Miejskie autobusy nie będą podjeżdżać pod szpital. Bo szpital chciał za to pieniądze, a MZK nie chciało zapłacić. Poszło o pieniądze - cierpią pacjenci

PO
Chory nie chory - trzeba maszerować

Pacjenci i odwiedzający nie mają co liczyć, że autobusy MZK będą się zatrzymywały bliżej wejścia do ostrołęckiego szpitala. Przystanek pozostanie tam gdzie jest - poza strefą objętą płatnym parkowaniem. MZK i szpital nie dogadały się co do zasad wjeżdżania autobusów MZK na drogę wewnętrzną przy szpitalu.

W piśmie, które wpłynęło właśnie do ratusza, zastępca dyrektora szpitala, Czesław Duszak, wyjaśnia dlaczego nie można zlokalizować przystanku bliżej wejścia do szpitala. Czytamy w nim między innymi, że: w tej sprawie prowadziliśmy obszerną korespondencję z Miejskim Zakładem Komunikacji.

W skrócie chodzi o to, że szpital - na prośbę MZK i miejskiego pełnomocnika do spraw osób niepełnosprawnych - zgodził się na pozostawienie przystanku w miejscu gdzie był on przed pełnym oddaniem szpitala do użytku (znacznie bliżej wejścia niż dziś), ale zażądał za to pieniędzy. A konkretnie tego, żeby MZK wykupiło tak zwane karty dostępu, pozwalające na wjazd w płatną strefę parkowania przy szpitalu. Jak zaznacza dyrektor Duszak, MZK zrezygnowało w związku z tym z zamiaru zorganizowania przystanku bliżej wejścia. Dziś - po zmianie organizacji ruchu i zainstalowaniu wjazdów w płatną strefę parowania urządzenie w niej przystanku MZK jest - zdaniem Duszaka - niemożliwe.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie