Minister Energii: będzie wspólnik, który w 50 proc. sfinansuje budowę elektrowni

Robert Majkowski

Wideo

Tutaj mamy jedyne miejsce w Polsce, gdzie możemy mieć najszybciej wybudowaną elektrownię - mówił na wstępie konferencji prasowej Minister Energii Krzysztof Tchórzewski. Odbyła się ona w piątek 1 lipca w ostrołęckiej elektrowni.

Deklaracji dotyczących budowy elektrowni padło wiele. Największy znak zapytania wiąże się z finansowaniem tej inwestycji szacowanej na nie mniej niż 5,5 mld złotych. Z wypowiedzi ministra można jednak wnioskować, że plan już ma, tyle że za wcześnie co do ogłaszania go publicznie.

- Żeby można było ogłosić przetarg na budowę elektrowni, muszą być zapewnione źródła finansowania. 50 proc. środków będzie pochodzić spoza spółki Energa. Będzie wspólnik, którego wskaże Skarb Państwa, i zapewni on 50 proc. środków potrzebnych do budowy - mówił minister, który zapytany o tajemniczego wspólnika, zapewnił jedynie, że pieniądze się znajdą.

Nieco ostrożniej o budowie bloku C mówił prezes zarządu Energa S.A. Dariusz Kaśków:

- My teraz z poziomu Energa S.A. musimy dokonać analiz ekonomicznych, finansowych, celem wypracowania modelu finansowania tej inwestycji. Jesteśmy usatysfakcjonowani wypowiedzią pana ministra, który zadeklarował takie jej wsparcie, gdy zostanie podjęta decyzja o budowie elektrowni. Mając komplet dokumentów projektu, będziemy podejmować ostateczną decyzję o tej inwestycji.

- Nadal mamy ważne pozwolenia na budowę, opinie środowiskowe co daje podstawę do tego, żeby przystąpić do ogłoszenia przetargu - mówił minister. - Każdy przetarg przy tego typu inwestycjach to czas około półtora roku. W środę uczestniczyłem w odmrożeniu podobnej inwestycji w Turowie, która była bardzo zaawansowana. Przetarg już był rozstrzygnięty, ale decyzja została zatrzymana. W środę inwestycja symbolicznie wystartowała, został wbudowany kamień węgielny pod bardzo nowoczesny, jeśli chodzi o węgiel brunatny, blok 500 megawatów.

Nasz ma mieć moc około dwa razy większą. Z elektrownią wiążą duże nadzieje poseł PiS Arkadiusz Czartoryski i prezydent Ostrołęki Janusz Kotowski.

- Jest to dla nas historycznie ważny moment - argumentował ten pierwszy. - Przypominam sobie rok 2012, który był rokiem złej decyzji wstrzymania budowy elektrowni w Ostrołęce. Dzisiaj jesteśmy w sytuacji zmienionego rządu. Mamy nieruchomość, wydane pieniądze na infrastrukturę, dokumentację, jesteśmy przygotowani do rozpoczęcia budowy elektrowni na węgiel To oznacza dla nas kolej, drogi...

- Tych szans dla lokalnej społeczności jest więcej - dodawał Janusz Kotowski. - Według wszystkich analiz, strategii budowa elektrowni to największa szansa na rozwój miasta i regionu. Miasto i gmina Rzekuń sprzyjały tym działaniom, choć mamy świadomość, że samorząd tylko w małych stopniu może przyczynić się do podjęcia decyzji tak istotnych. To daje olbrzymie nadzieje, że Ostrołęka i region doczekają się dobrego czasu.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie