MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Mieszkania, inwestycje i fundusze unijne

Rozmawiała Anna Suchcicka
Leszek Soja
Leszek Soja A. Suchcicka
Rozmowa z Leszkiem Soją, zastępcą burmistrza Przasnysza.

Wraz z wiosną rozpoczynają się prace na budowach. W tegoroczny budżet miasta wpisano siedemnaście inwestycji. Jest to m.in. budowa ogrodzenia cmentarza komunalnego, rozbudowa monitoringu ulic, budowa kanalizacji sanitarnej na osiedlu Węgierka, termomodernizacja Zespołu Szkół nr 3, budowa pawilonu sportowego na stadionie, modernizacja budynku po Komendzie Powiatowej Policji, budowa ulicy Sadowej, Kurpiowskiej, Dobrej, Spokojnej i ulic na Osiedlu Wschód oraz wykonanie dokumentacji technicznych ulic: Gdańskiej, Mazowieckiej, Pstrej i Orlika. Czy wszystkie te zapisy będą realizowane i w jakiej kolejności?

- Mamy przygotowaną dokumentację i pozwolenia na budowę trzech ulic w centrum: Kurpiowskiej, Dobrej i Spokojnej, krzyżujących się wzajemnie. Chcieliśmy przystąpić do robót w kwietniu, ale pojawiła się przeszkoda. Okazało się, że Zakład Energetyki Cieplnej musi przez jedną z tych ulic poprowadzić ciepłociąg do Zespołu Szkół Zawodowych. W związku z tym budowa tych ulic będzie musiała poczekać co najmniej do czerwca. Przystąpiliśmy więc do przygotowania innych inwestycji. Najbardziej zaawansowana jest budowa ogrodzenia cmentarza komunalnego. Następnie w planach mamy budowę ulic: Gałczyńskiego, Witkiewicza i Norwida. Po wykonaniu projektu i uzyskaniu pozwolenia na ich budowę przystąpimy do wykonania. W przyszłym roku planujemy budowę ulicy Gdańskiej i fragmentu ulicy Mazowieckiej. W ubiegłym roku była tam robiona kanalizacja sanitarna, w tym roku zostanie sporządzona dokumentacja techniczna, a w przyszłym, jeśli Rada Miejska zechce uchwalić środki, rozpoczniemy prace.

Poprzednie lata zaowocowały oczyszczalnią ścieków, jazem i halą sportową. Były to ogromne inwestycje. Obecne plany inwestycyjne miasta wydają się niezwykle skromne...

- Wartość inwestycji na ten rok będzie porównywalna do inwestycji zeszłorocznych i wyniesie ok. 4 mln zł. Najdroższa będzie budowa kanalizacji sanitarnej z małą przepompownią na osiedlu Węgierka - jej koszt to ok. 800 tys. zł.

Kolejka do mieszkań socjalnych wciąż się wydłuża, a mieszkania w Przasnyszu są droższe niż w Ostrołęce. Wynika to prawdopodobnie z faktu, że w mieście nic się nie buduje. Czy kłopoty mieszkaniowe rozwiąże zagospodarowanie pomieszczeń w dawnej komendzie policji?

- By przystąpić do modernizacji budynku po starej komendzie, najpierw trzeba opracować dokumentację na zmianę jego przeznaczenia i remont. Prace remontowe, być może, rozpoczniemy pod koniec roku. Docelowo mają tam być mieszkania, ale jeszcze nie wiemy, czy tylko socjalne. Burmistrz będzie wnioskował do Rady Miasta, przy konstruowaniu budżetu na rok 2004, by w przyszłym roku zaplanować budowę budynku socjalnego przy ulicy Zawodzie. Tym samym zostałby zlikwidowany jeden z trzech stojących tam baraków.

Czy jest w tym roku szansa na pozyskanie funduszy pomocowych na inwestycje?

- Bierzemy pożyczki z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz kredyty z Banku Ochrony Środowiska na ekologiczne inwestycje, ale pieniądze unijne na razie nas omijają. Unijne środki finansowe wymagają projektów na wielomilionowe inwestycje. By z nich skorzystać, gmina musiałaby się przyłączyć do przedsięwzięć o większej skali. Rozpoczęto rozmowy o budowie nowoczesnego wysypiska śmieci dla całego powiatu. Obecnie funkcjonujące miejskie wysypisko w Oględzie to niecka po dawnej kopalni żwiru, która nie spełnia warunków, jakie w tym momencie nakłada się na nowo budowane wysypiska śmieci. Dlatego też nowe wysypisko powstałoby w zupełnie nowym miejscu. Gdzie? - tego jeszcze nie ustalono.

