MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Mieszkają z grzybem

Paweł Pliszka
Grzyba w niewielkim mieszkaniu Gierasimowiczów można znaleźć niemal wszędzie. Jest w kuchni, w łazience i w pokoiku. Wilgoć i pleśń wchodzi nawet na meble. W niektórych szafkach nie da się trzymać ubrań
Grzyba w niewielkim mieszkaniu Gierasimowiczów można znaleźć niemal wszędzie. Jest w kuchni, w łazience i w pokoiku. Wilgoć i pleśń wchodzi nawet na meble. W niektórych szafkach nie da się trzymać ubrań P. Pliszka
Państwo Gierasimowiczowie mieszkają w lokalu socjalnym przy ulicy Padlewskiego w Ostrołęce. Mieszkanie ma niesprawny system wentylacyjny i jest całe zagrzybione.

- Była tu w maju komisja z Urzędu Miejskiego - opowiada Robert Gierasimowicz. - Stwierdzili, że mieszkanie nie nadaje się do użytku. Nie działa wentylacja, ściany są zagrzybione. I na tym się skończyło. Już dwa lata czekamy na przyznanie nowego mieszkania. I nic.

Rodzina Gierasimowiczów liczy sześć osób. Niedawno, kilka miesięcy temu, urodziło się im czwarte dziecko. Troje to dzieci z poprzedniego małżeństwa pani Iwony. Muszą się mieścić na 21 metrach kwadratowych. Taką powierzchnię ma ich mieszkanie socjalne przy ulicy Padlewskiego w Ostrołęce. Mieszkanie jest w fatalnym stanie technicznym.
- Proszę zobaczyć, tu wszędzie są zagrzybione ściany - oprowadza nas po mieszkaniu Iwona Gierasimowicz. - Nic nie warto tu kupować, bo się niszczy. Mąż ostatnio chciał szafę przesunąć, by wyjąć dywan do prania, również zawilgocony, to się skrzynia na dole wyrwała. Tu wszystko nasiąka wodą. Nie ma żadnego przepływu powietrza.
- Jeden urzędnik kiedyś powiedział, że przepływu powietrza nie ma, ponieważ wymieniłem drzwi i uszczelniłem okna - dodaje oburzony pan Robert. - No przecież to jakaś paranoja. Mam pozwolić na to, by rodzina zimą marzła? A poza tym to kompletna bzdura! Przecież inni ludzie mają szczelne drzwi i okna w domach i im jakoś nie wychodzi grzyb na ścianie.
W połowie lipca w mieszkaniu Gierasimowiczów przeprowadzono kontrolę przewodów kominowych. Badania wykazały, że przy zamkniętych drzwiach i oknach wynosi 0 metrów sześciennych powietrza na minutę. To wynik poza wszelkimi normami.
- Te bloki rzeczywiście musiały zostać pobudowane z jakąś wadą techniczną - potwierdza Krzysztof Szeląg, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego w Ostrołęce. - W kilku lokalach są problemy z wentylacją. Ale niestety miasto nie ma innych mieszkań socjalnych. Dopiero planowana jest budowa dwóch nowych bloków.

Są już na liście

Państwo Gierasimowiczowie są na liście osób oczekujących na mieszkanie socjalne. Poza nimi na nowy lokal czeka jeszcze 25 innych rodzin.
- Czas oczekiwania wynosi nieraz 2-3 lata, ponieważ rzadko zwalniają się lokale, a nowych mieszkań na razie się nie buduje - wyjaśnia Elżbieta Godlewska, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska w Urzędzie Miejskim w Ostrołęce. - Wiemy doskonale, jaka jest sytuacja mieszkaniowa państwa Gierasimowiczów. Wiemy też, że ich dotychczasowe mieszkanie nie nadaje się do użytkowania. Jeśli tylko zwolni się jakiś lokal, do którego mogliby się przenieść, natychmiast go dostaną. Były niedawno wolne dwa mieszkania, ale równie niewielkie jak to, które zajmują teraz i w porozumieniu z panem Robertem ustaliliśmy, że kwaterowanie ich tam nie ma sensu. Na razie czekamy na coś lepszego.
Do niedawna Gierasimowiczowie zalegali z opłatami za czynsz. Był to jeden z powodów opóźniających uzyskanie nowego mieszkania.
- Teraz doszliśmy do porozumienia z prezesem OTBS, że uregulujemy należności w ratach - zapewnia Robert. - Mam pracę i dzięki temu pieniądze na opłacenie czynszu. Wcześniej było trochę gorzej. Inna rzecz, że jak się patrzy na ten dom, to się człowiek zastanawia - za co tu płacić? Ale spłacimy dług. Chodzi tylko o to, by się stąd wynieść. Tu się nie da mieszkać. Boimy się, że dziecko może zachorować, jak będzie w takim zagrzybionym pomieszczeniu przebywało. Poza tym jest tu nam strasznie ciasno.

Ogromne potrzeby

Ostrołęka jest właścicielem blisko 700 mieszkań komunalnych pełnowartościowych, z podłączonymi wszelkimi mediami. Ponadto samorząd dysponuje 139 lokalami socjalnymi o znacznie niższym standardzie.
- Na mieszkania oczekuje w Ostrołęce około 300 rodzin, większość na lokale socjalne - mówi dyrektor Godlewska. - Rocznie zwalnia się nam do 10 mieszkań i to głównie tych o wyższym standardzie. Dlatego ludzie czekają nieraz bardzo, bardzo długo. W skrajnych wypadkach to nawet 10-15 lat.
Co roku jest tworzona lista osób, którym zostanie przyznane mieszkanie, jeśli się jakieś zwolni (na takiej liście są również Gierasimowicze). Większość wprowadzanych na nią rodzin to tzw. "pilne przypadki". Niestety mieszkań socjalnych na razie nie przybywa. Dlatego też oczekujący muszą uzbroić się w cierpliwość.
- Robimy właśnie dokumentację techniczną na budowę dwóch bloków z mieszkaniami socjalnymi - mówi Elżbieta Godlewska. - Powstałoby tam osiemdziesiąt nowych mieszkań.
Jednak w ratuszu zakłada się, że do nowych domów przekwateruje się lokatorów z domów socjalnych przy ul. Sienkiewicza. Na razie nie wiadomo też, kiedy ruszyłaby budowa bloków socjalnych.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na to.com.pl Tygodnik Ostrołęcki