. zmieniła się diametralnie.

Podczas spotkania w styczniu ustalono, że Marcin G. ma wywiązać się z prac, za które dostał pieniądze. Jako dowód spisano dokument, pod którym majster podpisał się swoim numerem dowodu i PESEL-em. Od tego czasu mężczyzna nie pojawił się nigdy więcej na budowie. „Głos Wielkopolski” próbował zwrócić się do Marcina G. z prośbą o komentarz, ale jego numer telefonu już nie istnieje.

- Wyłudził ode mnie pieniądze, które wzięłam na kredyt. Nie stać mnie na wykończenie remontu, dlatego założyłam zrzutkę. Jedynie dzięki pomocy będę mogła się tam przeprowadzić razem z dziećmi

– mówi Anna, która około miesiąc temu sprawę zgłosiła na policję.

Jak potwierdza podinsp. Iwona Liszczyńska z zespołu prasowego Komendy Miejskiej w Poznaniu, takie zgłoszenie wpłynęło na policję.

- Toczy się postępowanie sprawdzające tj. czy wskazana sytuacja i opis zachowania danej osoby wyczerpują znamiona przestępstwa, czy naruszone są tutaj przepisy cywilnoprawne - informuje.

Kobieta ma nadzieję, że dzięki zrzutce uda jej się przeprowadzić z synami do nowego mieszkania.

Kodeks Wykroczeń oraz wewnętrzne regulaminy wspólnot mówią jasno, czego nie wolno robić w bloku. Łamiesz te zakazy? Musisz liczyć się z konsekwencjami ze strony policji, a nawet sądu. CZYTAJ DALEJ >>>

Kary 2022. Za robienie tego w mieszkaniu dostaniesz mandat l...

Relacje z sąsiadami stały się inspiracją dla wielu memów i demotywatorów - zobacz te najzabawniejsze znalezione w Internecie. Zobacz memy o sąsiadach------>

Sąsiedzi już tacy są... Zobacz najlepsze memy i demotywatory...

Młyn Hermanka na poznańskiej Wildzie miał zmienić się w kompleks handlowo-biurowy. Minęło 11 lat a poznański zabytek przechodzi z rąk do rąk i niszczeje. 14 kwietnia 2021 r. młyn został sprzedany na licytacji komorniczej za 2 538 000 zł. Co dalej z młynem Hermanka? Póki co zabytek popada w ruinę i wypełnia się śmieciami.Więcej przeczytasz TUTAJ.Zobacz budynki, w tym zabytki Poznania, które rozpadają się na naszych oczach --->

Zaniedbane miejsca Poznania. Zabytkowe kamienice, historyczn...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Najgorszy remont świata w Poznaniu. "Fachowiec" spartaczył wszystko co było można, wziął pieniądze i zniknął - Głos Wielkopolski

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Tygodnik Ostrołęcki
Dodaj ogłoszenie