Na do widzenia. To było ważne 16 lat

Magdalena Mrozek
Magdalena Mrozek
Miało być tylko na chwilę, praca na wakacje, między pierwszym a drugim rokiem studiów. Zostałam… 16 lat.

I był to naprawdę bardzo dobry czas - szkoła życia, tego osobistego i zawodowego. W Tygodniku przeszłam całą ścieżkę - od dziennikarza, po redaktor naczelną. Mogę więc śmiało powiedzieć, że znam ten zawód od podszewki. Także dzięki bardzo wielu ludziom, z którymi miałam okazję pracować.

Zawsze zresztą uważałam, że mam do nich szczęście. Zarówno w redakcji - do koleżanek i kolegów, dzięki którym nigdy nie traktowałam Tygodnika jak miejsca pracy, do której muszę przyjść, jak i wielu osobom, których spotkałam na zawodowej ścieżce. Bohaterów tekstów, społeczników, pasjonatów i całe mnóstwo innych, którym nie było wszystko jedno. Bywały i trudne spotkania, czasami nerwowe rozmowy.

Zawsze jednak chodziło o to samo, by tekst był rzetelny, a gazeta nie została wmanipulowana w czyjeś interesy. Nigdy nie wstydziłam się tego, że moje nazwisko co wtorek widniało w stopce redakcyjnej. Tygodnik przez ostatnie lata bardzo się zmienił, ale nie zmieniło się w nim jedno.

To zawsze był, jest i będzie głos Czytelników. Dodaliśmy do swojego wydawniczego portfolio kilka nowych tytułów: Strefę Agro, Ostrołękę Cafe, Tygodniki Extra - w Makowie, Przasnyszu, Ostrowi Mazowieckiej, Ostrołęce. To także mój sukces. Czas jednak na nowe zawodowe wyzwania. Żegnam się z redakcją Tygodnika, ale nie z gazetą - z pewnością będę jej wiernym Czytelnikiem.

Dodaj ogłoszenie