Gdyby miasto dysponowało nieograniczonymi środkami, to co Pana zdaniem powinno się zrobić w Przasnyszu?

- Potrzeb jest bardzo dużo. Wymienię, niekoniecznie w odpowiedniej kolejności: budownictwo komunalne, mieszkania socjalne, drogi na osiedlach już istniejących, nie wszędzie jest też kanalizacja sanitarna, wodociągi i prąd. Są działki budowlane, do których nie ma możliwości doprowadzenia prądu. Przypomnę, że budowa linii energetycznych nie jest zadaniem samorządu lecz zakładów energetycznych. Jest potrzeba także inwestowania w obiekty sportowe. Mieliśmy w planie budowę pawilonu sportowego na stadionie miejskim, w którym znalazłyby się między innymi szatnie, natryski, siłownia, sala wielofunkcyjna.

Czemu mówi Pan "mieliśmy"?

- Projekt już mamy wykonany, ale kwota zaplanowana w budżecie na ten rok (150 tys. zł - przyp. red.) nie wystarczy nawet na fundamenty. Liczyliśmy na współpracę z powiatem, ale na razie Starostwo Powiatowe milczy.

Na obrzeżach miasta, o czym mówiło się w minionej kadencji, miał ruszyć zakład produkujący materiały budowlane. Czy obecne milczenie oznacza, że temat umarł?

- Byłoby bardzo dobrze, gdyby znalazły się osoby, które zechciałyby w Przasnyszu inwestować, a zwłaszcza ulokować na naszym terenie zakład produkcyjny. W poprzedniej kadencji były prowadzone rozmowy z przedstawicielami firmy, która chciała otworzyć w Przasnyszu wytwórnię materiałów budowlanych. Ale firma rozmyśliła się. Bardzo liczymy na rozwój miejscowych przedsiębiorstw i staramy się je wspierać. W zeszłym roku wspomogliśmy firmę rowerową Kross finansując przebudowę linii energetycznej, która była konieczna do budowy nowej hali - magazynu rowerów. Był to jeden z czynników, dzięki któremu Kross rozbudowuje się w Przasnyszu, a nie w innych miastach i dzięki temu mamy nowe miejsca pracy.

Wiem, że uruchomiona w ubiegłym roku wypożyczalnia rowerów nie okazała się dobrym pomysłem. Czy będzie kontynuowany plan budowy ścieżek rowerowych?

- Koncepcja budowy ścieżek rowerowych została przygotowana. Do jej realizacji potrzebne są pieniądze. Na razie ścieżki rowerowe robione są wraz z nowymi ulicami, czego przykładem jest ulica Sadowa.

Dotarcie np. z okolic dworca autobusowego do szpitala dla wielu osób jest bardzo uciążliwe. Czy nie czas pomyśleć o miejskiej komunikacji?

- Przasnysz nie jest miastem rozległym. W 15 minut można dotrzeć z centrum w każde miejsce. W związku z tym nie planujemy utworzenia miejskiego przedsiębiorstwa komunikacyjnego. Przy tej liczbie samochodów, odległości nie są uciążliwe, a ewentualne problemy z komunikacją rozwiązują u nas taksówki. Jest tu także miejsce na inicjatywę podmiotów gospodarczych, np. uruchomienie linii busów.

Niektórzy mieszkańcy uważają, że w Przasnyszu powinna być straż miejska.

- O straży wiele się mówiło, w pierwszej kadencji za burmistrza Henryka Napiórkowskiego, ale ówczesny Zarząd Miasta stwierdził, że byłoby to zbyt kosztowne. Uznał, że ewentualne wpływy z mandatów za złe parkowanie czy za nieporządek na posesji nie wystarczyłyby na utrzymanie straży. Obecnie o czystość miasta dba Miejski Zakład Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej. Nie myślimy o powołaniu straży głównie ze względu na brak pieniędzy. Idziemy raczej w kierunku rozwoju monitoringu. W tym roku planujemy uruchomić kamery w rynku. Będą monitorowane dwa ciągi ulic: od ulicy 3 Maja do ulicy Przechodniej i od ulicy Mostowej w kierunku ulicy Ciechanowskiej.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki