Mieszkańcy z miejscowości Kaczkowo Nowe boją się puszczać dzieci do szkoły.

Mirosław Dylewski
Rodzice boją się o życie swoich dzieci mających już za kilka dni codziennie chodzić do szkoły przez ten mostek. Spróchniałe barierki ochronne i dziury w chodniku budzą największe obawy.
Rodzice boją się o życie swoich dzieci mających już za kilka dni codziennie chodzić do szkoły przez ten mostek. Spróchniałe barierki ochronne i dziury w chodniku budzą największe obawy. M. Dylewski
Kilkudziesięciu mieszkańców wsi Kaczkowo Nowe w gminie Brok boi się o życie swoich dzieci mających od 1 września chodzić do szkoły w Kaczkowie Nowym. Droga, którą będą musieli pokonać codziennie liczy niespełna półtora kilometra, ale w jednym miejscu jest bardzo niebezpieczna. Władze gminy jeszcze przed wakacjami obiecały problemem się zająć. Na kilka dni przed rozpoczęciem roku szkolnego nic w tym temacie nie zrobiły.

Rodzicie blisko 15 dzieci w wieku 6-13 lat boją się, że ich pociechom może stać się coś złego na drewnianym moście łączącym Kaczkowo Nowe z Kaczkowem Starym.

- Panie kochany, boje się puścić samemu dzieci do szkoły - mówi nam jedna z mam. - Ten mostek jest naprawdę niebezpieczny dla takich maluchów. Drewniane barierki są spróchniałe, po lewej i prawej stronie są dziury w jezdni. Dzieci jak Ida robią różne rzeczy. Biegają, szturchają się, popychają nawzajem. Boję się, że jak kiedyś zaczną popychać się na mostku to wszyscy powpadają do rzeki, bo nic ich nie uchroni. Za kilka tygodni będzie już ciemni jak będą one szły i wracały to naprawdę mogą nic nie zauważyć.

- Jakiś czas temu gmina zrobiła prowizoryczne zabezpieczenie mostku - mówi babcia w rodzinie, którą pytamy o mostek. - Poprzybijali kilka desek, aby odgrodzić spróchniałe barierki od jezdni. Co z tego, skoro ktoś jej już jakiś czas temu poodrywał i dalej jest jak było. Obiecano nam, że do 1 września sprawa mostku będzie załatwiona. Wrzesień już za kilka dni, a tam nic się nie zmieniło.

W Urzędzie Miasta i Gminy Brok o mostek i jego remont zapytaliśmy zastępcę burmistrza miasta Andrzeja Zdziarskiego.

- Sprawa mostku jest nam dobrze znana - Mówi burmistrz Zdziarski. - Jakiś czas temu złożyliśmy wniosek do marszałka województwa o dofinansowanie remontu tego mostu wraz z budową drogi łączącej obie te miejscowości - Kaczkowo Nowe i Stare. Jednak wniosek ten został odrzucony a nas jest nie stać na samodzielną budowę tej przeprawy. Koszt inwestycji to około 1,5 miliona złotych. Jedyne, co mogliśmy zrobić to poustawiać znaki ostrzegawcze o złym stanie mostu i połatać deskami dziury w drewnianej jezdni. Odgrodziliśmy też spróchniałe barierki od jezdni, ale widzę teraz, że praca nasza została już zdewastowana.

- Mogę obiecać, że jeszcze przed rozpoczęciem roku, w poniedziałek, najpóźniej we wtorek, wyślę tam ekipę remontową, aby zabezpieczyła te barierki i dziury w moście. Zrobimy to tak, aby przejście to było bezpieczne dla każdego i aby rodzice nie bali się puszczać dzieci do szkoły - obiecał dokładnie zająć się zgłoszoną przez nas sprawą burmistrz Zdziarski.

Mostek w Kaczkowie odwiedzimy we wrześniu i sprawdzimy poczynione tam zabezpieczenia.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie