MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Nadliczbowe konflikty w ratuszu

(k)
Walka miejskich włodarzy Ostrołęki o ukrócenie nadliczbówek w szkołach zmieniła się w wojnę opozycji z prezydentem. Do starcia doszło na ubiegłotygodniowej komisji prawa rady miejskiej. Radny Arkadiusz Czartoryski na znak protestu zrezygnował z członkostwa w komisjach oświaty i finansów.

Przypomnijmy, w marcu radny Platformy Obywatelskiej Andrzej Kania zażądał od prezydenta informacji ile godzin nadliczbowych mają dyrektorzy i nauczyciele w miejskich szkołach. Prezydent Ryszard Załuska przyznał, że jest to problem, bo nauczyciele pracujący na półtora czy dwóch etatach blokują miejsca młodym, wykształconym a bezrobotnym. Zapowiedział też, że sytuacja się zmieni.
Wnioskodawca i część radnych oskarżyli prezydenta o bezczynność. Chcieli ukrócenia nadliczbówek od razu; prezydent obiecywał, że od nowego roku szkolnego. Poszło o dyrektorów szkół. Okazało się, że poza nielicznymi wyjątkami, dyrektorzy i wicedyrektorzy znacznie przekraczają przyznaną im liczbę lekcji do poprowadzenia. Rekordy padły w ZSZ nr 2, gdzie dyrekcja prowadziła nawet trzy razy więcej lekcji niż przewidywał to arkusz organizacyjny szkoły. Komisja oświaty Rady Miejskiej zażądała ograniczenia liczby wicedyrektorów w ZSZ nr 2. Część radnych z tej komisji żądała również od Urzędu Miejskiego pełnych danych o nadliczbówkach dyrektorów, bo dostali informacje tylko z połowy roku szkolnego (od września do lutego).
Na posiedzeniu komisji prawa we środę 25 czerwca były prezydent a obecnie opozycyjny radny Arkadiusz Czartoryski podał zdobytą przez siebie informację, że mimo zgłoszenia problemu nadliczbówek już w marcu, dyrektorzy i wicedyrektorzy szkół nadal przyznawali sobie ponadwymiarowe lekcje. Czartoryski podał, że dyrektor ZSZ nr 2 Czesław Kisiel nie tylko od września do lutego znacznie przekraczał przyznany mu przez miasto limit lekcji do poprowadzenia. Do samego końca roku szkolnego żył głównie z nadliczbówek. Czartoryski podał, że w jednym z tygodni czerwca oprócz sprawowania normalnych dyrektorskich obowiązków, dyrektor Kisiel przepracował dodatkowo ponad 25 godzin lekcyjnych. Czyli dziennie, poza normalnymi obowiązkami, średnio po pięć godzin dodatkowej pracy. Radny Czartoryski wszczął procedurę zmierzającą do tego, by Rada Miejska zobowiązała prezydenta do ukarania dyrekcji ZSZ nr 2. Wniosek jednak przepadł już w komisji. Sześcioro radnych (Maria Sulbińska, Lech Wołczuk, Wojciech Zarzycki, Lesław Chojnowski, Mariusz Popielarz i Marek Sutnik) sprzeciwiło się pomysłowi ukarania dyrektora ZSZ nr 2. Dwóch radnych wstrzymało się od głosu (Sławomir Kot, Wiesław Szczubełek). Tylko czterech radnych poparło wniosek o ukaranie. Oprócz Czartoryskiego byli to Janusz Kołakowski, Janusz Kotowski i Andrzej Kania.
Przeciwnicy karania dyrektorów, w tym obecnie urzędujący prezydent Ryszard Załuska, odpierali ofensywę Czartoryskiego twierdząc, że problem z nadliczbówkami nie jest nowy, dotykał szkół również w ubiegłej kadencji, gdy Czartoryski był prezydentem. Poprzedni zarząd miasta pod przewodnictwem Czartoryskiego nie podjął tu jednak żadnych działań. Były prezydent przyznał, że nie miał świadomości, iż dyrektorzy przekraczają przyznane im limity nadgodzin i nigdy tego nie kontrolował. Stwierdził jednak, że nie usprawiedliwia to obecnej sytuacji.
Arkadiusz Czartoryski na znak protestu przeciw bierności władz miasta wobec problemu nadliczbówek zrezygnował z członkostwa w komisjach oświaty i finansów. Jak twierdzi, jeżeli dyrektor podległej miastu szkoły nie wywiązuje się z powierzonych mu obowiązków, narusza wewnętrzne przepisy regulujące organizację szkoły, zasługuje na karę. Wśród radnych popierających prezydenta nie było jednak woli, by wyciągnąć w tym przypadku jakiekolwiek konsekwencje.
Radny Czartoryski podjął decyzję o rezygnacji z pracy w komisjach w czwartek 26 kwietnia. Tego samego dnia Czesław Kisiel wygrał konkurs na dyrektora ZSZ nr 2. Był jedynym kandydatem na stanowisko. Ostateczną decyzję o powołaniu podejmuje prezydent.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki