Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Mieszkanie dla dłużnika

Marta Nożyńska
Makowska spółdzielnia mieszkaniowa "Jubilatka" ma różne sposoby na swoich dłużników. Już nie tylko pozywa nie płacących lokatorów do sądu, ale też udostępnia do wglądu listę z ich nazwiskami i kwotami, które są winni, zaś niedługo zacznie budować lokale socjalne, w których zamieszkają najbardziej zadłużeni spółdzielcy. Listę lokatorów, którzy nie płacą spółdzielni czynszu, można oglądać od czerwca. Zajrzeć do niej ma prawo każdy członek spółdzielni. Cieszy się ona sporym zainteresowaniem mieszkańców "Jubilatki".

- Niepłacenie przez lokatorów czynszu i kredytu stanowi zagrożenie dla spółdzielni, ponieważ może ona stracić płynność finansową, którą na razie mamy - mówi prezes "Jubilatki" Honorat Szczepkowski. - Stąd duża determinacja zebrania przedstawicieli spółdzielców, zarządu i rady nadzorczej spółdzielni w egzekwowaniu zaległych czynszów i kredytów. Nie możemy doprowadzić do upadłości spółdzielni, dlatego kierujemy sprawy do sądu, budujemy mieszkania socjalne, dlatego też dajemy do wglądu członkom listę dłużników. Lista ta służy temu, żeby poddać nie płacących pod pręgierz opinii społecznej. Członkowie naszej spółdzielni muszą wiedzieć, czy i jakie są zagrożenia spółdzielni i kto je stwarza. Jesteśmy przecież wspólnotą i gdy jeden nie płaci czynszu, działa na szkodę drugiego.

Dłużnicy mali i duzi

Na 30 czerwca dług lokatorów wobec spółdzielni wynosił 971.949,18 zł, w tym 227.152,43 zł to zadłużenie z tytułu niepłacenia kredytu i odsetek, zaś 744.796,75 zł to zadłużenie za czynsz. "Jubilatka" posiada 1230 lokali. Za czynsz zalega 884 mieszkańców, natomiast na liście osób, które nie płacą kredytu i odsetek widnieją 34 nazwiska. Niektóre znajdują się na obu listach.
- 417 z tych 884 osób to ci, którzy zalegają z czynszem za miesiąc. Może być tak, że wpłacą pieniądze parę dni po terminie i już komputer zaznaczy ich jako zadłużonych. Największym zagrożeniem dla spółdzielni są ci, którzy nie płacą czynszu ponad siedem miesięcy. Jest to 86 osób, które są nam winne 442.776 zł. Musimy z tym fantem coś zrobić. Nie możemy dłużej czekać z założonymi rękami. Od 2001 roku sukcesywnie wnosimy przeciwko najbardziej zadłużonym sprawy do sądu. W związku z nakazem zapłaty niektórych lokatorów odwiedza komornik - mówi Honorat Szczepkowski.
Prezes twierdzi, że przynajmniej połowę dłużników stać jest na płacenie czynszu, ale są też tacy, którzy mają kłopoty finansowe.
- Sytuacja ekonomiczno-społeczna w Polsce się zmieniła. Ludzie nie mają pracy i nie stać ich na opłaty. Na Zachodzie każdy mieszka w takim mieszkaniu, na jakie go stać. U nas jest po staremu. Kiedyś wszyscy chcieli mieć jak największe mieszkania, a teraz nie są w stanie ich utrzymać. Nie dążą też do zamiany lokalu na mniejszy. Ludzie się okopali w swoich mieszkaniach i w nich siedzą, a koszty utrzymania przerzucają na spółdzielnię. Zarząd nie ma przyzwolenia, żeby obciążać kosztami dłużników resztę członków spółdzielni. Jesteśmy zobowiązani poszukiwać wyjścia z tej sytuacji. Zapewnienie mieszkań socjalnych dla najuboższych jest obowiązkiem gminy, ale w Makowie nie buduje się ich od lat - dodaje prezes Szczepkowski.
W 2001 roku zebranie przedstawicieli, które jest najwyższą władzą w spółdzielni, podjęło uchwałę o budowie lokali zastępczych. Decyzję tę poparła rada nadzorcza. Zarząd "Jubilatki" myślał o takim rozwiązaniu już wcześniej.

Bez luksusów, po wyroku o eksmisję

Ciechanowskie biuro projektów INWEST-D złożyło już dokumentację inwestycji do starostwa. Jeśli pozwolenie na budowę zostanie wydane, jeszcze w tym roku staną fundamenty, zaś dłużnicy zamieszkają w nowym domu w drugiej połowie przyszłego roku.
Na razie spółdzielnia planuje zbudować jeden budynek socjalny z ośmioma mieszkaniami. Stanie on na spółdzielczej działce znajdującej się przy ulicy Kolejowej, położonej blisko ulicy Kopernika. Każdy z lokali będzie miał 26-27 m kw. powierzchni.
- Warunki w tym budynku będą takie, by nie urągały godności człowieka, chociaż na pewno gorsze niż w blokach - mówi prezes. - Zbudujemy budynek parterowy. Każde mieszkanie będzie miało jeden pokój z aneksem jadalnym, łazienkę i przedpokój, ciepłą wodę z elektrycznego podgrzewacza i piece. Węgiel mieszkańcy będą mogli trzymać w komórkach, które zostaną wybudowane naprzeciwko ich domów. Budynek będzie ciepły, zbudowany z pustaków i obłożony dziesięciocentymetrową warstwą styropianu - mówi Honorat Szczepkowski. - Chcemy tę sprawę załatwić w sposób cywilizowany, choć może trochę brutalny. Zanim ludzie przeniosą się do lokali socjalnych, będziemy musieli uzyskać wyroki eksmisyjne. Ci ludzie nie będą skazani na mieszkanie tam do końca życia. Jeśli uregulują zaległości wobec spółdzielni, będą mogli wrócić do mieszkań w bloku, a ich miejsce w budynku socjalnym zajmą inni dłużnicy.
Jak zapewnia prezes Szczepkowski, pieniądze na budowę mieszkań socjalnych nie będą pochodziły z czynszów płaconych przez lokatorów, ale z pieniędzy zasądzonych wyrokami w procesach, które wygrała "Jubilatka" (np. z PSS Społem o należność za wynajmowanie lokali) oraz z czynszu za lokale, które są własnością spółdzielni a które wynajmuje różnym instytucjom.
- Planujemy sprzedać albo wynająć osiem mieszkań, które zwolnią się po wyprowadzce dłużników. Myślę, że ludzie się nimi zainteresują. Jest wiele osób w Makowie, które nie mają gdzie mieszkać. Niedawno mieliśmy trzy pustostany, dzisiaj nie mamy ani jednego - mówi prezes.
W miejscu, gdzie ma stanąć pierwszy budynek socjalny, zmieści się jeszcze pięć podobnych. W mieszkaniach socjalnych będą mieszkać tylko spółdzielcy, czynsz będzie wynosił ok. 2 zł za metr kwadratowy, ale lokatorzy nie będą płacić za ciepłą wodę, centralne i telewizję kablową.

*

Będziemy z uwagą przyglądać się makowskiemu eksperymentowi. O takim rozwiązaniu w naszym regionie nie słyszeliśmy, a wydaje się być interesujący choć na pewno wzbudzi emocje wśród lokatorów "Jubilatki". Niewykluczone, że wizja zamieszkania w baraku zmobilizuje wielu dłużników i będą regularnie płacić czynsz, poza tymi, którzy naprawdę nie mają pieniędzy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki