MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Na zakręcie

(am)
Jolanta Tenderenda mieszka od 15 lat w niedużym domu w Nurze na rogu ul. Małkińskiej u zbiegu z ul. Kościelną. Wydawać by się mogło, że powinna być zadowolona z takiego położenia budynku, bo do kościoła ma zaledwie kilkadziesiąt metrów, a i do centrum gdzie znajdują się wszystkie ważne urzędy, sklepy i przystanek PKS, też jest niedaleko. A jednak, jak się okazuje, taka lokalizacja może być niezwykle uciążliwa.

Ulica Małkińska jest bowiem głównym traktem tranzytowym przez Nur i to o dość dużym natężeniu ruchu drogowego.
- Tu czasem naprawdę trudno wytrzymać - skarży się Jolanta Tenderenda. - Od ściany domu do jezdni są zaledwie dwa metry. Gdy przejeżdżają ciężkie samochody, cały budynek drży w posadach, pękają mury, latem się kurzy do mieszkania, a hałas jest taki, że nie można zasnąć.
Przy jej domu ulica Małkińska skręca pod kątem niemal prostym, co powoduje że długie samochody przy skręcie tarasują cały łuk niezbyt szerokiej jezdni i zmuszają jadących z naprzeciwka do zatrzymywania lub cofania. Wąski chodniczek przy domu Tenderendów został przez nie całkowicie rozjechany i dzisiaj pozostał z niego tylko betonowy gruz.
- Wielokrotnie już naprawialiśmy z mężem ten narożnik chodnika, ale to jest syzyfowa praca. W tym roku był już wybetonowany i proszę popatrzeć co z niego zostało. Kiedyś mi mało dziecka nie zabiło. Bawiło się przy domu, gdy odłamek betonu wystrzelił spod koła samochodu i uderzył w ścianę tuż obok jego głowy - wspomina pani Jolanta.
Wraz z mężem pisali już wielokrotnie w sprawie poszerzenia drogi, a to do rejonu dróg, a to do gminy, ale jak dotychczas bez rezultatów.
Wójt gminy Jacek Murawski rozkłada ręce.
- Gmina od wielu lat czyni starania w celu poprawienia tej drogi, głównie z uwagi na bezpieczeństwo ruchu drogowego. Jej administratorem jest Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich. Zawarliśmy z nim pisemne porozumienie o poszerzeniu zarówno tego łuku jak i podobnie ostrego i niebezpiecznego zakrętu przy kościele. Gmina zobowiązała się do wykonania podkładów geodezyjnych, dokumentacji technicznej oraz pozyskania gruntów niezbędnych do poszerzenia jezdni, natomiast główny koszt modernizacji i przebudowy poniesie MZDW. Okazuje się jednak, że najwięcej kłopotów sprawia uzyskanie terenu. Przy kościele grunty należą do parafii i w sprawie ich przekazania odbyło się spotkanie z przedstawicielami kurii łomżyńskiej. Władze kościelne odniosły się do projektu przebudowy drogi ze zrozumieniem i nurscy samorządowcy są w tym wypadku umiarkowanymi optymistami. Przeszkodą w modernizacji zakrętu przy domu Tenderendów może jednak okazać się stanowisko ich sąsiadki, która nie wykazuje specjalnego entuzjazmu do pomysłu oddania lub sprzedania na ten cel skrawka swojego ogródka.
- Myślę, że jednak dojdziemy do porozumienia - uważa wójt Murawski. - Przecież chodzi naprawdę o niewielki kawałek gruntu.
Zdaniem Jolanty Tenderendy, problem rozwiązałoby przeniesienie głównego ruchu poza ciasne centrum Nura na ulicę Łomżyńską, gdzie droga jest prosta i szeroka. Jej opinię podziela wójt Murawski.
- Już kilka lat temu wypracowaliśmy koncepcję przeniesienia tam ruchu tranzytowego. Ale sprawa własności gruntów jest tu jeszcze bardziej skomplikowana niż na Małkińskiej - mówi wójt. Jest to ponadto droga gminna i ma tylko jedną warstwę asfaltu. Aby mogła spełniać rolę drogi wojewódzkiej, tak jak ulica Małkińska, musi mieć znacznie solidniejszą nawierzchnię, chodniki, odwodnienie oraz bezpieczne przejścia dla pieszych. Nie można jednak tych prac wykonać, gdyż po poszerzeniu drogi jeszcze w latach 80., weszła ona częściowo na prywatne grunty, co do dzisiaj jest prawnie nieuregulowane. Należałoby dokonać niezbędnych wywłaszczeń, ale tu zaczynają się schody. Większość właścicieli gruntów, na których znajduje się droga, wyraziła już zgodę na ich przekazanie (bardzo często nieodpłatnie), ale niestety nie wszyscy. Jest kilka osób, które nie chcą się zgodzić na wywłaszczenie na żadnych warunkach i "za żadne pieniądze" - mówi wójt.
Dopóki nie będzie ich zgody, dopóty pomysł lokalnej miniobwodnicy pozostanie w sferze marzeń o wygodnym i bezpiecznym przejeździe przez Nur.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki