Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Mleczarnia trzyma się nieźle

Rozmawiała Aldona Rusinek
Henryk Spychalski
Henryk Spychalski Fot. A. Rusinek
- zapewnia Henryk Spychalski, prezes Mazowieckiej Spółdzielni Mleczarskiej Ostrowia. Mazowiecka Spółdzielnia Mleczarska Ostrowia jest, jak twierdzi prezes, w niezłej kondycji. Mimo to w ciągu najbliższego roku 100 pracowników mleczarni będzie musiało zasilić szeregi bezrobotnych.

- Panie prezesie, dzwoni do nas ciągle wielu dostawców mleka ze skargami na zaległości płatnicze spółdzielni Ostrowia. Niedawno po mieście poszła fama, że w mleczarni będą zwolnienia z pracy, bo spółdzielnia upada. Jaka jest naprawdę kondycja firmy?
- Wcale niezła. Nasza spółdzielnia jest obecnie w lepszej sytuacji, niż była przed rokiem, choć dzisiaj prawie wszystkie spółdzielnie mleczarskie borykają się z kłopotami. Plotka o tym, że mleczarnia upada wzięła się zapewne stąd, że dwa lata temu inspektor kontroli skarbowej z ostrowskiego Urzędu Skarbowego stwierdził, że zawyżyliśmy koszty uzyskania przychodu, odprowadzając część należnej rolnikom zapłaty za mleko jako tzw. odpis na fundusz udziałowy i tym samym zaniżyliśmy podatek o około 1,2 mln złotych. Nie zgodziliśmy się z takim orzeczeniem inspektora i zaskarżyliśmy jego decyzję do Izby Skarbowej, która pół roku później tę decyzję uchyliła. Rozniosła się jednak fama, że mleczarnia nie płaci podatków, przez co straciliśmy kilku klientów, a także możliwość uzyskania kredytu preferencyjnego. Musieliśmy więc zaciągnąć zwykłe, znacznie mniej korzystne kredyty. W związku z tym wystąpiliśmy do sądu o 2 mln odszkodowania za straty jakie ponieśliśmy wskutek nieodpowiedzialnej decyzji inspektora kontroli skarbowej. Są to zresztą straty nie tylko finansowe, bo podważono wiarygodność i wypłacalność spółdzielni.
- W czym przejawia się niezła, jak Pan twierdzi, kondycja mleczarni?
- Utrzymujemy na ustabilizowanym poziomie produkcję. Skupujemy dziennie 430 tys. litrów mleka, mamy 8200 dostawców. Jest ich wprawdzie o połowę mniej niż powiedzmy pięć lat temu, ale wiąże się to także z tak zwaną koncentracją, czyli powstawaniem gospodarstw specjalistycznych, nastawionych na produkcję mleka. Dostawców mamy więc mniej, ale większych. Otrzymaliśmy właśnie z SAPARD-u osiem nowych wozów do zbierania mleka. Wciąż eksportujemy swoje produkty do kilkudziesięciu krajów na całym świecie, nawet do Australii i Ameryki Południowej, gdzie jest zapotrzebowanie na naszą serwatkę i mleko w proszku. Rocznie produkujemy około 10 tys. ton żółtych serów i podobną ilość mleka w proszku.
- Czy mleczarnia powiększa asortyment produkcji?
- Staramy się w SAPARD-zie o maszyny do produkcji białka serwatkowego. Jeżeli je otrzymamy, uruchomimy nowy kierunek produkcji. Zamierzamy produkować około 800 ton rocznie białka, na które jest na świecie spore zapotrzebowanie.
- Swego czasu mleczarnia przymierzała się do budowy własnej oczyszczalni ścieków, uważając za zbyt drogie ich odprowadzanie do miejskiej oczyszczalni.
- Okazało się, jednak, że budowa własnej oczyszczalni byłaby zbyt kosztowna. Zamierzamy jednak jeszcze w tym roku rozbudować podoczyszczalnię, którą posiadamy, o dwa osadniki. W ten sposób wydzielimy osad ze ścieków, co zmieni parametry odprowadzanych do miejskiej oczyszczalni ścieków i zmniejszy cenę za ich odbiór.
- Spółdzielcy skarżą się na niskie ceny mleka w ostrowskiej spółdzielni. Podobno okoliczne spółdzielnie oferują wyższe ceny.
- Średnia krajowa cena za mleko wynosi około 60 gr za litr i my taką, jak zresztą większość spółdzielni, utrzymujemy. Są oczywiście spółdzielnie, które płacą więcej, nas w tej chwili na to nie stać. Od 1 sierpnia natomiast podnieśliśmy o kolejne 5 groszy ceny za mleko tak zwane unijne, czyli od dostawców posiadających unijny certyfikat jakości. Mamy 385 takich dostawców i oni będą za mleko otrzymywać po około 90 groszy za litr.
- Czy prawdziwe są pogłoski o zwolnieniach pracowników mleczarni?
- W zakładzie zatrudnionych jest w tej chwili 860 osób. Rzeczywiście zamierzamy w najbliższym czasie zmniejszyć zatrudnienie o około 100 osób. Do końca tego roku chcemy zwolnić 50 pracowników, przede wszystkim w wieku przedemerytalnym i rencistów.
- Związki zawodowe nie protestują przeciwko temu?
- Ograniczenie zatrudnienia jest warunkiem utrzymania kondycji spółdzielni i związki zawodowe to rozumieją.
- W ostatnich kilku miesiącach zdarzyły się cztery dosyć poważne wypadki na halach produkcyjnych. Trzy osoby zostały poparzone, jedna osoba doznała urazu głowy wskutek wystrzelenia korka z formy na ser. Czy te wypadki to efekt niedociągnięć w zapewnieniu bezpieczeństwa pracy na halach produkcyjnych?
- Inspektor pracy, który kontrolował okoliczności wszystkich wypadków stwierdził faktycznie pewne niedoskonałości organizacyjne, ale także nieuwagę i zaniedbanie zasad bezpieczeństwa przez pracowników. Pracownicy bhp nieustannie uczulają personel na zachowanie tych zasad i ludzie powinni je przestrzegać.
- Pojawiły się ostatnio koncepcje łączenia spółdzielni mleczarskich w większe zakłady. Co Pan o tym myśli?
- Myślę, że konsolidacja przedsiębiorstw jest niezbędna. Prowadzimy rozmowy w tej kwestii z innymi spółdzielniami, ale w tej chwili nie mogę jeszcze nic na ten temat powiedzieć.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki