Miłość Adama i Ewy Kurpiewskich zaczęła się przy... trzepaku

Beata Modzelewska
Beata Modzelewska
Ewa i Adam Kurpiewscy w tym roku będą obchodzić 18. rocznicę ślubu. Oto historia ich miłości.

Poznali się… przy trzepaku.

- Ojejjjj, to było tak dawno temu – śmieje się Adam. – W czasach gdy dyskoteki były tylko w szkołach. Więc w jaki sposób młodzież mogła nawiązywać nowe znajomości? Na podwórku. Poznaliśmy się, gdy Ewa trzepała dywan na święta.

Zapytali, czy pomóc. Tak się zaczęło

- Dokładnie było to 20 grudnia – dodaje Ewa, sympatyczna drobna blondynka.

- Jak by to nazwać? Zbieg okoliczności? Przeznaczenie? Ewa mieszkała na osiedlu Dzieci Polskich, ja trochę dalej. Przeprowadziłem się wtedy z mieszkania przy ul. 11 Listopada na czas remontu. We wszystkich blokach z wielkiej płyty spółdzielnia wymieniała podłogi i trzeba było się przeprowadzić na kilka miesięcy. Zamieszkałem więc z rodzicami w bloku przy ul. Hallera. No i po prostu, któregoś pięknego dnia wyszedłem z kolegami na podwórko. Ewa trzepała dywan. Była z siostrą, ja z kolegami. Zagadaliśmy i tak już zostało - Adam ze szczegółami pamięta pierwsze spotkanie z przyszłą żoną.

- Zapytali, czy pomóc. A my się zgodziłyśmy – uzupełnia jeszcze Ewa.

- Romantyzmu może nie za dużo, ale magia była. Świąt – ze śmiechem dodaje Adam.

I zaczęli się spotykać. Najpierw całe towarzystwo damsko-męskie, z czasem już „w podgrupach”.

- Zresztą stworzyliśmy taką ekipę, która do dziś się trzyma – zaznacza Ewa. – Jest nas kilkanaście osób. Odwiedzamy się, bywamy razem na imprezach.

Połączył ich 14 lutego

A 14 lutego jest dla państwa Kurpiewskich ważną datą, bo wtedy zaczęli ze sobą chodzić. Ewa miała 14 lat, Adam 17. Dziewięć lat tak ze sobą chodzili. W końcu, również 14 lutego, Adam oświadczył się Ewie.

- Rodzice już nawet zaczęli poszeptywać, żebyśmy się w końcu pobrali. Martwili się, że możemy się rozstać, bo tak długo ze sobą chodzimy i w ogóle nie mówimy o ślubie – opowiada Ewa.

Zaręczyny były klasyczne: w obecności rodziców, z różami, pierścionkiem. Adam ukląkł i poprosił Ewę o rękę. Ona bez wahania powiedziała „tak”. Ze ślubem już do kolejnego 14 lutego nie czekali.

- Pobraliśmy się 12 czerwca 1999 roku. Było „r” w nazwie miesiąca, było też gorrrąco, nawet bardzo, bo ze trzydzieści stopni – wspomina Ewa. – Było świetnie!

Niebawem w ich życiu pojawiła się córeczka, Natalia. A wraz nią prawdziwe dorosłe życie: bo dziecko, dom, praca...

- Na szczęście zawsze mogliśmy liczyć na pomoc naszych rodziców – podkreśla Ewa. – Udawało nam się w tej prozie życia pielęgnować nasz związek. Soboty mieliśmy tylko dla siebie, bo dziadkowie przejmowali wtedy opiekę nad dzieckiem.

- Chodziliśmy w te soboty na kolacje: sami bądź ze znajomymi, czasem też do kina – mówi Adam. – Pamiętam taki lokal na Gołębiej – nazywał się „Wenecja”. Tam często bywaliśmy. A gdy Natalia podrosła, zaczęliśmy realizować swoje pasje.

Wspólne pasje

Jeszcze jako narzeczeni zaczęli wspólny biznes. W 1996 roku uruchomili sklep z bielizną, który prowadzą do dziś.

Mają wspólne pasje. Jedną z nich jest aktywność fizyczna. Adam biega, Ewa czasem mu towarzyszy, choć, jak mówi, woli fitness (konkretnie crossfit). Oboje wypoczywają aktywnie.

– W minione wakacje byliśmy we Włoszech, w Dolomitach. Spróbowaliśmy tam wspinaczki górskiej. Bardzo fajna sprawa – podkreśla Ewa. – Kochamy góry!

- Ale też Mazury – dodaje Adam. - Często tam jeździmy, mamy działkę, którą pielęgnujemy w sezonie.
Kurpiewscy marzą o podróży dookoła świata.

- Myślę, że kiedyś rzucimy to wszystko, spakujemy plecaki i w drogę – mówi Ewa.

- Na razie mamy jeszcze za dużo zobowiązań. Ale kiedyś stwierdziliśmy zgodnie, że nie będziemy się w życiu napinać na to, by MIEĆ. Wydajemy pieniądze na realizację swoich pasji. Jesteśmy zdania, że nie warto odkładać przyjemności do emerytury. Czas szybko mija, trzeba z niego korzystać efektywnie – tłumaczy Adam. Dodaje, że jego wielką pasją jest też polityka. Także ta lokalna.

- Robię to z potrzeby serca, a nie pobudek pragmatycznych. Po prostu lubię funkcjonować w przestrzeni publicznej – przekonuje.

Stale kusimy się nawzajem

Adam i Ewa dobrze się czują we dwoje.

- Lubimy razem wyjeżdżać, robimy sobie randki, romantyczne kolacje – zdradza Ewa.

- Gdy małżonkowie nie dbają o związek, tylko traktują go jak gospodarstwo domowe, bez radości - to jest bez sensu. My cały czas dbamy, żeby iskrzyło. Idziemy od czasu do czasu na randkę lub urządzamy ją sobie w domu – mówi Adam. - Faktem jest, że nie dość, że się kochamy, to jeszcze się lubimy i dogadujemy się ze sobą - zaznacza.

- Uzupełniamy się – dorzuca Ewa.

- Mówi się, że po siedmiu latach każdy związek przechodzi kryzys. A my przetrwaliśmy już cztery siódemki – śmieją się.

- Bo też jesteśmy bardzo wyrozumiali dla siebie – dodaje Ewa. – Nie ma między nami jakiejś chorej zazdrości.

- Często w związkach jest tak, że małżonkowie lubią imprezować oddzielnie. A my lubimy bawić się razem – opowiada Adam. – Ale żeby nie było, że nic nie robimy oddzielnie – śmieje się. - Bywamy osobno na różnych spotkaniach, wyjazdach, spotykamy się z kolegami, koleżankami.

- Lecz stale kusimy się nawzajem – uśmiechając się, zerka na swojego Adama Ewa.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3